Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień18 - 39
- 2026, Lipiec14 - 27
- 2026, Czerwiec18 - 41
- 2026, Maj14 - 36
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
- DST 71.00km
- Teren 40.00km
- Czas 03:41
- VAVG 19.28km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Bukowiec - czarny szlak.
Wtorek, 8 kwietnia 2014 · dodano: 08.04.2014 | Komentarze 6
Na dzisiejszy dzień zapowiadali opady deszczu i myślałem że do wyjazdu nie dojdzie ale gdy sobie pospałem , wstałem, zobaczyłem że świeci słońce ,szybkie śniadanie i na rower.Postanowiłem że pomęczę się w Puszczy Bukowej.Jak najwięcej terenu miał dzisiejszy wypad zawierać chodź do końca plan nie został wykonany z braku czasu którego mi zabrakło przez częściowe prowadzenie roweru na czarnym szlaku.DDR -ką do Motańca i w las aby dojechać do Jezierzyc.
Kozy w Jezierzycach © strus
Tym razem do puszczy wjechałem ulicą Deszczową i chciałem zobaczyć pomnik Gene ale jakoś go przeoczyłem.Po krótkim odcinku gruntowej drogi i dużej ilości białych kwiatków dojechałem do nawierzchni nielubianej jakim jest bruk.

Białe kwiatki © strus
Pokręciłem się po puszczy i pojechałem innym szlakiem niż poprzednie razy do Kołowa i wjechałem od strony pola.


Kołowo - pozostałości grobów sprzed 1945 r © strus
W końcu trochę szosy w dobrym stanie aby udać się do Bukowieca po drodze przystając na batona przy Sercu Puszczy.

Głaz Serce Puszczy i ja © strus

Bukowiec - Stalowa wieża obserwacyjna ochrony przeciwpożarowej lasów © strus
Do wieży wchodził jakiś pan którego prosiłem o wejście - odmówił a chciałem zrobić tylko jedną fotkę.Przez tą odmowę coś mi chyba odbiło i pojechałem czarnym szlakiem. Przesadziłem bo nie jechałem cały czas bo po prostu się nie dało bo było okropnie stromo.
Zdjęcia niestety tej przestrzeni nie oddają ,na początku musiałem zejść ,rower sprowadzałem na dwóch hamulcach.

Czarny szlak - zjazd od Bukowca © strus
Na dole przywitał mnie drogowskaz Siodło Doliny Zielawy i trochę się zastanawiałem czy nie zmienić kierunku wspinaczki bo przecież nie wiem co mnie czeka na górze.

Siodło Doliny Zielawy © strus
Wspinaczka dała mi popalić ,przypomniały mi się treningi biegowe w górach za czasów Spójni.Jeszcze raz tylko sprowadziłem rower ale duży odcinek jechałem z wypiętą jedną stopą z zatrzasku pedała bo bałem się że zaliczę glebę i dotarłem do dużego głazu co przypominał mi serce ,jak się później okazało właśnie nosi taką nazwę.

Głaz Serce leży na Królewskiej Ścieżce (czarny szlak) między os. Bukowym a Bukowcem © strus
Po raz pierwszy wyjechałem z puszczy w okolicach Klęskowa przed S3,mimo że dostałem ostro w kość i ponownie ruszyłem w puszczę.

Klęskowo - S3 © strus
Myślę że to był najbardziej wymagający teren w moim życiu rowerowym.Po chwili dojechałem do remontowanej Drogi Górskiej do Kołowa.

Wjazd na Drogę Górską © strus
Droga nowa ale nawierzchnia różna ,trochę grubego kamienia jakiego nie lubię bo boje się o laczka.

Krzyżówka na Drodzę Górskiej © strus
Na powyższej krzyżówce odbiłem na Kijewko aby dojechać do brukowej drogi do Kołowa i po chwili zaskoczyłem że w nie tą stronę jadę.Nawrót i jazda w kierunku Płoni po chwili dotarłem krzyżówki na której wcześniej skręciłem w lewo szukając pomnika.Żeby nie wracać ta samą drogą pojechałem do Zdunowa a dalej znanym wszystkim szlakiem do domu.dużo dziś terenu zaliczyłem chodź mogłem więcej jadąc z Reptowa mogłem zaliczyć Cisewo i Grzędzice ale gdy przy kościele w Reptowie sprawdziłem godzinę była już 14.30 a obiecałem że będzie obiad na 15.30 jak wszyscy wrócą do domu .Ale terenu trochę jeszcze zaliczyłem jadąc bezpośrednio do Zieleniewa z Reptowa.Wjeżdżając na DDR zobaczyłem że jest mocno mokra a mnie jakoś opady wcześniej omijały ,dopiero gdy zjechałem z nad DK 10 zaczęło mocniej padać.Ostatnie kilometry w deszczu że plecak musiał też udać się z pozostałą odzieżą do pralki.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Płonia,Puszcza Bukowa,Kołowo,Klęskowo,Puszcza Bukowa,
Płonia,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 53.00km
- Czas 01:57
- VAVG 27.18km/h
- Temperatura 12.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
50 - tka po pracy na szosie.
Piątek, 4 kwietnia 2014 · dodano: 04.04.2014 | Komentarze 6
Jak na razie brak formy ,postanowiłem że po pracy jak będę miał czas to nie będę kręcił dużych dystansów ,max ok 60 km.Dziś wybrałem Speedera bo miałem około 2,5 h wolnego czasu, jak tak mało to jazda blisko domu czyli gmina Kobylanka.Stała trasa ,wszystkie dziury i nierówności znane na pamięć nawet osoba przy kamerze w Reptowie na przejeździe do Cisewa otwiera mi przejazd jak to możliwe bez naciskania przycisku.Pierwszy nawrót to za tablicą Niedźwiedź i jazda w kieruneku Cisewo przez Reptowo.
Robaczek w Cisewie © strus
W Cisewie przy lapidarium drugi nawrót i jadę do Kobylanki na DDR -kę aby udać się do domu jak w większości razy przez Przemysłową.

Budowa zakładu Van Heyghen Staal w Stargardzie © strus
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź [Zdunowo],Reptowo,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 116.00km
- Teren 9.00km
- Czas 05:02
- VAVG 23.05km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Barlinek przez Pełczyce.
Czwartek, 3 kwietnia 2014 · dodano: 03.04.2014 | Komentarze 2
Droga do Dolice kilkakrotnie pokonywana bez historii ,dalsza droga to dziewictwo na szlaku z pierwszym przystankiem w Dopropolu Pyrzyckim.Oczywiście odcinek z Witkowa do Kolina maskara przez to wybrałem Kellysa a nie Meride.
Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dobropolu Pyrzyckim © strus
Następnej miejscowości dostałem okrzan jak chciałem wjechać na teren starych zabudowań folwarcznych z XIX-w prze dwie panie które w biegły za mną z krzykiem że to teren prywatny i coś tam coś tam.Żałuje tylko że nie zrobiłem fotki domu przed bramą.

Kościół filialny pw. Ducha Świętego - Brzezina © strus
Następna miejscowość znana z nazwy jako Sułkowo ale to ma może 200 m długości i zaledwie kilka domów.Po minięciu kilku jezior dotarłem do pierwszej większej miejscowości z dużą ilością wąskim jednokierunkowych uliczek - Pełczyce

Kościół parafialny p.w. Narodzenia NMP w Pełczycach © strus

Plebania w Pełczycach z XIX w. w miejscu zamku Schloss Bernstein © strus

oraz studnia za plebanią o dziwo zwiedziłem sobie całe obejście i nikt mnie nie pogonił.Z daleka zauważyłem jakiś pomnik do którego postanowiłem pojechać jak zobaczyłem nazwę parku to już wiedziałem czyj on będzie.

Pomnik Jana Pawła II w Pełczycach © strus
Pełczyce pożegnały mnie kwitnące drzewa i drogowskaz z liczba 9 km do Barlinka co mnie zdziwiło bo myślałem że jest dalej.

Wyjazd z Pełczyc w kierunku Barlinka © strus

Gmina Barlinek Wita © strus
Barlinek wita również wieloma jeziorami ,bardzo mi sie podobało przy ulicy Pełczyckiej ale nie było można zrobić fotki bo duży ruch na szosie a z drugiej strony nie znalazłem dojazdu tylko kolejny kościół.

Kościół Świętego Bonifacego w Barlinku © strus
Trochę pokrążyłem po centrum zrobiłem kilka zdjęć które zamieszczam poniżej.w domu zobaczyłem że mogłem objechać Jezioro Barlineckie ,będzie tu trzeba wrócić.

Pomnik gęsiarki na barlineckim rynku © strus


Fragment murów obronnych z XIV i XV wieku w Barlinku © strus

Pomnik Jana Pawła II w Barlinku © strus

Kościół Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Barlinku © strus
Pora wracać do domu ,najpierw musiałem namierzyć wyjazd z miasta aby udać się w kierunku Przelewic.Po pewnym czasie dojechałem do miejscowości Równo spojrzałem na licznik i pomyślałem że może to połowa drogi ale później zapomniałem liczbe kilometrów przejechanych do tej miejscowości.

W końcu natrafiłem na coś innego jak kościółek w miejscowości Laskowo przy drodze jest piękny pałac w remoncie z dużą ilością zabudować folwarcznych i pięknym parkiem.

Pałac - Laskowo © strus

Kościół filialny pw Najświętszego Serca Pana Jezusa w Laskowie © strus
Żeby dotrzeć do Przelewic mam po drodze trzy małe wioski w których robiłem jak zawsze to co najstarsze czyli kościółki w kolejności Płońsko,Rosiny,Kłodzino.

Ruina kościoła z XV/XVI w Płońsko © strus

Kościół parafialny p.w. św. Michała Archanioła w Rosinach © strus

Kościół filialny p.w. św. Antoniego w Kłodzinie © strus
Gdy dotarłem do Przelewic zakończyły się tereny nie znane ,pierwszy raz jeżdżone teraz pozostał tylko powrót do domu ale jeszcze zajechałem w okolice OGRODU DENDROLOGICZNEGO.

Oranżeria w Przelewicach © strus

Pałac z XIX wieku w Przelewicach © strus
W drodze do Lubiatowa w którym uzupełniłem zapasy które mi się skończyły w plecaku zrobiłem jedną fotkę bocianów. W sklepie nie było żadnych isotoników więc wybrałem wodę i snickersa.

Bociany - Oćwieka © strus
W Lubiatowie podczas spożywania batona spokoju nie miałem jaki pilot myśliwca szalał nad głową ,wielokrotnie przelatywał ,ciekawe z jakiej bazy tu dotarł.

Kościół filialny p.w. MB Nieustającej Pomocy w Lubiatowie © strus
Dalszą drogę postanowiłem przejechać do domu już bez postojów na zdjęcia bo po drodze zostały tylko miejscowości już wcześniej zaliczone , w końcu dotarłem do mojej nie lubianej drogi DW 106 w Obrycie.W Warnicach zawróciłem aby pojechać trochę terenowo i dotrzeć do lotniska w Kluczewie.Odkryłem miejsce dojazdu Daniela Hydroline,tej firmy nie widziałem wcześniej.Przez Golczewo i terenowo do Giżynka a dalej już prosto do domu.
TRASA:
Stargard,Witkowo,Kolin,Morzyca,Dolice,Dobropole Pyrzyckie,Brzezina,Sułkowo,Pełczyce,Łyskowo,Wierzchno,Barlinek,Jaromierki,Osina,Lutkowo,Równo,Laskowo,Płońsko,Rosiny,Kłodzino,
Przelewice,Kosin,Kluki,Oćwieka,Lubiatowo,Zaborsko,Cieszysław,Stary Przylep,Obryta,Barnim,Warnice,Burzykowo,Kluczewo,Golczewo,Giżynek,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 51.00km
- Teren 19.00km
- Czas 02:20
- VAVG 21.86km/h
- Temperatura 9.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
50 - tka po pracy.
Wtorek, 1 kwietnia 2014 · dodano: 01.04.2014 | Komentarze 3
Dziś wahałem się czy mam iść po pracy na rower a to dlatego że wczoraj pracowałem do 21-szej a dziś na rano do 13 -tej i trochę byłem zmęczony ale postanowiłem przejechać nie duży dystans.Przez Mokrzycę pojechałem do Klępina z myślą o Lubowie ale przy kościele zmieniłem decyzję na Małkocin przez Grabowo ,żeby zaliczyć więcej terenu.Wyruszyłem bez jakiegokolwiek planu z wyjątkiem zaliczenia ok 50 km.Gdy chciałem zrobić fotkę w Grabowie bocianom zauważyłem że telefon nie załapał sygnału GPS ,czekałem na sygnał a bociany dały nogę do ogrodu ale za to koniki nie uciekły.

Konie w Grabowie © strus
Znanym już szlakiem gruntowym ruszyłem z Grabowa w stronę Małkocina ,po drodzę napotkałem ponownie mogiłę z 1945 roku tym razem zrobiłem zdjęcie tabliczki.

Jadąc przez Małkocin dojrzałem jakiś stary dom z 1922-1923 roku z zegarem więc podjechałem.

Zabytkowy Młyn z zegarem © strus
Następnie pojechałem w kierunku DW 142 aby chwile na niej pojechać i odbić do Poczernina ,przy kościele w bocianim gnieździe jeden siedział a ja prosto ponownie obok ośrodek pomocy dla osób szukających uwolnienia spod przemocy złego ducha terenem znowu ku DW 142 aby na krzyżówce odbić na Sowno.Z Sowna do mojej krzyżówki leśnej w Puszczy Goleniowskiej jechałem dziś najgorszym odcinkiem dzisiejszego dnia ,bardzo dużo dziur ,nie można się rozpędzić.Gdy dotarłem do krzyżówki leśnej tym razem nie na Cisewo tylko do Reptowa.Jakoś mi dziś się ciężko jechało chyba przez ten chłód a już tak dobrze było z tym słońcem ,do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja.Wcześniej cieszyłem się z każdej temperatury powyżej 5 -ciu stopni bez deszczu i mówiłem że to luxus.
Przez Kobylankę do DDR i prosto do domu.
TRASA:
Stargard,Mokrzyca,Klępino,Grabowo,Małkocin,Śiwkowo,Poczernin,Sowno,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargrd.
Kategoria SOLO
- DST 55.00km
- Teren 24.00km
- Czas 02:57
- VAVG 18.64km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Z kłopotami ...
Niedziela, 30 marca 2014 · dodano: 30.03.2014 | Komentarze 5
Dzisiejszy dzień był bardzo dziwny ze względu na kłopoty ,już po pierwszym kilometrze małżonka oznajmiła że jest za cienko ubrana i żebyśmy wrócili po ciuchy inne ,ja zaproponowałem żeby jechała w kierunku Kobylanki a ja wrócę sam i ją dogonię.Wróciłem pod dom a podczas wypinani prawego buta znowu blok został w zatrzasku , mimo że założyłem nowe śruby.Miałem nowy zestaw śrub i bloków w domu więc postanowiłem wymienić i podejrzewałem że może gwint się zepsuł w blaszce w bucie więc odwróciłem ją na drugą stronę i przykręciłem ,ciuchy zapakowałem, wyruszam patrze licznik nie działa i znowu stop.Na szczęście to tylko magnes się poluźnił i ruszyłem w pościg.Ze względu na stracony czas pojechałem żeby było szybciej przez ulicę Szczecińską , na DDR do Zieleniewa tłok .Gdy dojechałem do Kobylanki to nie wierzyłem że małżonka tak szybko dotarła na skwerek za kościołem podjechałem a jej nie było ,wróciłem pod sklep pod Lipami ,zrobiłem zakupy i chciałem zadzwonić gdzie jest ale okazało się że jej telefon jest w moim plecaku. :(
Nie wiedziałem co mam robić ,pomyślałem że może laczka złapała w okolicach Przemysłowej i postanowiłem wrócic dojechałem zaledwie do skrętu do Oś.Zielonego i ją ujrzałem.Znalazła się zguba która czekała na mnie w okolicach Tradisu a później postanowiła że poczeka w Kobylance.Dalej już razem ruszyliśmy na początku taką samą trasa jak jechałem sam wczoraj.Gdy już byliśmy po drugiej stronie DK 10 po kilkuset metrach wjeżdża się w las jest ostry podjazd ,dała radę. :)Tu zmiana odzieży.

Puszcza Goleniowska © strus
Po pewnym czasie dojechaliśmy do znanego wcześniej szlaku do Wielgowa tj. Gajęcki Ług.Dalej już znaną trasą i pierwszy raz pokonywaną w tym roku przez małżonkę ruszyliśmy na Zdunowo.

Małżonka na trasie © strus
Jadąc wzdłuż szpitala zaproponowałem że może pojedziemy na róg Tczewskiej i Goleniowskiej na pizzę ,żona stwierdziła że ostatnim razem jej nie smakowała a ja nie byłem przygotowany bo nie znałem innego miejsca w pobliżu na posiłek i tak został nam suchy prowiant zakupiony w Kobylance który skonsumowaliśmy na leśnym stole tam gdzie ja wczoraj jadłem w samotności.

Leśny odpoczynek © strus
Po około 15 -stu minutach pojechaliśmy dalej do Cisewa przez Wielichówko .Wczoraj na odcinku ze Zdunowa nie spotkałem żadnej żywej istoty za to dziś sporo bikerów i kijkarzy.W Cisewie wahania w którą stronę jechać dalej ,zatrzymaliśmy się przy placu zabaw.
Nagle pojawił się kotek ,chyba był głodny bo mu w brzuchu burczało i się bardzo łasił.

Kotek w Cisewie © strus
Żona wybrała kierunek na Miedwiecko co mnie zdziwiło bo ostatnim razem dała mi popalić za ten luźny piach ,dziś na szczęście było lepiej.Wróciliśmy w Zieleniewie na zatłoczona DDR do domu ,gdzie trzeba było uważnie jechać.Trzem nastolatko poleciłem plac zabaw jak nie potrafią się zachować na ścieżce rowerowej co ich po prostu zatkało,nic nie odpowiedzieli.Dziś były bociany również na kominie w Lipniku.

Bocian w Lipniku © strus
Po początkowych kłopotach dobrze że nic po drodze się nie stało bo gdy wróciliśmy zobaczyłem że zestaw kluczy zostawiłem w piwnicy po wymianie bloku w bucie.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Zdunowo,Wielgowo,Wielichówko,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 63.00km
- Teren 31.00km
- Czas 02:43
- VAVG 23.19km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Po chorobie.
Sobota, 29 marca 2014 · dodano: 29.03.2014 | Komentarze 4
Miałem nie ruszać roweru dopóki nie będę całkowicie zdrowy ale dziś już nie wytrzymałem jak widziałem piękna pogodę za oknem i po trzynastej wyruszyłem na parę kilometrów ,początkowo miało to być max 50.Ubrałem się na świeżego ogórka [patrz zdjęcie nr 2] i ruszyłem do Motańca i dalej w kierunku Jezierzyc aby przejechać na wysokości Niedźwiedzia pod DK 10 i spróbować jechać lasem wzdłuż szosy do Płoni. Gdy jechałem w ostatnia niedzielę "10"-tką pomyślałem że będzie trzeba sprawdzić czy istnieje taka możliwość.Droga zachęcała do jazdy i była dla mnie nowa i miałem zamiar nie używać mapy tylko jechać jak mnie poprowadzi.

Kierunek Płonia wzdłuż DK 10 © strus
Droga doprowadziła mnie do ulicy Profesora Tomasza Żuka bardzo blisko DK 10 ,teraz pora udać się w Puszczę Goleniowską i obrałem
kierunek na Sowno , po drodze przerwa na batona i ogórkowe zdjęcie.

Ogórek w Puszczy Goleniowskiej © strus
Nie byłem pewien czy na krótkie spodenki nie będzie mi zimno ,przede wszystkim w lesie ale było OK , i mam nadzieje że jutro też będzie słoneczny dzień.W lesie odbiłem na Reptowo przez Wielichówko i Cisewo w którym dziś zobaczyłem pierwszego bociana w 2014 roku , wcześniej w Lipniku gniazdo było puste jak przejeżdżałem.

Pierwszy bocian w 2014 roku - Cisewo © strus
Rundka po Reptowie a dalej terenowo w kierunku Zieleniewa i decyzja na dodatkowe kilometry do domu przez Skalin.
Przed samym Skalinem poczułem luz pod prawym butem ,okazało się że blok został w zatrzasku wraz z śrubami.

Blok w zatrzasku © strus
Wydłubałem go aby przykręcić ponownie ,niestety jedna śruba była już zużyta ,łapała chyba tylko dwoma zwojami .I tu nagle słyszę znajomy głos mojego mechanika rowerowego zachęcającego do jazdy z nim i pewnie bym nie odmówił bo od dawna się nie możemy razem wybrać żeby nie awaria buta.Nie pojechałem dalej jak planowałem wzdłuż DK 10 do Lipnika z Golczewa tylko do Giżynka wzdłuż nowo budowanego odcinka drogi.

Droga Golczewo - Giżynek © strus
W pewnym momencie nie ma już dwóch rzędów płyt jumbo a ostatni odcinek do cmentarz trzeba jechać polem.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia ,Zdunowo,Wielgowo,Wielichówko,Cisewo,Repotowo,Morzyczyn,
Zieleniewo,Kunowo,Skalin,Stargard,Golczewo,Giżynek,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 102.00km
- Teren 6.00km
- Czas 04:06
- VAVG 24.88km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Żółwia Błoć i torowa przygoda.
Poniedziałek, 24 marca 2014 · dodano: 24.03.2014 | Komentarze 6
Rano postanowiłem pojechać w okolice Goleniowa , na początku była to wielokrotnie pokonywana trasa do Helenowa ,nastepnie wjechałem w głąb miasta żeby zobaczyć Mig-a 21 przed Urzędem Miejskim ale po drodze trafił się mały zwierzaczek.
Dinozaur w Goleniowie © strus
Ledwo siadłem na rower i dotarłem pod UM w Goleniowie.

MiG-21 w Goleniowie © strus
Spojrzałem na mapę aby zlokalizować ulicę Wolińską którą miałem się udać w dalszą trasę aby wyjechać z miasta , na rogatkach pożegnał mnie pomnik z 1948 roku.

Pomnik z 1948 roku postawiony przez Tow.Przyjaźni Polsko - Radzieckiej © strus
Żeby przeprawić się nad DK6 trzeba było czekać na zielone światło ,chwile to trwało bo przejeżdżały z naprzeciwka auta ,dalsza droga to równolegle do S3 i w końcu zmiana kierunku jazdy i jestem w Miękowie.

Kościół filialny p.w. Świętej Trójcy w Miękowie © strus
Przed kościołem namierzyłem kierunek dalszej jazdy a mianowicie Białuń ale to nie ten koło Starej Dąbrowy.
W końcu dojechałem do celu jakim była Żółwia Błoć.

Żółwia Błoć © strus

Kościół filialny p.w. św. Antoniego z Padwy - Żółwia Błoć © strus
Gdy już miałem opuszczać mój cel wycieczki dostrzegłem jeszcze jakieś ruiny starego kościoła i lapidarium.

Żółwia Błoć - Pamięci wszystkich, którzy żyli tu przed nami. Czerwiec 2009 rok © strus
Gdy dojechałem do DK 6 zobaczyłem znak z kierunkiem na lotnisko ,skoro jestem tak blisko pomyślałem to zajadę.

Port Lotniczy Szczecin Goleniów © strus

Port Lotniczy Szczecin Goleniów - PKP © strus
TU POPEŁNIŁEM NAJWIĘKSZĄ BABOLA - od kiedy jeżdżę rowerem i mam nawigacje w telefonie ,zamiast sprawdzić to zapytałem się ochroniarz czy jak pojadę prosto to dojadę w okolice Mostów - odpowiedział że tak i jak skończył się asfalt jechałem ok 2 km gruntem a następnie niosłem ,prowadziłem rower po torach kolejowych bo się droga skończyła.

Tory do Goleniowa © strus
I tak czas leci a ja sobie klnę że nie chciało mi się wracać do DW 113 jak ujrzałem słupki przy torach i wieżę kościoła to myślałem że jestem w okolicach Mostów.Najbardziej cieszyłem się z drogi poniżej że będę mógł wsiąść na rower i jechać.

Szlak do Marszewa © strus
Grunt a cieszy kiedyś jadąc Spiderem na taka drogę bym nie wjechał a teraz czuje zadowolenie że jadę i dojechałem nie do Mostów a do Marszewa.

Kościół filialny p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego w Marszewie © strus
W domu zobaczyłem że gdybym pojechał w przeciwnym kierunku od torów to bym wylądował w Imnie i bym miał bliżej do domu , atak DW 113 dojechałem do Żółwia i dalej do Mostów aby kierować się do DW 141.Jak byłem w Zagórce na moment zatrzymałem się bo dojrzałem dobrą gruntową drogę prowadzącą do w/w drogi i tam pojechałem.Jadąc sobie dojrzałem żabę ,aby na nią nie najechać odbiłem lekko w lewo i złapałem zająca.

Zagórce © strus
Na dodatek uszkodził mi się przy upadku zamek w kurtce , walczyłem z nim z 10 minut aby móc ponownie go zasunąć a już myślałem że wstąpię do kogoś i poproszę pomoc [lekko zszyć aby dojechać do domu]. Gdy już byłem na asfalcie to poczułem moc ponownie ,przed Stargardem na DDR z Żarowa jechałem ponad 50 km/h.Przez te przypadkowe wydłużenie drogi pokonałem pierwszą setkę w tym roku.Dziś coś dziwnego zrobiło mi się z Sport Trackerem ,gdy juz byłem pod blokiem wcisnąłem Stop i End a gdy w domy chciałem nadać tytuł na głównym ekranie miałem komunikat "Crash Tacker" jedynie zdjęcia zostały a tak chciałem żeby inni zobaczyli mój babol.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Smogolice,Sowno,Przemocze,Tarnowiec,Tarnówko,Podańsko,Goleniów,Miekowo,Białuń,Żółwia Błoć,Port Lotniczy Goleniów,Marszewo,Goleniów,Żółwia,Budno,Mosty,Danowo,Tarnowo,Zagórce,Tarnowiec,Przemocze,Sowno,Smogolice,Żarowo,Stargrd.
Kategoria SOLO
- DST 85.00km
- Teren 4.00km
- Czas 03:15
- VAVG 26.15km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Regalica.
Niedziela, 23 marca 2014 · dodano: 23.03.2014 | Komentarze 3
Przez skoki narciarski wyjazd się opóźnił ,postanowiłem sprawdzić co tam słychać z przeprawą do Dąbia przez Tczewską bo następny weekend mamy wolny z żoną i może ją namówię na Szczecin , jak na razie zapowiadają słoneczną pogodę.Pojechałem nie najkrótszą drogą przez las do Zdunowa lecz DK 10 do Płoni a dopiero przez Zdunowo do Wielgowa aby dotrzeć do miejsca zamknięcia drogi.
Dojechałem do końca asfaltu i miałem zamiar wracać gdy nagle z prawej strony wyjechało kilku rowerzystów i zapytałem się czy można dojechać na druga stronę ,odpowiedź otrzymałem zachęcającą do przejechania na drugą stronę S3.Po pokonaniu na pieszo jak inni około 100 m po głębokim piachu zjechałem na dół.

Teraz na dwa razy pokonałem S3 i popełniłem babola zamiast objechać aby znaleźć się na górze to wybrałem schody :( .

Po drugiej stronie zachęciła mnie nowa ulica do dalszej jazdy w stronę Dąbia ,tylko nie wiem jak się ona nazywa bo na mapy google nosi nazwę Nowoprzestrzena a na SportTrackerze Junaków?

Po drodze jakieś chyba pozostałości po wojenne i powrót na drogę w kierunku ulicy Goleniowskiej.

Ostatni odcinek do wiaduktu nad przejazdem kolejowym był dość zanieczyszczony piachem i gdy już się wspiąłem na niego okazało się że muszę wrócić bo dalej brak drogi nawet pieszo nie było można na dół zejść.

Zjechałem na dół i terenem dostałem się do przejazdu przez tory , chwila moment byłem na Goleniowskiej.

I tak z wycieczki która miała na celu tylko sprawdzić przejazd nad S3 zrobiła się pierwsza wycieczka do Szczecina od momenty gdy nie skręciłem z Goleniowskiej przy pizzeri na Tczewską i pojechałem w kierunku Przestrzennej.Gdy przejeżdżałem przez Most Cłowy dotarło do mnie że za daleko się rozpędzam bo mam jeszcze dziś ważną sprawę do załatwienia z małżonką więc trzeba było zawrócić przy pierwszej możliwej okazji.

Regalica © strus
W ten sposób rozpocząłem drogę powrotną do domu na początku przej Zdroje żeby nie wracać tą samą drogą.Pierwszy raz na Regalicy widziałem tak małą ilość wędkarzy ,chyba było im zimno.Wokół widać coraz więcej oznak że wiosna nadeszła na stałe.

Kwitnące drzewko © strus

Kościół św. Ducha w Szczecin Zdrojach © strus
Mimo że dziś niedziela na ulicy Pszennej dość duży ruch ,przed rondem RR wjechałem na DDR -ke i ruszyłem w kierunku Zwierzynieckiej.Po drodze rozmyślałem którą droga wracać do domu Tczewską czy DK 10 którą do Płoni jeszcze nigdy nie jechałem.

Ewangelicki Cmentarz zamknięty w Szczecinie © strus
Wybrałem dłuższą wersję i skierowałem się w kierunku Goleniowskiej.Jak powtórnie dotarłem do przeprawy przy S3 na nowych odcinkach drogi było dużo osób z rowerami .Pewnie też nie mogą się doczekać kiedy droga będzie skończona.

Tczewska od strony Dąbia © strus
W Zdunowie wybrałem dawno nie pokonywany 3 km odcinek leśny Spiderem ,chyba dzisiejszy przejazd był najmniej stresujący a to dzięki dobrej nawierzchni gruntowej ,braku luźnego piachu.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Zdroje,Bukowe,Klęskowo,Dąbie,Wielgowo,
Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 90.00km
- Czas 03:24
- VAVG 26.47km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Gardno przez Parsów.
Piątek, 21 marca 2014 · dodano: 21.03.2014 | Komentarze 4
Rano jak na wolny dzień to wcześnie wstałem bo o 7.30 zrobiłem parę zaległych spraw i poszedłem usunąć usterki w obu rowerach.Dziś w TV widziałem że ma być u nas 18 stopni ,czekałem na ta temperaturę i słońce i prawie do 12-stej sie nie doczekałem a miałem ochotę na krótkie spodenki na szczęście dobrze że ich nie założyłem bo dość mocno wiało w/g wetteronline.de 50km/h.
Przy Rodzie 15 Południk zażółciło się od forsycji więc jak na pierwszy dzień wiosny wszystko jest na dobrej drodze.

Gdy ciężko się jechało do Kołbacza rozmyślałem jak dodać parę kilometrów i żeby nie jechać do Gardna i z powrotem tą samą trasą ,na początku w Kołbaczu dorzuciłem troszke metrów jadąc do Dębiny.

"Koteczek" © strus
Wjeżdżając do Starego Czarnowa wymyśliłem że pojadę na początku w stronę Pyrzyc aby przed Lukoil-em odbić na Chabowo.
Nadal choroba mnie trzyma choć już się o wiele lepiej czuję ale gdybym dziś wybrał górala to bym na pewno skrócił dystans przez ten wiatr albo kręcił kółka aby nie jechać długo pod wiatr tylko na przemian.

"Domek"w Chabowie © strus
W kolejnych miejscowościach nie dawno byłem lecz wjeżdżałem od innej strony ,tak minąłem Babin i Parsów aby przejechać odcinek drogi do Gardna przez Drzenin którym jeszcze nigdy nie jechałem.i tak zawitałem w Gminie Gryfino w której dawno nie byłem i na dodatek słońce w końcu przebiło się za chmur.

Pozostał mi przejazd na S3 żeby zawitać w Gardnie ,zauważyłem że można skrócić kawałek drogi i pominąć dwukrotny przejazd nad S3 ale trzeba było kawałek trasy pokonać wyłożonej płytami jumbo żeby zawitać w Strefie Przemysłowej.Po 49 kilometrach jazdy pod wiatr dojechałem w końcu do obranego celu ,sprawdziłem średnią która wyniosła 23,6 km/h co do wczorajszych 27 km/s to mało.

Kościół parafialny p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gardnie © strus
Od ronda w Gardnie zacząłem lajtowy powrót do domu z wiatrem ,w strefie przemysłowej nadal się nic nie dzieje.

Lubię takie powroty bez żadnego wysiłku w miarę z dużą prędkością i z małym ruchem pojazdów na drodze nawet nie zauważyłem że jestem już w Kartnie a miałem uzupełnić napoje w Żelisławcu jakoś pominąłem sklep a ten w Kartnie był zamknięty.

Kościół filialny p.w. Podwyższenia Krzyża Św w Kartnie © strus
Jadąc szybkim tempem zatrzymałem się w Glinnej żeby zrobić fotkę odremontowanego dworka, bo były lepsze warunki niż 18 grudnia ze słońcem nad obiektem.

Glinna dwór z 1830 roku © strus
Przed sklepem "śmietanka" tubylców że strach zostawić na chwilę rower ,isotoniki musiałem uzupełnić w Starym Czarnowie a na dodatek był dostępny mój ulubiony blok bakaliowy SKRZAT ,wykupiłem cały zapas [szt.3]Gdy dotarłem ponownie do Kołbacza i wiedziałem że od krzyżówki do Dębiny mam 22 km do domu pomyślałem żeby dokręcić do pierwszej w końcu w tym roku setki ,niestety nie udało się, bo podczas przejazdu nad DK 10 zabrzmiał telefon po odebraniu usłyszałem czy mam zamiar być na smacznym obiedzie? Obiecałem że tak i jak pantoflarz pojechałem do domu.Dzięki wiaterkowi w plecy przez 40 km średnia podskoczyła .
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Dębina,Stare Czarnowo,Chabowo,Babin,Parsów,Drzenin,Gardno,Żelisławiec,Kartno,Glinna,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 62.00km
- Czas 02:18
- VAVG 26.96km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Cisewo + Żarowo po pracy.
Czwartek, 20 marca 2014 · dodano: 20.03.2014 | Komentarze 1
Coś mam pecha ostatnio do szprych ,dziś po pracy szybko się przebrałem ,wpadłem po rower do piwnicy i patrze i nie wierzę wisi jeden kawałek i od strony kasety .Żeby nie tracić czasu podczas słonecznej pogody wziąłem dawno nie jeżdżonego Speedera i trzeba było ruszyć do gminy Kobylanka.Pierwszy koniec szosy to Niedźwiedź przed wjazdem do lasu w kierunku Zdunowa.
Nawrót i kierunek na Cisewo przez Reptowo bo inaczej na tym rowerze się nie da dojechać do lapidarium ,gdzie jest kolejny nawrót.

Po drodze dziwnie zachowywał się mi rower na początku zwalałem na nie równą drogę później nie chciało mi się zejść aby zobaczyć dlaczego podskakuje a okazało się że gdy ostatnio jak uzupełniałem szprychy nie równo nałożyłem na obręcz oponę i po napompowaniu wygląda jak poniżej.

A na dodatek nie mogłem jej poprawić bo zapomniałem przełożyć pompkę i nie było by czy ponownie na pompować koła.Trzeba było nadal podskakiwać i modlić się żeby nie złapać laczka po w torebce pod siodłem była dętka ale od górala i brak pompki.Jutro idę kupić drugą żeby nie przekładać i klucz do wolnobiegu.Wracając do Stargardu w Lipniku sprawdziłem godzinę i postanowiłem dokręcić kilka kilometrów jadąc do Żarowa.

Przy torach w pobliżu Gościńca ostatni nawrót i kierunek do domu ,po drodze zawitałem do sklepu z akcesoriami rowerowymi na Reja.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź [Zdunowo],Reptowo,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard,Żarowo,Stargard.
Kategoria SOLO






