Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi strus z miasteczka Stargard . Mam przejechane 133921.20 kilometrów w tym 12492.40 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.20 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Widget Pogodowy
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy strus.bikestats.pl

Archiwum bloga

Chlebowo.

Czwartek, 20 lutego 2014 · dodano: 20.02.2014 | Komentarze 5

Wczoraj przez opady deszczy nie miałem ochoty na rower ,dziś wyruszyłem na północny wschód aby zaliczyć kilka miejscowości w których jeszcze nie byłem rowerem.Jadąc do Grabowa przez nie lubiany odcinek  nikt sobie nic nie robi z podwójnej  linii ciągłej aż strach jechać.Jeziorka w tej okolicy nadal zamarznięte ,zdjęć nie robiłem bo strach zatrzymać się na wąskim poboczu.Podczas pierwszego foto za uwarzyłem że GPS nie za trybił .Czekałem 5 minut i nic ,więc trzeba jechać dalej.
Kościół pw. św. Anny w Grabowie
Kościół pw. św. Anny w Grabowie © strus
Wiem że niektórzy będą krytykować zdjęcia kolejnych kościołów ale są to brakujące w mojej kolekcji i lubię starocie i tak zjechałem z DW106 aby przejechać przez Kicko które mijałem wcześniej.
Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Kicku
Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Kicku © strus
Jadąc do Białunia wzdłuż jezdni po lewej stronie pozostałości po wąskotorówce na których rosły już drzewa nawet ok 4 metrowe.

Tak jak przez Kicko tak również przez Białuń przejechałem aby zaliczyć kolejną mieścinę w której droga była prawie cała pokryta błotem na szczęście   nie głębokim.
Kościół św. Michała Archanioła - Białuń
Kościół św. Michała Archanioła - Białuń © strus
Kolejną pierwszy raz odwiedzona miejscowością na szlaku jest Chlebówko , jadąc tam zobaczyłem jak szybowały nad polem trzy duże ptaki ,na początku myślałem że to bociany ale okazało się że to żurawie.Gdy przysiadły na polu chciałem blisko podjechać lecz się spłoszyły i zamiast żurawia mam roślinkę.

Kościół pw. Królowej Anielskiej w Chlebówku
Kościół pw. Królowej Anielskiej w Chlebówku © strus
W Chlebowie miałem małego towarzysza na rowerze tak mnie zagadał że nic nie dojrzałem, pominąłem kościółek i znalazłem się w Rosowie przez które przebiega tylko droga brukowa.
Kościół św. Katarzyny - Rosowo
Kościół św. Katarzyny - Rosowo © strus
Za to młodzieniec pokazał mi najkrótsza drogę do następnej mieściny na moim szlaku ,droga była wyłącznie gruntowa ale bez błota ,tylko przy wyjeździe z Rosowa na odcinku 50 metrów spore bagienko aż opony się kleiły do drogi .

Trochę terenu nie zaszkodzi aby zawitać w Bobrownikach w których psy pogoiły mi kota jak chciałem się zbliżyć do remizy OSP.
Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny- Bobrowniki
Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny- Bobrowniki © strus
Przed Dzwonowem przy jakim strumyczku powalone drzewa i dużo ściętych pewnie po wichurze.

Droga do Dzwonowa w kiepskim stanie ale co to dla mojego Kellysa ,tam przy dworku popatrzyłem na mapę gdzie tu pojechać ,dużego wyboru nie było.
Dzwonowo - dwór rodziny von Wedlów
Dzwonowo - dwór rodziny von Wedlów © strus
Padło na Marianowo aby pokonać nie przejechany odcinek z Marianowa do Barzkowic.W Marianowie zobaczyłem jeszcze jeden most po wąskotorówce ,tym razem dłuższy.

Zajechałem na plażę bo znajdowała się na trasie do Barzkowic przy której sporo spacerujących mamusiek ze swoimi pociechami.
J.Marianowskie
J.Marianowskie © strus
W drodze do Barzkowic w okolicy Luboń znowu napotkałem na żurawie i bardzo duże stado saren biegnących pod lasem z prawej strony szosy ,było ich ponad dwadzieścia .Nie zdążyłem wyciągnąć telefonu żeby zrobić fotę bo już były w lesie.
Dalsza droga to już kiedyś pokonywana a mianowicie z Barzkowic do Brudzewic.

Jadąc przez rozciągnięte Brudzewice zobaczyłem fajne ruiny ale brama była otwarta i luzem biegające psy.W Pęzinie  odbiłem na Trzebiatów ale jeszcze zdjęcie starego obiektu.

Jadąc do Trzebiatowa ostro wiało ,wcześniej jakoś nie odczuwałem aby przeszkadzał.W Trzebiatowie szosa po zimie jak ser szwajcarski ,żeby nie wracać do domu DK 10 odbiłem w stronę Sułkowa zaliczając trochę terenu i słuchając świstu fermy wiatrowej.
Ferma wiatrowa
Ferma wiatrowa © strus
Pozostało jeszcze do pokonania 10 km do domu przez Starchocin i po Stargardzie.

TRASA:
Stargard,Grabowo Kol.Dolna,Grabowo,Kicko,Stara Dąbrowa,Białuń,Chlebówko,Chlebowo,Rosowo,Bobrowniki,Dzwonowo,Trąbki,Marianowo,Barzkowice,
Brudzewice,Pęzino,Trzebiatów,Sułkowo,Ulikowo Kolonia,Strachocin,Stargard.

Kategoria SOLO


Po serwisie teren.

Niedziela, 16 lutego 2014 · dodano: 16.02.2014 | Komentarze 1

Po gruntownym czyszczeniu roweru wyruszyłem do Morzyczyna do komisu samochodowego w którym pracuje mój serwisant rowerowy
w celu regulacji.Zajęło mu to chwilkę i ruszyłem w dalszą drogę ponownie do Rekowa spróbować odnaleźć okulary .
Rekowo - krzyżówka
Rekowo - krzyżówka © strus
Droga w kierunku Niedźwiedzia zapowiadało się na suchą i tam ruszyłem ,jak widać na mapce sport trackera daleko nie dojechałem bo droga była nie przejezdna ,również ta na Szczecin.Wybrałem na początek Żelewo i tam postanowiłem pomęczyć się po płytach jumbo aby dotrzeć do Dębiny.Droga sucha dopóki były płyty później czarne błoto ale nie miałem ochoty znowu zawracać jak w Rekowie więc starałem się jechać po trawie jak to było możliwe ale po błocie też trzeba było.Rower przy napędzie zostało oklejony mazią którą usunąłem patykiem przy punkcie widokowym.

Nie pojechałem trasą MTB tylko wybrałem drogę na wprost do Dębiny ale dojechałem do jakiegoś zakładu od strony pola a brama była zamknięta na kłódkę.Na poniżej zamieszczonym zdjęciu narysowałem drogę ewakuacji ,na początek przez wysoką trawę a później przez dziurę w płocie wszedłem do prywatnego gospodarstwa.Przechodząc w stronę szosy po czyimś podwórku jak zobaczyłem dużego psa w budzie to modliłem się żeby był na łańcuchu.W bramie minąłem się ze starszą panią wracającą do domu i przeprosiłem ja że skorzystałem z jej obejścia.

Wyjeżdżając z Dębiny zobaczyłem rosnące pierwsze kwiaty tego roku.
Oznaki wiosny
Oznaki wiosny © strus
Dzisiejszego dnia ostro powiewało co mnie zaskoczyło trochę w porównaniu do wczorajszego dnia ,jak z Bielkowa wspinałem sie pod górke do Rekowa na szczycie na liczniku miałem zaledwie 12 km/h a serce prawie w gardle.Dopiero w drodze powrotnej od Dębiny jechało się extra z wiatrem w plecy.W Lipniku odbiłem na Żarowo żeby dokręcić do 60 - tki. Przed Grzędzicami pokarmiłem zwierzątka.
Osiołem przed Grzedzicami
Osiołek przed Grzędzicami © strus

Przejeżdżając przez Grzędzice na jednej budowie hulający dziś wiatr zerwał folie i zrobił garaż foliowy.

Ledwie wyjechałem z Grzędzic mimo świecącego słońca wpadłem pod chmurę z padającym drobnym gradem i tak aż do Kossaka.
Rower znowu nadaje się żeby mu poświęcić trochę czasu na czyszczenie czego nie lubię a będzie mi potrzebny w środę ,tak mam na razie w planie.Sport tracker przestał działać przed Żelewa ale zamieszczę jego dane po edycji czasu i kilometrów.
TRASA:
Stargard.Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Rekowo,Nieznań,Żelewo,Dębina,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Kobylanka,Morzyczyn,
Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.


Kategoria SOLO


Po deszczu ...

Sobota, 15 lutego 2014 · dodano: 15.02.2014 | Komentarze 2

Jak wstałem po 9- tej to zobaczyłem padający deszcz co oznaczało dla mnie nici z przejażdżki ,zająłem się inną robotą a gdy spojrzałem przez okno to nie wierzyłem że pogoda tak się polepszyła.Sprawdziłem pogodę godzinową w necie i postanowiłem wykorzystać trzy godziny jakie mi zostały do czasu kiedy musiałem być w domu.Jadąc do Rekowa miałem ochotę pojechać po zostawione ostatnim razem okulary w lesie ale ranny deszcz pewnie zrobił bagienko na leśnych traktach.Na krzyżówce w Rekowie z prawej strony "wyjechały" mi trzy sarny i to w środku wioski i w biały dzień.Po wyjeździe z Rekowa coś mi się posypały przerzutki nie mogłem wrzucić z przodu na największy blat.Przez Kołbacz i Stare Czarnowo przejazd inny niż zawsze ale nic ciekawego nie widziałem.Dopiero wracając gdy zawitałem ponownie do Kołbacza na początku myślałem że strażak ślub bierze ale później się okazało że poświęcenie nowego wozu dla straży pożarnej.
Kołbacz - nowe auto dla SP
Kołbacz - nowe auto dla SP © strus
Na deszcz jaki na dziś zapowiadali jakoś nie zanosiło się to trzeba było wykorzystać wolny czas na maxa ,zjechałem do mieściny która się zowie Nieznań i zobaczyłem na mapę dokąd minie zaprowadzi droga ,niestety tylko pola,trzeba było zawrócić i jechać do Kobylanki.
Nieznań - budynek gospodarczy
Nieznań - budynek gospodarczy © strus
W Kobylance odbiłem w prawo aby dłuższą trasą udać się do domu.Na rundce do Cisewa przez Niedźwiedź spotkałem tylko dwa rowery to były to PANIE.Czyżby panów przestraszył deszcz?W Cisewie zaświtał mi pomysł aby trochę zaliczyć terenów leśnych.Na odcinku do Miedwiecka zaledwie około 100 metrów było błotniste reszta OK ale za to po przejechaniu przez tory do Zieleniewa droga masakra po zimie.Cała jak ser szwajcarski i zalana dokładnie wodą i tak prawie na końcu wycieczki ciuchy do pasa całe ubłocona o rowerze nie wspomnę.Na DDR w końcu zobaczyłem że nie jeżdżę sam.Zrobiłem małą rundkę jeszcze po mieście i jak zszedłem z roweru to pomyślałem że przydał by mi się jakiś mały karcher.

I tak na jutro zapowiadają ładną pogodę a jam mam oby dwa rowery niepełnosprawne i bardzo brudne.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Rekowo,Nieznań,Kołbacz,Dębina,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo.Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.


Kategoria SOLO


Trochę terenu w środę triatlonową.

Środa, 12 lutego 2014 · dodano: 12.02.2014 | Komentarze 4

Miałem ochotę pojechać do Gryfina ale gdy wyciągnąłem rower  z piwnicy okazało się że mam złamane dwie szprychy ,dziwne że nie widziałem tego w niedziele.Nie miałem zapasowych więc musiałem wyczyścić górala i nim wyruszyć, przez te utrudnienia wyjechałem dopiero przed 12-stą.Jadąc do Kobylanki rozmyślałem gdzie mam jechać ,na początku myślałem o Starym Czarnowie i okolicach ale robiłem zdjęcie pamiątkowego kamienia w Bielkowie którego dopiero dziś dojrzałem zmieniłem plan aby popróbować lasów.

Pamiątkowy kamienń w Bielkowie
Pamiątkowy kamień w Bielkowie © strus
W Rekowie znowu musiałem zmienić kierunek ,chciałem jechać za gospodarstwem agroturystycznym do Jezierzyc ale na gruntowej drodze było bardzo dużo głębokiego błota i zawróciłem i odbiłem w drogę w  kierunku Niedźwiedzia.Na początku było Ok czym głębiej w las tym gorzej ,trzy razy musiałem rower przeprowadzić przez las bo na drodze dużo wody i błota.Jak ktoś będzie przejeżdżał tym  odcinkiem to w pobliżu drzewa co na poniższym zdjęciu leżą moje okulary które spadły mi i zapomniałem podnieś.

W końcu dotarłem do szlaku Motaniec - Jezierzyce i zawitałem w Jezierzycach w których zawitałem w okolice stawów.


Na zamarźniętym stawie Klasztornym cztery osoby łowiły ryby z pod lodu ale mogłem do niego podjechać.Wróciłem do Jezierzyc i obrałem kierunek na Zdunowo ale po raz pierwszy szosa czyli ulicą Pyrzycką.Objechałem w koło Wielgowo i sprawdziłem stan nawierzchni w kierunku Sowna niestety było błotnisto i wróciłem do domu przez Niedźwiedź.

Trasa:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Rekowo,Jezierzyce,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,
Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard,

Kategoria SOLO


Prawie jak wczoraj.

Niedziela, 9 lutego 2014 · dodano: 09.02.2014 | Komentarze 1

Przez okno pogoda podobna do wczorajszej ,pomyślałem że wczoraj mi poszło bardzo dobrze to dziś musi być lepiej ale szybko zmieniłem zdanie zaledwie gdy wyjechałem z Warszawskiej na Broniewskiego już wiatr był bardziej dokuczliwy niż wczoraj. Trochę lżej było gdy opuściłem Warnice aż do wyjazdu z Barnimia.
Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Barnimiu
Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Barnimiu © strus
Do Okunica cały czas mocno wieje że miałem dość ,chciałem zmienić chodź na chwilę kierunek jazdy i wymyśliłem że pojadę do Żabowa z pominięciem Pyrzyc.Z lewej strony szosy zalegało jeszcze sporo śniegu ,mam nadzieje że go już świeżego nie zobaczę.

Zjechałem z DK 106 trasą MTB pojechałem w kierunku Żabowa ,na początku szosa Ok ,gdy byłem na krzyżówce zobaczyłem jakieś ruiny których wcześniej nie widziałem chodź byłem tam zaledwie raz.


Ryszewo - Ruina gotyckiego kościoła z XV w
Ryszewo - Ruina gotyckiego kościoła z XV w © strus
Wracając do krzyżówki spodobał mi się stary dom którego także nie zauważyłem poprzednim razem.

Zimowe wyprawy mają takie zalety że nie ma liści na drzewach i krzewach i można zobaczyć więcej ,podobała mi się panorama Miedwia
przed miejscowością Turze ale zrobiłem kilka fotek telefonem ale nie oddają one tego co widziałem na własne oczy.

Przejeżdżając przez Młyny i Ryszewko to walka nie tylko z wiatrem ale przede wszystkim z dziurawą szosą i kałużami.
Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ryszewku
Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ryszewku © strus
Po 33 km walki jestem w końcu na dobrej drodze oczywiście chodzi mi o jakość gdzie jechało się szybko chodź nie tak jak wczoraj.
Dalszą trasę pokonałem tak jak wczoraj z przejazdem przez Stare Czarnowo.W Kołbaczu sprawdzałem która godzina jak wczoraj i okazało się że jest dokładnie taka sama jak wczoraj 13.26,spojrzałem na Płonię która była krystalicznie czysta że można było kamienie na dnie liczyć.

Dziś nie było dużo osób na DDR wzdłuż   Miedwia   ale za to trzy te same osoby co wczoraj mijałem.
Trasa:Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Ryszewo,Turze,Młyny Ryszewko,Żabów,Będgoszcz,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.


Kategoria SOLO


Śladami 4gotten - a.

Sobota, 8 lutego 2014 · dodano: 08.02.2014 | Komentarze 3

Gdy rano odebrałem e-mila z Sport Trackera że Daniel zrobił rundę w koło Miedwia ,ruszyłem na podobne kółko.Do Pyrzyc pod wiatr ,dwa odcinki zdecydowanie pod mocny wiatr : z Kluczewa do Warnic i po wyjechaniu z wąwozu przed Okunicą do Pyrzyc.
Baszta Sowia - Pyrzyce
Baszta Sowia - Pyrzyce © strus
Ale za to po opuszczeniu Pyrzyc delikatny wiatr w plecy który bardzo pomagał w szybszej jeździe.Po początkowej walce z wiatrem to aż jechać się chciało ,gdy dojechałem do Żabowa zrobiłem 5 minutową przerwe na batona i isotonika w większej ilości.

Parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Żabowie
Parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Żabowie © strus
Zdziwiło mnie że na drodze w kierunku Szczecina mniejszy ruch pojazdów niż na DK 106 do Pyrzyc i na dodatek wyprzedzających na gazetę.
Z jechałem do Starego Czarnowa aby zakupić kolejną butelkę isotonika i już bez zatrzymania obrałem kierunek do domu.
W końcu ponownie wyszło słońce i odrazy przyjemniej się jechało a na DDR Kobylanka - Stargard widok dawno nie widziany ,dużo biegających i jeżdżących osób.

TRASA:Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Żabów,Będgoszcz,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.


Kategoria SOLO


Relaks do Tczewskiej.

Wtorek, 4 lutego 2014 · dodano: 04.02.2014 | Komentarze 4

Miała być spokojna wycieczka terenowa ale gdy jechałem z Lipnika do Kunowa to mordęga po lodzie na początku a później po przejechaniu nad DK 10 nawiany śnieg a przy zakładzie kamieniarskim woda i błoto.

I wtedy zmieniłem plany ,postanowiłem  unikać terenu ,wyjeżdżając z Kunowa na nową cześć szosy było extra -sucho.Za to odcinek z Zieleniewa do Kobylanki  do skrętu na Jęczydół bardzo zły stan DDR ,rowerzyści jadący w przeciwnym kierunku jechali szosą a ja walczyłem z trudnymi warunkami.Zamiast do Płoni jechać przez Jezierzyce wybrałem DK 10 dla lepszego komfortu jazdy i tak zawitałem w Szczecinie.
Jadąc przez Zdunowo zaświeciło mi w głowie że może spróbować pojechać do Sowna ale jak już byłem w Wielgowie postanowiłem jeszcze zobaczyć co tam na przeprawie nad S3 jak idzie robota.Niestety nie dojechałem pod wiadukt bo zaraz za znakiem B-1 zakaz ruchu w obu kierunkach droga była na całej szerokości pokryta lodem i tylne koło zaczęło mnie wyprzedzać i dałem sobie spokój.

Ruszyłem w kierunku powrotnym do ulicy Borsuczej aby dotrzeć do Wiślanej i sprawdzić jak tam droga na Sowno ,okazało się że droga jest cała oblodzona i wybrałem krótszy odcinek jazdy stresowej przez Niedźwiedzia.Trzy kilometrowy odcinek w większości pokonywałem z prędkością poniżej 10 km/h , jedynie fragmenty na których był luźny śnieg dało się jechać szybciej.Przemierzając leśną drogę cały odcinek jechałem w wypiętych butach dla własnego bezpieczeństwa.

Dopiero od kościoła w Niedźwiedziu była szosa czysta ,fragment od Jęczydołu do CPN Morzyczyn pojechałem już szosą a dalej DDR -ką do Stargardu gdzie miałem jeszcze jedną niespodziankę przed podjazdem nad DK 10 między barierkami była bardzo cienka warstwa lodu i obróciło mnie prawie o 180 stopni ale nie upadłem.Podobną trasę pokonywałem 13 grudnia Spiderem ale w czasie prawie pół godziny krótszym.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,
Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.


Kategoria SOLO


Blisko domu.

Niedziela, 26 stycznia 2014 · dodano: 26.01.2014 | Komentarze 2

Po 6-cio kilometrowej rozgrzewce po mieście ruszyłem w kierunku Klępina aby przejechać niepokonany wczoraj odcinek do Lubowa.
Zjeżdżając  z betonówki do Klępina wpadłem w poślizg na lodzie ale upadku nie było zdążyłem się podeprzeć  wcześniej wypiętą stopą.
Droga do Lubowa na całej szerokości dobrze ubity śnieg i dobra przyczepność.
Klępino - Lubowo
Klępino - Lubowo © strus
Dzisiejszego dnia od razu odziałem na prawą dłoń dwie rękawiczki ,niestety gdy zdjąłem pierwszą do robienia powyższego zdjęcia poczułem że mam  już przemrożone palce.Zamieniłem cienką rękawiczkę  na tunel którym owinąłem dłoń , dziś mocniej wiało może dlatego .Gdy dojeżdżałem do Żarowa było już wszystko OK ale ciasno w rękawiczce.Do Grzędzic droga w lepszym stanie niż była we wtorek ,bez problemu przejezdna dla roweru ale za to odcinek na DDR z Lipnika do skrętu w lewo na wiadukt masakra.Cały odcinek co prawda odśnieżony ale w lodzie ,zjechałem  podpierając się nogą bez pedałowania .Po drodze mijam starszych panów z STC wracających z przejażdżki a ja wjechałem na główną plażę nad Miedwiem.
Jezioro Miedwie częściowo pokryte lodem
Jezioro Miedwie częściowo pokryte lodem © strus
Jezioro do mola z jednej strony skute już lodem ,jeden starszy pan próbował sprawdzić wytrzymałość lody blisko zjeżdżalni i skończyło się zamoczeniem jednej stopy , ciekawe jak mu było ciepło w nią jak wracał rowerem do domu.

W okolicach amfiteatru chyba lód grubszy bo śmigało na nim około 10 - ciu łyżwiarzy.Mimo dużego mrozu na promenadzie dużo spacerowiczów.Dojechałem do końca promenady i ulicą Jeziorna udałem się do ścieżki rowerowej i pora wracać do domu.

Z lodowego podjazdu do Lipnika zrezygnowałem i pojechałem szosą dalej DDR była do Tesko posypana piaskiem.

TRASA:
Po Stargardzie,Mokrzyca,Klępino,Lubowo,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.


Kategoria SOLO


Klępino przez Witkowo.

Sobota, 25 stycznia 2014 · dodano: 25.01.2014 | Komentarze 1

Mimo że czytałem u Daniela że ścieżka rowerowa w stronę Kluczewa jest  pokryta warstwą lodu to wjechałem na nią przy Biedronce i 10 m dalej leżałem,normalnie tylne koło za kręciło się w miejscu i za chwilę bęc.Dalej nie próbowałem, pojechałem szosą ,jadę sobie dalej i w pobliżu  pierwszego ronda widzę jak rowerzysta zalicza to co ja chwile wcześniej.Ledwie dojechałem do Kluczewa a znowu dały mi się we znaki  bolące trzy palce u prawej dłoni ale dziś byłem zabezpieczony bo miałem jeszcze jedną parę w zapasie ,ubrałem tylko na bolącą dłoń  i za chwile było wszystko OK. Dzięki tej drugiej cienkiej rękawiczce nie marzła mi dłoń przy robieniu fotek .Za cukrownią odbiłem w lewo i tak dotarłem do Małej Iny.

Kolejne kilometry mimo istniejącej do Witkowa ścieżki pokonuje bezpieczniejszą szosą ,dojechałem do przejazdu gdzie musiałem poczekać bo przejeżdżał pociąg który na moim zdjęciu jest jakiś krzywy chyba jak całe PKP.

Za przejazdem jak się później okazało był najcięższy odcinek dzisiejszej trasy a to przez cienką warstwę lodu na śniegu ,prędkość raczej nie przekraczała 15 km/h i tak docieram do przeprawy nad Iną.
Most nad Iną w drodze z Witkowa do Tychowa
Most nad Iną w drodze z Witkowa do Tychowa © strus
W tym miejscu zrobiłem sobie przerwę na obserwowanie dzikiej przyrody i pochłanianie promieni słonecznych.
Rzeka Ina
Rzeka Ina © strus
Sucha trawka
Sucha trawka © strus
Nadal jadę z małą prędkością i po małej pomyłce docieram do Tychowa gdzie droga to wielkie lodowisko a na dodatek pod górę w kierunku DK 10 ,jak było możliwe to jechałem po trawie zasypanej śniegiem co było bezpieczniejsze.
Stary dom w Tychowie
Stary dom w Tychowie © strus
Strach było pomyśleć co będzie na drodze do Sułkowa a tam niespodzianka , dwa wąskie ciemne pasy asfaltu i już jestem przy świerzo sprzedanej stacji zagłuszającej RWE w latach 1970 -1988.
Zagłuszanie RWE w Tychowie
Zagłuszanie RWE w Tychowie © strus

Zjazd z Sułkowa do mostu nad Krąpielą odbył się  na hamulcach żeby nie osiągnąć dużej prędkości.
Rzeka Krąpiel w Ulikowo Kolonia
Rzeka Krąpiel w Ulikowo Kolonia © strus
Mijając kolonie Ulikowa  zaczęły się pojawiać dobre warunku do jazdy a to cienki dwóm pasom suchej drogi.

I tak było do samego Strachocina ,zapraszam w to miejsce osoby z aparatami z dobrym zoom-em aby trafić dzięcioły których tu widziałem dużo ,niestety telefonem nic nie wychodziło a lustrzanki jakoś mi się nie chce wozić.

Małą ilość przejechanego terenu powiększyłem polna drogą ze Strachocina z którego do Stargardu wjechałem ul.Grudziądzką .
Mimo dziesięciu stopni mrozu było extra poza jazdą na lodzie ,więc zobaczyłem że mam jeszcze trochę czasu i pojechałem do Klępina.

Kościół pw. Narodzenia NMP w Klępinie
Kościół pw. Narodzenia NMP w Klępinie © strus
Jadąc pierwszy raz w kierunku Lubowa gdy droga odbijała w prawo zawróciłem bo myślałem że źle jadę i że przeoczyłem skręt ,jak się później okazało to dobrze jechałem.Do Stargardu pojechałem betonówką i tak dotarłem do Mokrzycy.

Mała rundka po Stargardzie i byłem w domu.Mam nadzieje że jutro też będzie świecić słońce aby pokręcić troszkę.

TRASA:
Stargard,Kluczewo,Witkowo Drugie,Witkowo Pierwsze,Tychowo,Sułkowo,Ulikowo Kolonia,Strachocin,Stargard,Klępino,Mokrzyca,Stargard.

Kategoria SOLO


Sowno po pracy.

Piątek, 24 stycznia 2014 · dodano: 24.01.2014 | Komentarze 4

Pierwszy raz jechałem w taki mroźny dzień ,miałem nie jeździć gdy jest więcej niż minus 5 ale jakoś dzisiejsze słońce skusiło mnie zrobić mało rundkę po pracy i tak ruszyłem w kierunku Sowna ,ścieżka do Żarowa troszkę odśnieżona i posypana piachem [bryłkami] które przeszkadzały w jeździe.W kolejnych miejscowościach na szosie ubity śnieg wyłącznie przez auta ,nic nie odśnieżane ale ostrożnie było można spokojnie jechać.Gdy dojeżdżałem do Poczernina nagle dały mi się we znaki trzy palce w prawej dłoni , z zimna zaczęły mnie boleć nie wiem dlaczego tylko w jednej dłoni a przecież nowe rękawiczki miały mnie chronić do - 15 stopni.trzeba było skrócić zaplanowaną trasę ,chciałem dojechać do DK 142 i wrócić przez Sowno lasem do domu. Niestety w Poczerninie na chwilę się zatrzymałem zobaczyć co z moimi palcami i tak mnie bolały że miałem ochotę wrócić autobusem .Zajrzałem do torebki pod siodłem i miałem w niej na szczęście tunel którego użyłem jako onuca na dłoń i na to nałożyłem rękawiczkę i ruszyłem najkrótszą drogą do Sowna
Pomnik Koło Młyńskie w Sownie
Pomnik Koło Młyńskie w Sownie © strus
Z Sowna wybrałem  najkrótszy szlak w kierunku Grzędzic ,po kilku kilometrach ,blisko bobrowego tartaku ból minął i wyjąłem tunel z rękawiczki , na szlaku bardzo dużo widocznych  na śniegu różnych śladów zwierząt.

Gdy dojeżdżałem do majątku w Grzędzicach nagle z prawej strony na drogę wskoczyły dwie sarny a w tyle biegła jeszcze jedna ,zatrzymałem się zanim telefon wyciągnąłem z kurtki to już trochę się oddaliły ,ale co nieco widać.
Z Grzędzic do Stargardu wróciłem przez Lipnik i spotkałem małżonkę która powiedziała że mi odbiło że pojechałem w takie zimno.
Krótka była wycieczka ale mroźna,ciekawe czy Daniel jutro pojedzie pierwszą setkę w 2014 w duży mróz ??

TRASA:Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Grzędzice Majątek,Grzedzice,Lipnik,Stargard.



Kategoria SOLO