Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
SOLO
| Dystans całkowity: | 111178.81 km (w terenie 10075.45 km; 9.06%) |
| Czas w ruchu: | 4443:51 |
| Średnia prędkość: | 24.99 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 3529.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 302903 m |
| Suma kalorii: | 3336932 kcal |
| Liczba aktywności: | 1784 |
| Średnio na aktywność: | 62.32 km i 2h 29m |
| Więcej statystyk | |
- DST 40.00km
- Czas 01:38
- VAVG 24.49km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Testowanie nowej kasety Alivio.
Wtorek, 15 grudnia 2015 · dodano: 15.12.2015 | Komentarze 1
Gdy w środę zamawiałem kasetę z łańcuchem do Vipera to nie sądziłem że paczka Pocztex Kurier 48 będzie do mnie szła nie 48 godzin a 6 dni ,gdy dziś ją dostałem to szybko poszedłem do kolegi pożyczyć klucze żeby dokonać wymiany .Kasetę dość szybko wymieniłem i chciałem pojeździć na starym łańcuchu bo ale nie mogłem znaleźć klucza do skuwania łańcucha.Niestety nie dało się jechać na rozciągniętym łańcuchu więc potrzebowałem pomocy.Najpierw oddałem co pożyczone następnie przebrałem się , zabrałem nowy łańcuch i pojechałem szukać pomocy. W bliskiej okolicy nikt od ręki nie chciał mi pomóc dopiero na Wielkopolskiej udało mi się wymienić i jeszcze okazało się że miałem małą usterkę którą życzliwy pan usunął.Późno się zrobiło bo była już prawie14.00 -ta jak uruchamiałem sports trackera ale musiałem przetestować nową kasetę Alivio CS-HG51 i łańcuch CN-HG 71 więc ruszając wiedziałem że nie zrobię nawet pięćdziesiątki.Na taki krótki dystans to najlepiej jechać do gminy Kobylanka w której zrobiłem pomniejszone kółeczko.Wracając do Stargardu zatrzymałem się w Kobylance żeby zrobić jakieś zdjęcie i to samo zrobiłem wracając przez promenadę w Morzyczynie żeby nie było wpisu bez zdjęć.
Plac Zgody w Kobylance © strus

Mgła nad J.Miedwie w Morzyczynie © strus
I pomyśleć że od września się męczyłem jeżdżąc używając tylko dwóch przełożeń 8 i 5 na dużym blacie bo inne już nie były do użytku - szczerbate.
TRASA:
Po mieście,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,
Grzędzice , Żarowo,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 85.00km
- Teren 27.00km
- Czas 03:51
- VAVG 22.08km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Bukowa przez Glinną.
Poniedziałek, 7 grudnia 2015 · dodano: 07.12.2015 | Komentarze 3
Nie oczekiwanie wpadł mi dodatkowy dzień wolny więc ruszyłem ponownie do Puszczy Bukowej ale tym razem sprawdziłem pogodę osobiście przy okazji robienia zakupów a także zapowiedzi na dalszą część dnia.Ubrałem się tak samo co wczoraj i było OK a wczoraj tylko mocniej wiało.Tym razem do "Bukowej" postanowiłem wjechać od strony Glinnej jadąc przez Kołbacz i Stare Czarnowo.
Puszcza czeka © strus
Po 28 km zaczynam wspinaczkę i szybko się zorientowałem że z rowerem jest coś nie tak ,początkowo myślałem że to rozregulowana przerzutka a to po prostu kaseta jest już zużyta i trzeba będzie ją wymienić.Musiałem po raz pierwszy prowadzić rower bo na żadnym trybie nie mogłem pod górkę jechać aż do cmentarza.

Niemiecki Cmentarz Wojenny w Glinnej © strus


W okolicach ogrodu dendrologicznego jak i w samym ogrodzie trwają jakieś prace remontowo-budowlane przez co droga jest mocno błotnista i jadę ostrożnie żeby nie zaliczyć gleby ma mokrym bruku.

Martwa sekwoja © strus

Głaz Jackowskiego © strus
Gliniec zaliczony i ruszam w stronę Drogi Kołowskiej drogą którą jeden raz jechałem ale w przeciwną stronę ,po drodze przestraszył mnie jakiś duży drapieżny ptak przeleciał około 10 metrów przede mną aż prosił się o zdjęcie .Gdy dotarłem do Kołowa w końcu wyszło słońce i od razu lepszy humor,przy Sercu Puszczy odbijam w lewo na żółty szlak Zygzak i śmigam do Binowa.
Drogą Binowską miałem dojechać do mojego celu jakim była proponowana przez Michała Droga Graniczna ale chyba się zapędziłem i wylądowałem na Drodze Chlebowskiej.

Droga Chlebowska © strus
Po krótkim odcinku żużlowym zaczynam walkę z brukiem i moim z użytym napędem a gdy odbiłem w prawo i był stromy podjazd rower po raz drugi odmówił mi posłuszeństwa i podchodziłem pod górkę pieszo i nagle za zakrętem zobaczyłem że jestem w okolicy terenów wojskowych .Tablica "Teren Wojskowy Wstęp Wzbroniony " nie zatrzymała mnie żeby dotrzeć do Drogi Kołowskiej i po przejechaniu pod A6 docieram do Podjuch.

Strzelnica wojskowa w Puszczy Bukowej © strus
Całą brukową ulicę Krzemienną pokonuje jadąc chodnikiem bo już na dziś miałem dość bruków przy okazji w Zdrojach zajeżdżam na pętle SST Turkusowa.

Pętle SST Turkusowa © strus
Kieruję się jak wczoraj do Kijewka żeby po ponownym przejeździe pod A6 znowu jechać po byłych torach do Płoni ale tym razem przez mostkiem odbijam w kierunku Mokradłowej i to był błąd bo masa na niej błota i wody nie to co wczoraj na Trzcinowej.Jadąc DK 10 na krzyżówce do Zdunowa stałem pierwszy i gdy mogłem ją opuścić żeby być na drodze do Zdunowa oszołom z autobusu o numerze bocznym 2605 zepchnął mnie z drogi aż na niego zadzwoniłem ZPA "Dąbie". Reszta trasy podobna do wczorajszej ale tylko do Niedźwiedzia dalej troszkę inaczej ,skrótem Michałowym wjeżdżam po raz drugi do Kobylanki na DDR-kę i wracam do domu.

Zachód słońca nad J.Miedwie © strus
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Stare Czarnowo,Glinna,Gliniec,Kołówko,Kołowo,Binowo,
Podjuchy,Zdroje,Bukowe,Klęskowo,Kijewko,Płonia,Zdunowo,Niedźwiedź,Kałega,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 70.00km
- Teren 31.00km
- Czas 03:02
- VAVG 23.08km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Źle ubrany.
Niedziela, 6 grudnia 2015 · dodano: 06.12.2015 | Komentarze 5
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za gratulację z osiągnięcia 10 000 km ale pogoda pozwala na dalszą jazdę więc trzeba korzystać,dziś miałem w planach objazd Miedwia trasą maratonu ale ledwie dojechałem do DDR-ki przy Tesco poczułem jak dziś wieje a że trasa maratonu jest prawie cała w odkrytym terenie więc pomyślałem że może w lesie będzie lżej więc ruszyłem w stronę Puszczy Bukowej.Kolega jechał do Jezierzyc w czwartek , klął na błoto i wodę i tego samego się ja spodziewałem a tu niespodzianka dopiero przy wyjeździe z lasu jedna wodna przeszkoda a całej drodze extra nawierzchnia jak na teren.Wspinam się oczywiście od Sosnówka Drogą
Bieszczadzką i zatrzymuję się na tarasie przy ławeczce ponieważ w puszczy dość mocno także wieje i musiałem odzież poprawić bo coś mi w cztery litery było zimno.

Przerwa przy ławeczce © strus
Po krótkiej przerwie kontynuuje jazdę w kierunku Drogi Kołowskiej i gdy byłem na górze w Kołowie to dopiero poczułem siłę dzisiejszego wiatru ,po prostu zimno mi zaczęło dokuczać od dziwo zawsze przy temperaturze plus dziesięć stopni jeździłem w bluzie a dziś to było za mało a najgorzej było z moją lewą nogą która najbardziej odczuła jazdę pod ostry wiatr jak się okazało po sprawdzeniu prognozy pogody to okazało się że wiaterek miał siłę 50 km/h.Miałem początkowo ochotę zawitać na polecaną drogę przez Michała [michuss]
czyli na Drogę Graniczną ale zbyt mi wiatr dokuczył i przy Sercu Puszczy postanowiłem pojechać Drogą Górską i może kogoś spotkać kto mi wskaże położenie Głazu Krajoznawców ale dopiero przy działkach spotkałem pierwszą osobę która nie słyszała o nim.

Serce Puszczy i nowe ogrodzenie © strus
Krótki przejazd przez Klęskowo i po przejeździe pod A6 znowu jestem w terenie którym jadę do Płoni żeby również na moment zawitać na DK 10.Dzisiejszego dnia dopiero gdy wjechałem w wąwóz po byłych torach przy krzyżówce z Kozią odczułem ulgę od wiatru i można powiedzieć że do samego domu się lżej jechało.Na leśnym odcinku ze Zdunowa do Niedźwiedzia musiałem się zatrzymać na krótką przerwę żeby zajrzeć w krzaczki i coś przy okazji sfotografować.

Droga leśna do Niedźwiedzia © strus

Omszała brzoza © strus
Jak już byłem w Reptowie to postanowiłem jechać terenem do Stargardu czyli przez Cisewo i Grzędzice gdzie po drodze gdy czaję się
na zauważoną chwilę wcześniej sarnę jakiś biker spłoszył mi ją i tylko jemu mogłem zrobić fotkę.

Droga do Grzędzic © strus
Wydłużoną drogą przez miasto kończę jazdę po siedemdziesięciu kilometrach i dowiaduję się że jutro mam wolny dzień od pracy i mam nadzieję na dobrą pogodę.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Sosnówko,Kołówko,Kołowo,Klęskowo,Kijewko,Płonia,Zdunowo,
Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Grzędzice,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 66.00km
- Teren 27.00km
- Czas 02:52
- VAVG 23.02km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Wichrowe tereny 2.
Poniedziałek, 30 listopada 2015 · dodano: 30.11.2015 | Komentarze 3
Dziś musiałem załatwić nową umowę z dostawcą internetu ponieważ dziś kończyła mi się umowa więc musiałem poczekać do otwarcia punktu obsługi klienta i to zrobić.Gdy wróciłem do domu szybko się przebrałem i w słoneczku ruszyłem w trasę.Przed wyjazdem sprawdziłem prognozę pogody pod kątem wiatru i miało być gorzej niż wczoraj.
Wiało, wiało i do bardzo jadąc z Lubowa do Rogowa z górki nie mogłem przekroczyć 20 km/h aż sobie myślałem żeby chociaż 40 km przejechać dzisiejszego dnia i tak aż do momentu kiedy wjechałem za Poczerninem w las z wyjątkiem krótkiego odcinka przed Poczerninem gdy miałem kawałek lasu z lewej strony.

Droga w okolicy Poczernina © strus

Postanowiłem dojechać do DW 142 i nią kawałek pojechać żeby zawitać na ukończonej rowerostradzie do Bącznika.Mocny wiatr utrudniał mi picie w czasie jazdy więc przed wjechaniem na "Chociwelkę" zatrzymałem się na mocniejsze nawodnienie i zajrzenie do lasu za grzybkami.

Grzybki w okolicy DW 142 © strus
Nowa rowerostrada jak na razie na całym odcinku po remoncie z extra nawierzchnią ,żadnych dziurek i stojącej wody i po drodze spory parking ,liczyłem też że jak ukryje się w lesie to będzie lżej od wiatru było chodź liczyłem na więcej.

Wyremontowana rowerostrada do Bącznika © strus

Parking na rowerostradzie © strus
Na rowerostradzie mijałem się z dwoma bikerami i jeszcze raz się widzieliśmy w okolicy Strumian ,zaglądałem jeszcze raz do lasu i nic a na przystanku w Strumianach spotkałem dwie starsze panie z koszykami wypełnionymi do połowy podgrzybkami.

Grzybki w okolicy krzyżówki Strumiany- Kliniska © strus
Gdy dojechałem do Sowna chciałem dokupić isotonk ale sklep był chwilowo nieczynny i ruszyłem na oparach za szkołą w Sownie do lasu i nim jechałem w kierunku Grzędzić żeby w odpowiednim miejscu odbić na Cisewo a dalej standardową drogą do DDR-ki w Kobylance.Na ścieżce rowerowej spotkałem kolegę który jechał w przeciwna stronę zatrzymaliśmy się i chwilę pogadaliśmy a ja przy okazji postoju posiliłem się batonem Oshee i ruszyłem dalej zajeżdżając na Miedwie.

Molo nad J.Miedwie w Zieleniewie © strus
Na całej promenadzie nie widziałem żadnej osoby dopiero opuszczając z parkingu małżeństwo z dzieckiem kierowało się w stronę jeziora.W Lipniku sprawdziłem czas i mogłem wracać wydłużoną drogą przez Giżynek do domu.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Bącznik,Łęsko,Strumiany,Sowno,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard,Giżynek,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 51.00km
- Teren 9.00km
- Czas 02:14
- VAVG 22.84km/h
- Temperatura 6.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Wichrowe tereny.
Niedziela, 29 listopada 2015 · dodano: 29.11.2015 | Komentarze 1
Początkowo nie planowałem żadnego wyjścia na rower ,raz chciałem wolną niedzielę spędzić inaczej ale gdy zajrzałem na trzy portale pogodowe to szybko zmieniłem plany a małżonka powiedziała ze jestem chyba chory a ja jej na to że ta choroba nazywa się cykloza która chyba mnie dopadła na całego kiedyś to latem gdy była nie pewna pogoda to nikt mnie nie na mówił na rower a dziś...... zobaczyłem że ma nie padać tu ruszyłem ale nie zauważyłem info o wietrze.
Ledwie dotarłem za miasto i wjechałem nad S 10 to poczułem wiatr i od razu wiedziałem że dziś lekko nie będzie ,jak to DDR-ki w okolicy Stargardu ta do Witkowa też zalana miejscami wodą a ulica Spółdzielców w Wikowie to ser szwajcarski w zalewie aż obawiałem się w jakim stanie będzie żużlówka do Kurcewa ale okazało się że jej stan nawierzchni jest super.

Żużlówka do Kurcewa © strus
Nawierzchnia OK ale jazda pod górkę z wiatrem czołowym do przyjemnych nie należy i tak można powiedzieć walczyłem przez 27 km do póki nie zawitałem w Koszewie.Droga z Warnic do torów na Dębicę masakra ale Kunowo jaki i przez całą Dębicę i jeszcze błoto po burakowe.

Wjazd do Koszewa od strony Dębicy © strus
Gdy wyjechałem z dziurawego Koszewa w końcu aż do Zieleniewa mogłem sobie pojechać z większą prędkością z wyjątkiem dwóch kilometrów przez Kunowo i odpocząć od wiatru.W Zieleniewie wjeżdżam na DDR-kę i jadę nią do Lipnika żeby odbić na Żarowo przez Grzędzice.

Kładki nad S 10 przez Lipnikiem © strus
Pięciokilometrowy odcinek z Lipnika do Żarowa to prawie taki sam komfort jazdy co na drodze do Zieleniewa z Koszewa żeby nie woda która podczas szybkiej jazdy wpadała mi do ust,więc musiałem zwolnić.Ostatnie kilometry to znowu walka z wiatrem ,tak na prawdę to dziś około 15km jechałem tylko w sprzyjających warunkach a 70% dystansu to walka z wiatrem i dwa przelotne opady deszczu na szczęście mało obfitego.

Klucz dzikich gęsi © strus
TRASA:
Stargard,Witkowo Drugie,Witkowo Pierwsze,Kurcewo,Barnim,Warnice,Dębica,Koszewo,Koszewko,Wierzchląd,Kunowo,Zieleniewo,
Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard,
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 80.00km
- Teren 25.00km
- Czas 03:53
- VAVG 20.60km/h
- Temperatura 3.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Bukowa inaczej.
Piątek, 27 listopada 2015 · dodano: 27.11.2015 | Komentarze 6
Wyruszyłem w słoneczny dzień który trwał ledwie gdy wjechałem na najstarszą DDR-kę w okolicy Stargardu w kierunku Motańca.Dziś postanowiłem dotrzeć do Puszczy Bukowej i odnaleźć miejsca które miałem zaznaczone na mapie ale nie pamiętałem ich opisów tylko gwiazdka na mapie.Do krzyżówki na Jęczydół na DDR-ce nawierzchnia OK ale później to końca to tylko błoto i woda prawie na całej długości.Nie lepiej było na drodze do Jezierzyc dopiero ostatnie 1,5 km w miarę suche i jak dotarłem do szosy od razu lżej i nie trzeba tak patrzeć przed koło.W drodze do krzyżówki z Kozią również droga masakara,woda i błoto gdy dojechałem do suchej drogi aż zatrzymałem się na chwilę.
Trochę suchej drogi © strus

Grzybek na drzewie © strus
Jadąc gruntową drogą do krzyżówki z Kozią po byłym torowisku trwa wyrąb drzew tylko nie wiem czemu jedno zostawili na drodze.
Od krzyżówki wspinam się do Drogi Górskiej drogą którą jadę pierwszy raz i mimo dużej ilości liści jedzie się bardzo dobrze a w okół piękne widoki otaczającej puszczy.

Zawalidroga w drodze do krzyżówki z Kozią © strus

Chyba Droga Kiełpińska © strus
Docieram do Drogi Górskiej i pierwszy raz wspinam się tym szlakiem żeby dotrzeć do pierwszej gwiazdki gdzie ma się znajdować Głaz Krajoznawców którego szukałem po raz drugi i po raz drugi klapa ktoś w necie umieścił złe namiary bo zobaczyłem tylko to:

Tu miał być głaz ? © strus
Całą okolicę zwiedziłem pieszo ciągnąc pod górki i z górek rower po śliskim terenie z dużą ilością mokrych liści i gałęzi i na marne więc wróciłem na Górską żeby nią wjechać na Kołowską i na krzyżówce zawitać też po raz pierwszy na brukowej Drodze Dolinnej.
Droga Dolinna jak dla mnie ciężka przez bruk dlatego jechałem wolno i uważnie żeby nie zaliczyć gleby.

Miejsce na wypoczynek przy Drodze Dolinnej © strus
Jadąc w/w drogą był na niej duży ruch starszych ludzi z kijkami ,chwała im za to że nie siedzą w domu tylko czynnie wypoczywają a ja docieram do kolejnej gwiazdki czyli - Głaz Słupi.

Głaz Słupi o obwodzie 8,65 m © strus


Droga Dolinna © strus
Przed autostradą A 6 odbijam w prawo i żeby sobie osłodzić że nie znalazłem Krajoznawców jadę po raz drugi do Głazu Grońskiego.

Głaz Stanisława Grońskiego o obwodzie 12,35 m © strus

Od Grońskiego skierowałem się do Drogi Chojnowskiej przy której miałem dwie gwiazdki ale po wdrapaniu się na szczyt za nim była bagnista dolina i kolejna górka.Drogą Chojnowską jechałem rok temu i były na niej odcinki bardzo trudne jak i dziś przez duże odcinki pokryte błotem ,już nigdy tą drogą nie pojadę o tej porze roku.Po wyjechaniu z puszczy kieruje się na Dąbska i jadę do Dąbia żeby przez Wielgowo dojechać do Zdunowa jak to często bywało.Dzisiaj testowałem po raz drugi kupione za małe pieniądze spodnie w Lidlu po małych przeróbkach żeby do dopasować do mojej sylwetki i było OK a miałem jej oddać ale mogę je używać tylko w ochraniaczach które przytrzymują żeby nie podciągały się do góry.

Testowane porcięnta z lidla © strus
Po penetracji puszczy wyglądałem jak bym nie jechał rowerem tylko pracował na budowie cały brudny a rower dokładnie oklejony błotem szkoda że zdjęcia zrobiłem dopiero na kładce nad DK 10 przed Lipnikiem.

Rower po Bukowej © strus

Wracając zajechałem na myjkę bo ręcznie nie chciało mi się bawić jedynie w domu go wypolerowałem i nasmarowałem co trzeba.
Ogólnie byłem zawiedziony że nie znalazłem kilku miejsc zaznaczonych na mapie przez błędne dane z netu.
TRASA:'
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Bukowe,Klęskowo,Kijewo,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,
Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 51.00km
- Czas 02:04
- VAVG 24.68km/h
- Temperatura 2.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Tylko minimum.
Niedziela, 22 listopada 2015 · dodano: 22.11.2015 | Komentarze 2
Tylko minimum a miało być inaczej, a to wszystko przez pogodę i laczka którego złapałem na rogatkach Poczernina.Ledwo dojechałem do Moniuszki a tu nagle ulewa i odbijam w stronę Oś.Chopina żeby się gdzieś skryć ale gdy dojechałem i było po deszczu.Pomyślałem że pojadę do rowerostrady za Sownem i tam się udałem i niestety nie dojechałem .Dość że po raz drugi złapał mnie deszcz w odkrytym terenie i na dodatek nagle słyszę jak lecą bąble z przedniego koła i trzeba było się zatrzymać w kiepskim miejscu i w opadach.
Przygotowanie do wymiany © strus

Dziurka w oponie © strus
W miarę szybka wymiana dętki i zabezpieczenie opony od wewnętrznej strony i kieruję się w drogę powrotną do domu.Podczas wymiany dłonie zmarzły mi przez zimno,mokro i wiatr ale trzeba jechać.Wiedziałem że nie mogę skorzystać z drugiego roweru a i zapasu nie miałem w domu więc zadzwoniłem do syna czy będzie dostępny z autem i postanowiłem jeździć w bardzo bliskiej okolicy Stargardu żeby przejechać chodź minimum czyli 50 km.Krążyłem trochę po mieście żeby pojechać do strefy przemysłowej w Kluczewie przez Witkowo Drugie i znowu trochę po mieście żeby po przybyciu zobaczyć że przekroczyłem o jeden kilometr zeszłoroczny wynik więc co wykręcę do końca roku to wszystko na plus.

Kolegiata Najświętszej Marii Panny Królowej Świata w Stargardzie © strus
Wycieczka krótka to gdy wróciłem to zrobiłem porządki z oba rowerami doprowadziłem oba do sprawności i połatałem trzy dętki które miały po jednej dziurce to szkoda wyrzucać.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,prawie Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,Stargard,Witkowo Drugie,Kluczewo,Golczewo,Giżynek,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 80.00km
- Teren 21.00km
- Czas 03:22
- VAVG 23.76km/h
- Temperatura 10.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Anny.
Piątek, 20 listopada 2015 · dodano: 20.11.2015 | Komentarze 3
Po środowej hali miałem mały problem z prawą łydką nie wiedziałem jak się będzie sprawować podczas jazdy na rowerze więc na początek zrobiłem małą rundkę po mieście załatwiając dwie sprawy a następnie pojechałem przez Oś.Pyrzyckie do Witkowa Drugiego.Gdy byłem nad S 10 to się zatrzymałem bo na drodze do Witkowa padał mocny deszcz a w miejscu którym stałem było już po opadach a nad Kluczewem piękne słońce.
Nad S 10 w okolicach Witkowa Drugiego © strus

Początkowo chciałem jechać żużlówką do Kurcewa ale czarne chmury nad tamtymi okolicami zniechęciły mnie do tego i pojechałem wydłużoną drogą do Zieleniewa przez lotnisko i strefę przemysłową żeby zajechać na promenadę nad Jezioro Miedwie.Jadąc nad jezioro pod ostre słońce które minąłem się z jakimś bikerem nie wiem czy to nie był czasem Wojtek - Trendix w ostatniej chwili zauważyłem znajomy rower.Jak na razie deszcz mnie omijał aż do momentu gdy wyjeżdżałem z Jęczydołu w kierunku Bielkowa ale skryłem się pod drzewami i podziwiałem piękną tęczę.

Tęcza nad Jęczydołem © strus
Jadąc do Bielkowa pomyślałem że mam zaznaczonych kilka głazów na mapie w Puszczy Bukowej to bym jej odwiedził ,pamiętałem że jeden jest blisko Glinnej i tam się udałem.Odcinek po wyjechaniu z lasu w kierunku Bielkowa i dalej aż do Starego Czarnowa to dzisiejszego dnia najcięższa droga ze względu na walkę z czołowym wiatrem .W Starym Czarnowie dokupuję isotonik i batona i śmigam ku puszczy.Na drodze do Cmentarza Żołnierzy Niemieckich mijam się z olbrzymimi trzema ciągnikami które miały zawieszone pługi minimum dwudziesto skibowe które na wąskiej drodze robiły wrażenie i chwila po tym jestem przy pierwszym głazie a kilkadziesiąt metrów jest drugi.

Głaz Schwappacha © strus

Głaz Anna © strus
Mokrym Glinnieckim Brukiem docieram do Drogi Kołowskiej żeby skierować się na Drogę Bieszczadzką i po raz pierwszy nią zjechać w dół do Sosnówka a nie tylko pod górę tym szlakiem. Większości drogi do Sosnówka stoczyłem się bez używania korby czyli nie pedałowałem a nawet wielokrotnie hamowałem.Ledwie zanurzyłem się w lesie w Jezierzycach w kierunku Motańca a tam wielka wycinka drzew a racze po wycince teraz tylko wywózka i pewnie zniszczenie drogi przez ciężki sprzęt.

Po wycince za Jezierzycami © strus

W drodze do Motańca wcześniej były duże góry szutru ,piasku itp.niektóre znikły i prawdopodobnie jest robiona droga do Rekowa tak wynika zauważonego odcinka wyraźnie z lepszą nawierzchnią.

Ostatnie grzybki w drodze do Motańca © strus

Krzyżówka do Rekowa © strus
Dwa razy przejechałem pod DK 10 i droga Michałową zawitałem w Kobylance i jak wjechałem na DDR-kę już posprzątaną i poczułem pierwszy raz dziś wiatr w plecy i w ten sposób z wielkim luzem jechałem do domu.
TRASA:
Stargard,Witkowo Drugie,Kluczewo,Golczewo,Skalin,Wierzchląd,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,
Stare Czarnowo,Glinna,Sosnówko,Śmierdnica,Jezierzyce,Motaniec,Kałęga,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 63.00km
- Czas 02:18
- VAVG 27.39km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Krótko bo w deszczu.
Środa, 11 listopada 2015 · dodano: 11.11.2015 | Komentarze 2
Jak na listopad to dziś bardzo ciepły dzień bo termometr za oknem wskazywał 15 stopni ,przed wyruszeniem sprawdziłem godzinową prognozę pogody która już po 30 minut się nie sprawdziła ,miało nie padać a ja ledwie dojechałem do Starówki i pojawiły się pierwsze krople.Na krótkim odcinku ul.Portowej miałem dwa zdarzenia jedno oszołom wyprzedzając mnie wjechał w kałużę z której woda porządnie mnie oblała ,a chwile później gdy wjechałem w brukową zatokę dla autobusów prawie leżałem.Miałem szczęście że mocno trzymałem kierownicę a nie byłem na niej oparty i w ostatniej chwili wypiął mi się but z zatrzasku a chciałem się zatrzymać na moment bo zobaczyłem kolegę z pracy.Po krótkiej rozmowie pora jechać ,deszcz zaczyna padać co raz mocniej to już nie mżawka. Postanawiam jechać DK 20 bo na niej nigdy nie widziałem zalegającej wody do krzyżówki na Marianowo.
Nowa nawierzchnia na DK 20 przed Dzwonowem © strus
Kilkadziesiąt metrów wcześnie gdy robiłem powyższe zdjęcie na szosie nowa gruba warstwa asfaltu do krzyżówki na Marianowo przy której stały maszyny drogowe i było widać że do Dzwonowa raczej jest droga zrobiona.Musiałem zdjąć okulary bo nie nadążałem oczyszczać ich z wody przez co widoczność była zbyt słaba .Dzięki ciepłu nie odczuwałem dyskomfortu jazdy przez deszcz ale zapomniałem ochraniacze popryskać impregnatorem jak się później okazało skarpety miałem mokre.Gdy już byłem w Marianowie byłem przekonany że wracam do domu przez Pęzino bo woda nie odpuszczała.

Rzeka Krępa w Marianowie © strus
Ledwie wyjechałem z Marianowa deszcz w końcu odpuścił chodź nie na długo bo przed Pęzinem znowu zaczęło kapać i tak do samego Stargardu.

Nie lubię jeździć w deszczu © strus

Żółte pola w okolicy Ulikowa © strus
Jak już dotarłem przez Strachocin do Stargardu ponownie nie padało i zrobiło się jakby jaśniej a że trochę brakowało by mi do 50 -tki gdy bym pojechał prosto do domu chciałem początkowo dokręcić po mieście ale brak opadów zachęcał do dalszej jazdy więc przez Witkowo docieram do Kluczewa i gdy musiałem zatrzymać się na skrzyżowaniu poczułem że mam mokro w butach więc ograniczyłem się do powrotu do domu nie przez Zieleniewo tylko przez Golczewo i Giżynek.

Przejazd nad S 10 w Golczewie © strus
Rower po dzisiejszej jeździe wyglądał masakrycznie dla tego postanowiłem zawitać na myjce przy Pierwszej Brygady i zrobić z tym porządek resztę kosmetyki zrobiłem w domu.
TRASA:
Stargard,Gogolewo,Dalewo,Trąbki,Marianowo,Czarnkowo,Pęzino,Ulikowo,Ulikowo Kolonia,Strachocin,Stargard,Witkowo Drugie,
Kluczewo,Golczewo,Giżynek,Stargard.
M A P A
Kategoria SOLO
- DST 101.00km
- Czas 03:42
- VAVG 27.30km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Goleniów przez Dąbie.
Niedziela, 8 listopada 2015 · dodano: 08.11.2015 | Komentarze 4
Dzisiejszego dnia miałem szczęście , los sprawił że Viper stał na laczku a mi się nie chciało zmieniać dętki więc wybrałem się Speederem dzięki któremu lżej się jechało pod bardzo mocny wiatr a odczułem go wcześniej gdy byłem po pieczywo w sklepie i miałem zamiar dzisiejszego dnia pojeździć po lasach ale wyszło jak wyszło.
Przez wymuszoną zmianę roweru wyjechałem bez planu ,początkowo myślałem o Gardnie ale gdy dotarłem do DDR-ki przy Tesco i rozpocząłem walkę z mega wiatrem postanowiłem dojechać na początku do końca ścieżki rowerowej w Motańcu i dopiero podjąć decyzję gdzie jechać.

DDR-ka Kobylanka - Motaniec © strus
Jadąc DK 10 nadal wiatr nie dawał odpocząć ,dawno już nie jechałem gdy tak powiewało,jak po 23 km w Płoni odbiłem na Zdunowo wówczas dopiero podjąłem decyzję że udam się przez Dąbie do Goleniowa i przez 4 km odpocząłem od wiatru a ponownie go poczułem gdy znalazłem się na Tczewskiej .

Wielgowo - buczynowa pierzynka © strus
Jak już miałem prawie 32 km na liczniku dotarłem do ronda w Dąbiu i po skierowaniu się w kierunku Pucic w końcu mogłem jechać w komfortowych warunkach tylko jeszcze nawierzchnia mogła być lepsza.Ostatnio Speederem jechałem miesiąc temu i odzwyczaiłem się
patrzeć pod koło przednie żeby nie wpaść w jakąś dziurę i przed Załomiem zaliczyłem jedną aż myślałem że laczka złapałem ,na szczęście nie.

Rondo w Dąbiu © strus
Odcinek drogi do Goleniowa bardzo szybko pokonałem aż się zdziwiłem że jestem już w strefie przemysłowej Goleniowa nie to co w piątek w przeciwnym kierunku z Goleniowa do Załomia.

Goleniów - Krzewno © strus

Rondo w Goleniowie © strus
Jak już byłem w Helenowie sprawdziłem godzinę i mimo trudnych warunków miałem dobry czas żeby wykręcić 100 km dzisiejszego dnia ale odcinek do domu nie dawał tego dystansu.W Żarowie odbijam w prawo żeby przez Grzędzice ponownie zameldować się w Lipniku.Znowu jak w piątek jadę przez Giżynek i mała pętelka po mieście i jestem zadowolony z dystansu i słoneczka.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Załom,Pucice,Kliniska Wielkie,Rurzyca,
Dobroszyn,Warcisławiec,Łozienica,Goleniów,Podańsko,Tarnówko,Tarnowo,Tarnowiec,Przemocze,Sowno,Smogolice,Żarowo,Grzędzice,
Lipnik,Stargard,Giżynek,Stargard,
M A P A
Kategoria SOLO






