Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Październik10 - 21
- 2026, Wrzesień12 - 28
- 2026, Sierpień18 - 39
- 2026, Lipiec14 - 27
- 2026, Czerwiec18 - 41
- 2026, Maj14 - 36
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
- DST 87.00km
- Teren 17.00km
- Czas 04:05
- VAVG 21.31km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Kilometry...
Czwartek, 17 lipca 2014 · dodano: 17.07.2014 | Komentarze 1
Pierwszy w tym roku wyjazd typu mix ,na początek małe kółeczko z małżonką , już po pierwszych kilometrach w terenie z Lubowa do Klępina zaczęły się narzekania na piach który wpada jej w sandały i ilość robaków osiadających na całe ciało [czarne przecinki].
Oset w okolicach Klępina © strus
Gdy byliśmy na drodze do Małkocina obiecałem jej że jeszcze tylko 3 km terenu do Grabowa i więcej nie będzie ,przyjęło to bez komentarza ale niespodziewanie w Małkocinie gdy odbiliśmy na Grabowo zaraz gdy skończyła się szosa pierwsze 500 metrów z dużą ilością piachu i na dodatek pod górkę i wtedy się na słuchałem ponownie że nie dbam o jej chore dłonie to się zapytałem gdzie ma rękawiczki ???

Pszenica w Małkocinie © strus
W drodze do Kiczarowa po kilku mocnych podjazdach zauważyłem że małżonka zdecydowanie jedzie za wolno , pewnie żeby zrobić mi na złość .Postanowiłem bardzo skrócić jej wycieczkę i w Ulikowie zamiast na Pęzino pojechaliśmy w drogę powrotną przez Strachocin.

"Znaki na polach" © strus
Odprowadziłem Iwonkę do domu schowałem jej rower i kontynuowałem jazdy już solo, przez Giżynek pojechałem nową drogą ,obok płyt jumbo już nie było a rozpoczęto przygotowanie terenu do utworzenia ścieżki rowerowej.

Giżynek - Golczewo © strus
Pojechałem do Hydroline myśląc że tam jest droga do Koszewka ale tam jej nie było więc zawróciłem i ruszyłem do Motańca przez Wierzchląd i zrobiłem fotkę nowej drogi chyba to będzie połączenie parku przemysłowego z DW 106.

Nowa droga w Kluczewie © strus
W drodze do Skalina spotykam kolegę emeryta jadącego do Zieleniewa po krótkiej rozmowie opuszczam go bo bardzo mnie spowolniał
a chciałem po ponad tygodniu bez roweru pojechać parę kilometrów żeby dać sobie w kość.W Kobylance zatrzymuję się przy sklepie uzupełniam isotonika i chwila na zimnego Granda.Po przejechaniu pod DK 10 chciałem zobaczyć jak daleko dojadę szutrem i trawiasta ścieżką blisko DK 10 i skręcałem w prawo jak zawsze.Droga niestety się szybko skończyła w okolicach Morawska gdy wyjechałem z lasu pod sieć wysokiego napięcia .

Okolice Morawska © strus
Na mojej mapie w okolicy nie było żadnej leśnej drogi dlatego nie przebijałem się przez ta trawę tylko wróciłem na znany szlak.
W Niedźwiedziu zorientowałem się że zgubiłem cała butelkę 4Move chyba gdy przejeżdżałem przez zaorany odcinek i trzeba było ponownie zrobić zakupy.Po zakupach dojechał do mnie chłopaczek na szosowej Meridzie i był chyba bardzo wściekły że ja staruch na ciężkim góralu trzymam się jego koła do Reptowa i po skręcie na Kobylankę złapał się doły kierownicy przyjął opływową sylwetkę i odjechał odwracając się jeszcze kilkakrotnie czy go gonie , a ja spokojnie kontynuowałem jazdę do domu.Z Iwonką zrobiłem 34 km a solo 53km.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Klepino,Grabowo,Kiczarowo,Ulikowo.Strachocin,Stargard,Giżynek,Golczewo,Kluczewo,Golczewo,Skalin,
Wierzchląd ,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria MIX [SOLO RODZINA]
- DST 50.00km
- Teren 8.00km
- Czas 02:53
- VAVG 17.34km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy z małżonką.
Wtorek, 15 lipca 2014 · dodano: 15.07.2014 | Komentarze 0
Jak ostatnio przed pracą zrobiłem kółeczko do Cisewo to pomyślałem że jak rano będę się wcześnie sam budził to pokręce małe kółeczka.W środę wcześnie wstałem i chciałem powtórzyć Cisewo tylko bardziej terenowo i drugim rowerem ,miałem tylko wyskoczyć do sklepu i odkryłem że ponownie ktoś chciał się włamać się do piwnicy lecz znowu złodziej przegrał z moimi zabezpieczeniami.Niestety odrazy odechciało mi się jazdy i postanowiłem jeszcze bardziej zabezpieczyć rowery wewnątrz piwnicy.Po dłuższej przerwie przez pracę w końcu doczekałem się wolnej chwili i po pracy zrobiliśmy z żonką małe kółeczko po gminie Kobylanka rozpoczynając od Grzędzic przez Żarowo.

Osiołek w okolicach Grzędzic © strus
Kółeczko nie było standardowe bo z DDR nie pojechaliśmy tylko szosą lecz za stacją paliw w Motańcu ruszyliśmy w teren po okolicznych lasach prawie do Zdunowa ,wyjeżdżając w Niedźwiedziu zaliczając prawie 8 km terenu.Na więcej małżonka się nie zgodziła bo w lesie pod drzewami było brak słońca.

Okolice Niedźwiedzia © strus
Wracając do domu przed ulicą Podmiejska otrzymałem SMS z paczkomatu i wróciliśmy do Ceglanej żeby jadąc koło ZNTK odebrać przesyłkę.

Odbiór przesyłki © strus
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 55.00km
- Czas 02:01
- VAVG 27.27km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Cisewo przed pracą.
Wtorek, 8 lipca 2014 · dodano: 08.07.2014 | Komentarze 1
Dzisiejszego ranka gdy się obudziłem byłem jakiś rześki że postanowiłem że zamiast spać do dziewiątej zrobię małe kółeczko przed pracą .Wybrałem spidera żeby w jak najkrótszym czasie pojechać do Cisewa.
Lapidarium w Cisewie © strus

To był mój drugi raz gdy pojechałem przed pracą ,raz jak wybrałem się we wrześniu to przyładował we mnie chłopak ze Zdunowa a biodro bolało mnie 5 miesięcy ,dziś na DDR-ce było pusto dopiero jak wracałem to pojawili się piersi rowerzyści.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyzczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo ,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard
Kategoria SOLO
- DST 100.00km
- Teren 28.00km
- Czas 04:24
- VAVG 22.73km/h
- Temperatura 31.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Żydowce przez Binowo.
Poniedziałek, 7 lipca 2014 · dodano: 07.07.2014 | Komentarze 1
Tak jak w czwartek na początek musiałem jechać po ogórki na działkę i z jeszcze cięższym plecakiem niż ostatnio wrócić do domu, a że w domu nikogo nie było to z rowerem wszedłem na górę aby wypakować plecak.Po drodze w Kobylance dokupuje jeszcze jeden isotonik żeby nie było niespodzianki jak ostatnim razem w Kołowie że nie ma sklepu .Do Kołowa jadę przez Sosnówką ale drogą polecaną przez Michała [michuss] nie tą piaszczysta na prost tylko za budynkiem w prawo w Sosnówku.
Sosnówko © strus
Michał ma racje to chyba najłagodniejszy podjazd do Kołowa a na pewno od skrętu w prawo najlepsza nawierzchnia nawet dla szosówek ,jeden dłuższy podjazd przy którym trochę przesadziłem z przełożeniem przy temperaturze powyżej 30 stopni momentalnie zalał moją twarz pot w dużej ilości aż przystanąłem żeby z plecaka wyciągnąć chusteczki żeby się wytrzeć twarz.

Kościół filialny pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kołowie © strus
Do Binowa zjeżdżałem drugi raz wcześniej byłem w styczniu tego roku i droga była o wiele lepsza nie było dużych kamieni i pokruszonej cegły i widoki były lepsze które dziś były zasłonięte przez zieleń.

Pole golfowe w Binowie © strus
Za raz za Binowe jakość drogi się pogarsza i zwiększony ruch aut a ja wspinam się pod górki że przeoczyłem drogę na Binówko co dopiero do mnie dotarło jak byłem na krzyżówce do Kołowa co mi sie nie spodobało że wyjadę znowu w Podjuchach na Smoczej więc gdy dojrzałem pierwszą szerszą szutrówkę wjechałem na nią.

Szutrówka w stronę Klucza © strus
Po szutrówce były piachy,trawa aż w końcu docieram na drogę świeżo ułożonego bruku i przeprawiam się na S3

Przejazd na S3 w Klucz © strus
Teraz przedzieram się przez kilka dzielnic Szczecina do Ronda Reagana gdzie zaczyna delikatnie padać deszczyk który sprzyja w jeździe bo chłodzi i tak trwa do Dąbia.Małżonka w sobotę nie chciała jechać przez Tczewska to sam pojechałem sprawdzić jaki tam panuje ruch a przede wszystkim na odcinku od pizzy przy Goleniowskiej do Nowoprzestrzennej. Nie popatrzałem czy przy wjeździe z Goleniowskiej pojawiły się jakieś ograniczenia ale na pewną są przy z jeździe z węzła.I tak zaliczyłem pierwszy raz od oddania drogi węzeł przy Tczewskiej.Wjeżdżając do Zdunowa postanowiłem że skoro mi tak mało brakuje do setki to żal by nie dokręcić tym bardziej że od Dąbia nie przeszkadza już słońce które skryło się za chmurami.według szybkich moich obliczeń wystarczy odbić w Lipniku na Żarowo i to wystarczy.Za raz za krzyżówką na Grzędzice w polu rozpoczęły się żniwa .

Początek żniw w okolicy Lipnika © strus
Mimo roweru Mtb nie jadę przez główną drogę Grzędzic pełną dziur lecz górą czyli Brzozową i w koło jeziora aby upewnić się czy do krzyżówki na majątek zostanie mi do pokonania 8km czy będzie brakować ,niestety trochę metrów brakowało które przejechałem w okolicy domu.Podczas upału dziś wybiłem 1,5 l isotnika, 1 l pepsi 0,5 l wody i zjadłem dwa batony musli a w domu na początek 07,l wody i po kąpieli kolejne 0,7l wody.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Sosnówko,Kołówko,Kołowo,Binowo,Żydowce,Klucz,
Podjuchy,Zdroje,Bukowe,Klęskowo,Kijewo,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,
Żarowo,Stargard
Kategoria SOLO
- DST 73.00km
- Teren 19.00km
- Czas 04:17
- VAVG 17.04km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Przypadki
Sobota, 5 lipca 2014 · dodano: 05.07.2014 | Komentarze 3
Dzisiejszy wyjazd to trasa czystych przypadków ,oprócz jednego a mianowicie małżonka chciała odebrać robotę jaką zrobiłem na cmentarzu w Grzędzicach w środę, po odbiorze technicznym ruszyliśmy w stronę DDR-ki na Kobylankę ,ruch do Zieleniewa znośny ale od głównej bramy na OSIR duży dlatego odbiliśmy w Zieleniewie na ulicę Długą ,gdy dojechaliśmy do Chrobrego z zamiarem powrotu na DDR -kę ujrzałem na leśnej drodze radiowóz.
Leśny patrol w Morzyczynie © strus
I ruszyliśmy w stronę radiowozu a władza zrobiła sobie przerwę na posiłek i to dzięki nim przypadkowo odkryłem lapidarium w Morzyczynie o którym wcześniej nie wiedziałem że istnieje.

Park Pamięci w Morzyczynie © strus

Wróciliśmy na ścieżkę rowerową z zamiarem dojechania do Rekowa przez Jezierzyce , gdy prawie byliśmy w Jezierzycach na trawie leżała torba McDonald's -a zażartowałem że może pojedziemy kupić kolację synom a Iwonka odpowiedziała że nie ma sprawy mimo że była prawie osiemnasta godzina.I to był kolejny przypadkowy wybór kontynuacji jazdy pod warunkiem że nie będę jej namawiał na plastikowe jedzenie.Żeby nie męczyć żonki terenem pojechaliśmy do Pyrzyckiej żeby jechać szosą.

Balkon na ul.Pyrzyckiej w Jezierzycach © strus
Na Słonecznym uzupełniliśmy zapasy zimnych napojów zrobiliśmy zakupy w McDonald's , rzuciłem jedną bułę na ruszt i ruszyliśmy w drogę powrotną.

DDR -ka na Struga © strus
Sprawdziłem godzinę i próbowałem namówić małżonkę na powrót przez Tczewską ale to mi się nie udało i wracaliśmy na początku tą sama trasą czyli przez Kozią.

Viper na torach przy Koziej © strus
W Płoni przeważył mniejszy kilometraż terenu i pojechaliśmy przez Zdunowo do Reptowa a to pewnie przez dużą ilość owadów dokuczających podczas jazdy. I przez przypadki zrobiliśmy spory dystans i to po pracy.

Zachód słońca na Skandynawskiej © strus
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Płonia Kijewo,Słoneczne,Kijewo,Płonia,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 83.00km
- Teren 37.00km
- Czas 03:44
- VAVG 22.23km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdunowo przez Dębice.
Czwartek, 3 lipca 2014 · dodano: 03.07.2014 | Komentarze 3
Na początku dwie sprawy do załatwienia jedna na pobliskim Oś.Tysiąclecia a druga to ciężki plecak załadowany po brzegi ogórkami którymusiałem dostarczyć do domu,tu zamiana plecaków i w drogę bez jakiegokolwiek planu ,po prostu robienie kilometrów.Jedynie chciałem zobaczyć jak tam prace na odcinku z Giżynka do Golczewa.

Giżynek - Golczewo © strus
Droga od Golczewa prawie w 100 % pokryta asfaltem , w weekend jak nie będzie robotników można pośmigać, dziś jedno auto chciało przejechać ale zostało zawrócone przez robotników.Minąłem strefę przemysłową i wjechałem na lotnisko po radzieckie ,dziś przejechałem inaczej jak zawsze.

Hangary na lotnisku w Kluczewie © strus

Dalej chciałem nie standardową drogą do Dębicy lecz inną płytówką która niestety była zaraz zakończona małym rondem i nie było możliwości jechać dalej,a w okolicach ronda polscy nowobogacy urządzili sobie wysypisko śmieci.

Docieram do drogi na Koszewo której byłem wielokrotnie a tylko raz widziałem na niej jadący samochód ,tam zapada decyzja o jeździe do Zdunowa
.

Dębice - Koszewo © strus
Jadąc nawet rowerem mtb przejazd przez Kunowo nie należy do przyjemnych,ciekawe kiedy to się zmieni???Mimo wakacji i ciepłego dnia jak wjechałem na DDR-ke w Zieleniewie ruch rowerów znikomy ,żeby na pewno wrócić na rodzinny obiad który rano wstępnie przygotowałem skróciłem sobie dojazd do Zdunowa nie jadąc przez Jezierzyce i Płonię tylko okolice Niedźwiedzia.W Kobylance uzupełniłem napoje i zrobiłem sobie krótką przerwę na Granda. Droga z Wielgowa w stronę Sowna mimo remontu podobała mi się bardziej przed nim mimo dziur ,teraz po deszczach mamy dużo sporych kamieni [szuter]
zawsze boję się że złapie laczka a moja tylna opona od września została już zajechana pora by wskoczyła na przód.

Wielgowo - Sowno © strus
Jadąc w kierunku mojej leśnej krzyżówki przeliczałem kilometry czy uda mi się wykręcić osiemdziesiątkę ,na początek wybrałem Wielichówko a to dlatego że droga przez las została naprawiona że nawet szosówka dała by radę, później już nie.
Najgorszy odcinek dzisiejszego terenu to z Cisewa do Miedwiecka ,duże ilości głębokiego i suchego piachu na której prędkość dochodziła ledwie do 15km/h.Dojeżdżam do DDR-ki i wiem że będzie mi trochę brakowało dlatego w Lipniku odbijam na Grzędzice.

Zwierzyniec przed Grzędzicami © strus

Jeden z emu był bardzo zainteresowany moim isotonikiem i torebką pod siodełkiem ,na szczęście w "barze" przed ogrodzeniem był suchy chleb którym je poczęstowałem i zostawiły mój rower w spokoju.W Grzędzicach wróciłem do przejazdu ulicą Brzozową i Lipową ze względu na lepszy stan nawierzchni i krzew rosnący na tej pierwszej który mi się podoba ale nie znam jego nazwy.

Krzew na Brzozowej w Grzędzicach © strus
Prawie najkrótszą drogą wracam do domu i kończę obiad - zdążyłem ,wszystkim smakował.
TRASA:
Stargard,Giżynek,Golczewo,Kluczewo,Dębica,Koszewo,Koszewko,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Zdunowo,
Wielgowo ,Wielichówko,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 56.00km
- Teren 17.00km
- Czas 02:28
- VAVG 22.70km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Pęzino przez Rogowo.
Środa, 2 lipca 2014 · dodano: 02.07.2014 | Komentarze 4
Po pracy wyruszyłem do Grzędzic na cmentarz z narzędziami zrobić małe porządki wokół grobu bo kolega miał dziś podrzucić kilka worków piachu,ledwie dojechałem do myjni na Ceglanej a złapała mnie ulewa ,schowałem się pod dachem na myjni.Po dobrych 10 minutach ruszyłem w dalszą drogę ,daleko nie dojechałem bo na Nasiennej znowu zaczęło padać i dopiero przy Tesco się schowałem pod drzewami.W końcu przemoczony dojeżdżam do celu i biorę się za robotę ,na szczęście słońce wyszło za chmur i w miarę szybko ciuchy na mnie wyschły.Jadąc w stronę majątku ujrzałem deszczowe chmury na Miedwiem i postanowiłem daleko od domu nie odjeżdżać ale chciałem chociaż ze 40 km przejechać.Zrezygnowałem z jazdy do Kobylanki przez Cisewo i ruszyłem do Rogowa przez Żarowo.Droga z Żarowa nie przejezdna przez bardzo duże ilości głębokiego piachu ,trzeba było jechać po trawie,droga do mostku nad Iną w większości zarośnięta.
Rogowo nad Iną © strus
Komuś jak widać na zdjęciu przeszkadza drewniany mostek, droga była wymyślana na bieżąco patrząc w stronę nieba ,na początku pomyślałem że pojadę przez Małkocin do Grabowa i wrócę do Klępina drogą Michała.

Zboże w okolicach Klępina © strus
W Grabowie ładna pogoda i postanawiam jechać do Kiczarowa i dalej obserwuję niebo ,w razie czego miałem wracać przez Ulikowo do domu ale jak tam zobaczyłem małą ilość do Pęzina to pojechałem tam. Do Pęzina wjeżdżam a tam świeżo po ulewie ,bardzo duże kałuże na drodze przez co trzeba jechać slalomem,koło Holstaru szosa już sucha .Z Trzebiatowa postanawiam dostać się do Tychowa farmą wiatrową z pominięciem Sułkowa.

Farma wiatrowa w okolicach Trzebiatowa © strus
Po szutrowej drodze między wiatrakami hasają zające i gdy tylko się zbliżę uciekają w kukurydzę ,dojeżdżam do wiatraka najbliższego DK 10 i kończy mi się droga ,pozostało mi się przeprawiać na początku przez pole kukurydzy.

Kukurydziana droga © strus
Zimą wyjeżdżając z Tychowa na DK 10 widziałem drogę do wiatraków dlatego dziś chciałem tak pojechać ale od zimy droga zarosłą trawą po pas ,na szczęście nie była bardzo gęsta i jedynie gdy już byłem przy szosie musiałem rower oczyścić z trawy.
Wiedziałem że z Tychowa nie ma wyjazdu w stronę Strachocina i trzeba jechać dziesiątką ,myślałem że robią drogę i pojadę polem a tam rurociąg.

Rurociąg w Tychowie © strus
Ja nad rura a rower pod i byliśmy na drugiej stronie ,nad Witkowem było widać że w tamtejszej okolicy pada więc widzę że będe miał ponad 50 km przejechane więc postanowiłem wracać do domu wjeżdżając do Strachocina a póżniej wzdłuż działek Na Grobli w stronę domu.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Rogowo,Lubowo,Klępino,Małkocin,Grabowo,Kiczarowo,Ulikowo,Pęzino,Trzebiatów,
Tychowo,Strachocin,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 55.00km
- Czas 02:01
- VAVG 27.27km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Cisewo.
Wtorek, 1 lipca 2014 · dodano: 01.07.2014 | Komentarze 3
Po sobotnim omdleniu małżonka zabroniła mi roweru ,dziś obiecałem że pojadę spokojnie i nie dużo - POZWOLIŁA .Wybrałem lżejszą wersje czyli Spidera żeby było lżej i żeby teren nie kusił.spokojnie wyruszyłem w kierunku Lipnika przez Żarowo.Zrobiłem kiedyś standardowe kółeczko po gminie Kobylanka zahaczając o Cisewo.Wracając od Reptowa bardziej przycisnąłem
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Reptowo,
Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 54.00km
- Teren 18.00km
- Czas 02:20
- VAVG 23.14km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
50 - tka po pracy z usterkami.
Piątek, 27 czerwca 2014 · dodano: 27.06.2014 | Komentarze 2
Około piętnastej zebrałem się i i poszedłem po rower ,wybrałem kellysa bo dużo wolnego czasu nie miałem a Speder po ostatniej wyprawie potrzebuje opieki na którą nie mam czasu.W tylnym kole było mało powietrza więc dopompowałem i wyruszyłem z myślą że pojadę do Dąbia przez Jezierzyce , jak dotarłem do stacji paliw i sięgałem po bidon zauważyłem dopiero że nie zabrałem pompki, po krótkim odcinku spękałem i odbiłem na Niedźwiedź żeby w razie czego było blisko do domu.
Nowa elewacja kościółka w Niedźwiedziu © strus

Konie w Reptowie © strus
Mimo że dziś piątek ładna pogoda na całym terenowym odcinku nie spotkałem żadnego rowerzysty nawet na DDR-ce był bardzo mały ruch ,jedynie trochę małolatów wracało z Miedwia a ja z Zieleniewa odbiłem na Kunowo i terenem do Lipnika.W Lipniku stałem dobre 5 minut żeby przejechać na drugą stronę Szczecińskiej żeby pojechać do Grzędzic.

Pizzeria Mario w Grzędzicach © strus
Po wyjechaniu z Grzędzic zaczęły się problemy z przerzutkami ,będzie trzeba podjechać do serwisu. A na dodatek gdy przejeżdżałem na DDR-ce z Żarowa przez tory to mi zarzuciło tył.Okazało się że powietrze częściowo opuściło moje tylne koło a pompka została przy Spiderze.Jak już byłem w domu to powietrza miałem 1 Bar.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Kunowo,
Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 130.00km
- Czas 04:42
- VAVG 27.66km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Myślibórz
Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · dodano: 23.06.2014 | Komentarze 3
Wczoraj postanowiłem że pojadę do Myśliborza chodź dziś jadąc w Pyrzycach miałem ochotę odbić na Stare Czarnowo a to przez zimny wiatr a ja w krótkich majtkach i bez bluzy. I jak ostatnim razem szybko do Pyrzyc a dalej żeby nie jechać przez Lipiany odbiłem jak planowałem na Nowielin.
Kościół filialny p.w. Niepokalanego Serca NMP w Nowieliniu © strus
Niestety trzeba było wracać na drogę na Lipiany bo dalsza droga na Krzemielin według tubylców była nie na mój rower ponieważ większa część to dziurawe płyty.W Mielęcinie ponownie zjeżdżam z głównej trasy bo od tego miejsca ma być droga przejezdna w stronę Myśliborza.Kierunek na Sitno ,na krzyżówce wybieram drogę nie bezpośrednio do Sitna a minimalnie dłuższą aby zaliczyć dwie wioski więcej czyli Derczewko i Derczewo.

Kościół filialny p.w. Narodzenia NMP w Derczewie © strus
Przejeżdżając nad S3 dojrzałem McDonald's-a który był wcześniej w moich planach ale o nim zapomniałem jak wybierałem drogę do Sitna.

Kościół filialnyp.w. Św. Andrzeja Boboli w Sitnie © strus

Wieża przeciwpożarowa za Sitnem © strus
Po trzykrotnym przejechaniu nad S3 zbliżam się do Czółnowa gdzie przeoczyłem ruiny kościoła z pocz. XVIII w. z zachowaną wieżą drewnianą ale przed wioską po lewej stronie stoi pomnik w formie piramidy, zbudowany z kamieni narzutowych który jest poświęcony Maxowi Berndt von Saldern - Mantel .

Maxowi Berndt von Saldern - Mantel (1886 – 1968) © strus
W końcu po 63 km dotarłem do tablicy z nazwą miejscowości w której byłem raz w życiu i to około 40 lat temu jak dobrze pamiętam dotarłem tam pociągiem.

Teraz pora na małą rundkę po Myśliborzu żeby dotrzeć do kilka atrakcyjnych starych budowli ,pierwsza przywitała mnie Brama Pyrzycka.

Brama Pyrzycka w Myśliborzu © strus

Ratusz w Myśliborzu © strus

Kolegiata św. Jana Chrzciciela w Myśliborzu © strus

Baszta Prochowa w Myśliborzu © strus

Brama Nowogródzka w Myśliborzu © strus

Kaplica św. Gertrudy w Myśliborzu © strus

Pomnik litewskich lotników w Myśliborzu © strus
I tak znalazłem się na drodze DK 26 którą wybrałem jaką szybki powrót do domu.Wcześniejsze drogi od Mielęcina w większości lepiej pokonywać MTB ale tych okolic nie polecam bo nic ciekawego tam nie widziałem.Za to na 26-ce bardzo duży ruch ciężarówek do węzła Myślibórz S3.W Lipianach uzupełniam zapasy i zaczynam walkę z zimnym wiatrem i podjazdami.Zrobiło mi się zimno i przypomniałem sobie że przecież w plecaku mam długie spodnie które założyłem po 90 km w Mielęcinie i od razu zrobiło się lepiej.W Pyrzycach za kościołem wjechałem na DDR-kę żeby się zatrzymać na chwilę żeby wspomóc się tabletką magnezu z potasem którą miałem w portfelu.Chwile później ruszam i czuję że w tylnym kole nie mam powietrza ,myślałem że dziura ,napompowałem i nie schodziło więc jadę dalej do sklepu kupić zapas bo miałem tylko jeden a do domu jeszcze dobra trzydziestka.Niestety do szosówek nie mają więc jadę dalej i docieram do krzyżówki Grędziec Czernice i pompuje znowu ale niestety tym razem starczyło zaledwie na przejechanie wąwozu przed Obrytą i zmieniłem na nową nie śmigana i dalej jadę tylko z łatkami.Docieram do Stargardu i jeszcze mała rundka po mieście żeby dokręcić do 130 km i na 500 m przed domem znowu złapał mnie skurcz jak na szlaku z Baniu znowu na tym samym kilometrze.Potrzebny był postu dobre 5 minut jak mi odpuścił.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Nowielin,Mielęcin,Derczewko,Derczewo ,Sitno,Otanów,Czółnów,Dąbrowa,Myślibórz,Renice,Będzin,Lipiany,Dębiec,Mielęcinek,Mielęcin,Pyrzyce,Okunica,Obryta,Barnim,
Warnice,Kluczewo,Stargard
Kategoria SOLO






