Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi strus z miasteczka Stargard . Mam przejechane 135150.46 kilometrów w tym 12663.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.21 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Widget Pogodowy
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy strus.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 141.00km
  • Czas 05:04
  • VAVG 27.83km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 5855kcal
  • Podjazdy 620m
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zamek Joannitów - Swobnica.

Środa, 18 czerwca 2014 · dodano: 18.06.2014 | Komentarze 6

Dziś gdy zszedłem do piwnicy po rower okazało się że jakieś bydle próbowało się włamać do mojej piwnicy tylko dziwne że wiedział w której są rowery a mam dwie obok i wybrał tą z rowerami  ale nie dał sobie rady na szczęście  ze sztabą a jeszcze był zamek i dwa zapięcia na rowerach.W końcu wybrałem się do Bani ,w Kluczewie sprawdziłem czy Sport tracker działa i ruszyłem w dalszą drogę.
Lokomotywa Ls40-5437
Lokomotywa Ls40-5437 © strus
Szybko przez nie lubiany przez mnie odcinek do Pyrzyc  a dalej już dziewiczym szlakiem w kierunku Bani.

Czołg IS-2 w Pyrzycach
Czołg IS-2 w Pyrzycach © strus
Na DW 122 ruch nie wielki i docieram do pierwszej mieścinki jakim są Rokity.
Rokity kościół
Rokity kościół © strus
Rokity - pomnik poświęcony mieszkańcom wsi poległym w  I wojnie światowej
Rokity - pomnik poświęcony mieszkańcom wsi poległym w I wojnie światowej © strus
Gdy przeglądałem wczoraj gdzie mam jechać i padło na Banie ,wyświetliło mi się zdjęcie z wieżą zamku dlatego postanowiłem pojechać dalej i zapomniałem zobaczyć co można zobaczyć w Baniach.
Kościół parafialny pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach
Kościół parafialny pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach © strusKaplica św. Jerzego z 1417 r.w Baniach
Kaplica św. Jerzego z 1417 r.w Baniach © strus
Z tego wszystkiego że już jestem blisko zamku zapomniałem zajrzeć na stary cmentarz żydowski w Baniach.Zanim podjechałem do zamku musiałem zrobić fotkę kościoła który uważam za najładniejszy na dzisiejszym szlaku który znajduje się na początku wioski Swobnica.
Kościół parafialny p.w. św. Kazimierza w Swobnicy
Kościół parafialny p.w. św. Kazimierza w Swobnicy © strus
Po drodze nie widziałem żadnego znaku informującego o zamku co mnie dziwiło ,w końcu widzę tubylca który mnie kieruje,po około 200m bruku docieram do bramy a zamku nie widzę tylko kilka psów głośno szczekających ,wracam a za zaroślami coś dostrzegam.na bramie był jakiś numer telefonu i dzwonie.Powiedziałem panu że jechałem rowerem ponad 60 km i czy mógłbym zrobić zdjęcie ten bez problemów że zaraz podjedzie.Czekałem może 5 minut i pan otworzył mi bramę zawołał psa i powiedział że on poczeka a ja niech idę sobie popatrzeć.

Zamek Swobnica
Zamek Swobnica © strus
Porzuciłem rower i rozpocząłem wspinaczkę na wieżę ,tylko nie wiem dlaczego robiłem to w bardzo szybkim tempie bo mocno stromych schodach co odpokutowałem później.
Widok z wieży zamku w Swobnicy
Widok z wieży zamku w Swobnicy © strus
To z prawej to porzucony rower ,parę zdjęć zrobiłem i jedno sobie na szczycie i z chodzenie po wąskich stromych schodach było ciężkie i postanowiłem schodzić jak po drabinie co okazało się dobrym pomysłem.

Po zejściu trochę pan mi po opowiadał o historii ja mu podziękowałem i ruszyłem w kierunku Gryfina ,na początku musiałem wrócić do Bani. Za Baniewicami wjechałem na DDR-ke i jechałem ją tylko do Lubanowa bo tak mi poleciła pani w sklepie.Bo nagle się kończy ale ona nie wie w którym momencie.DDR ciężka do szybkiej jazdy mimo że była prawie pusta ,mijałem się tylko z dwoma osobami.
Kościół parafialny p.w. Chrystusa Króla w Lubanowie
Kościół parafialny p.w. Chrystusa Króla w Lubanowie © strus
Ciężka przez wstawiane słupki przy droga na pole i trzeba było się zatrzymywać aby między nimi przeprowadzić rower i dalej jechałem DW 121 aby zawitać w Rożnowie.
Kościół filialny p.w. MB Częstochowskiej w Rożnowie
Kościół filialny p.w. MB Częstochowskiej w Rożnowie © strus
Grobowiec właścicieli majątku von Steinäcker, w tym weterana I wojny światowej w Rożnowie
Grobowiec właścicieli majątku von Steinäcker, w tym weterana I wojny światowej w Rożnowie © strus
Neogotycka kaplica grobowa w Rożnowie
Neogotycka kaplica grobowa w Rożnowie © strus
Po drodze na jaki sklepie zobaczyłem że wyświetliło się że dziś środa o czym ja zapomniałem a jak środa to hala ,więc przez długi pobyt na zamku zostało mi mało czasu przez co postanowiłem skrócić trasę o mijając Gryfino i jadąc w kierunku Wełtynia.W Gajkach odbiłem w prawo i dojechałem do Bartkowa.
Kościół filialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Bartkowie
Kościół filialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Bartkowie © strus
W Wirówką zaciekawiła mnie brama wjazdowa ale nie było na niej żadnego napisu ,w domy się okazało że jest to wjazd do dworu który służy jako  gospodarstwo agroturystyczne "Wirówek"
Brama wjazdowa
Brama wjazdowa "Wirówek" © strus
Dwór z XVI wieku w Wirówku
Dwór z XVI wieku w Wirówku © strus
Jak Wirówek to w pobliżu jest i Wirów od którego zrobiła się paskudna droga aż do Wełtynia.
Kościół filialny p.w. św. Anny - Wirów
Kościół filialny p.w. św. Anny - Wirów © strus
A jak już byłem w Wełtyniu uzupełniłem napoje i ruszyłem w końcu z wiatrem w kierunku domu z jedną 5 minutową przerwą w Morzyczynie u swojego mechanika który mnie dojrzał i zawołał.Po objedzie krotka przerwa i ostatnia hala w tym sezonie następna od września.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Rokity,Parnica,Banie,Baniewice,Swobnica,Baniewice,Banie,Tywica,
Lubanowo,Rożnowo,Gajki,Bartkowo,Wirówek,Wirów,Wełtyń,Gardno,Żelisławiec,Kartno,Glinna,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard
MAPKA Z PRZEJAZDU

Kategoria SOLO


Na obiad do Burger King

Niedziela, 15 czerwca 2014 · dodano: 15.06.2014 | Komentarze 5

Małżonka robiła zaległe porządki i dopiero w południe udało się nam wyjechać,na końcu DDR -ki w Motańcu spotkaliśmy teściową która mimo 65-lat jeździ dość regularnie do tego miejsca i z powrotem.Chwila rozmowy i my w las do Jezierzyc.
Kierunek Jezierzyce
Kierunek Jezierzyce © strus
Tym razem do Mokradłowej małżonke poprowadziłem inną drogą ,na Pyrzyckiej był spory ruch aż Iwonka zjechała na chodnik jak zobaczyła że inny poruszają się nim, ja jechałem w poniedziałek i ruch był znikomy.końcówka Mokradłowej dość mocno zalana po wczorajszych deszczach jak również Kozia w jednym miejscu że przeprowadzaliśmy rowery lasem około 10 m i dojechaliśmy w okolice
Kiełpińskiego stawu gdzie wędrując pieszo wzdłuż stawu znaleźliśmy miejsce na chwilę spoczynku.
Kiełpiński Staw
Kiełpiński Staw © strus

Po krótkiej wspinaczce ponownie jesteśmy na drodze i wjeżdżamy nad S3 do Kijewa i DDR-ką dojeżdżamy do Struga ,w McDonald's dużo ludzi i brak miejsca na zewnątrz ,to samo w Pizza Hut więc został nam Burger King.

Gdy wjechaliśmy na Słoneczne w końcu wyszło za chmur słońce i od razu ciepło było bardziej odczuwalne i mój "zmarzluch " pozbył się bluzy. Brzuchy pełne ale brakowało desery ,wybraliśmy się sprawdzić jak smakują polecane lody przez Jarro w lokalu Dawne Dąbie.
Dawne Dąbie
Dawne Dąbie © strus

Rowery zostawiliśmy przy schodach ,drzwi były otwarte dlatego zdecydowaliśmy się wstąpić .[fot.lokalu nie moje]
Lody extra ,kawa również ale czas w drogę bo teściowa upiekła dobre ciasto i trzeba pojeść :).
Przy DDR-ce w parku [pl.Słowiański] impreza osiedlowa chyba sponsorowana przez Radę Osiedla z dużą ilością uczestników.W Dąbiu zajeżdżamy na dworzec PKP chcieliśmy kupić bilet miesięczny dla starszego syna a tu niespodzianka,czynna jedna kasa a kolejka prawie na zewnątrz,nigdy takiej ilości w Dąbiu nie widziałem więc zakup robimy dopiero w Stargardzie.Jadąc Tczewską  zawsze zastanawiam się co mieściło się w budynku na zdjęciu poniżej.
Dom na Tczewskiej w Dąbiu
Dom na Tczewskiej w Dąbiu © strus
W zacienionej Tczewskiej żonce było za chłodno i ponownie założyła bluzę w której wytrzymała do zjechania po nowym wiadukcie nad S3.
Tczewska kierunek Wielgowo
Tczewska kierunek Wielgowo © strus
W kierunku Dąbia mijamy dużą ilość rowerzystów jadących w grupkach po kilku ,pewnie każdy jedzie obejrzeć nową przeprawę.
W Reptowie po oglądaliśmy jak trzy młode bociany latają na sucho w gnieździe ,każdy kolejno pomachał sobie skrzydełkami.
Młody trenuje skrzydełka
Młody trenuje skrzydełka © strus
Jadąc do Szczecina na DDR-ce do Motańca ruch znikomy ale wracając chyba przez to ocieplenie dość spory od Kobylanki do Stargardu i trzeba było paru osobą przypomnieć że są na drodze a nie na łące.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Płonia,Kijewo,Słoneczne,Dabie,Wielgowo,Zdunowo,
Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.



Kategoria RODZINNA


Niedźwiedź przez Sowno.

Sobota, 14 czerwca 2014 · dodano: 14.06.2014 | Komentarze 2

Rano miałem solo pojechać bo małżonka dziś miała pracującą sobotę ,gdy wpatrywałem się w mapę gdzie pojechać syn powiedział " tata nie masz bo patrzeć bo leje deszcz" i tak kilkakrotnie do 13-tej popadało że postanowiłem pojechać z żonką jak wróci z pracy bo po sprawdzeniu pogody godzinowej miało już dziś nie padać.I tak zrobiliśmy małe kółeczko po obiadku.Wracając zajechaliśmy na promenadę w Morzyczynie.
Amfiteatr w Morzyczynie
Amfiteatr w Morzyczynie © strus
1.Polski Monster truck
1.Polski Monster truck © strus na Ceglanej.
Po powrocie trochę było mi Iwonki żal bo w ubiegło niedzielę przejechała 115 km a od poniedziałku pracowała sześc dni a jutro trzeba gdzieś pojechać.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.

Kategoria RODZINNA


Cłowy przez Kołowo i Szmaragdowe.

Poniedziałek, 9 czerwca 2014 · dodano: 09.06.2014 | Komentarze 4

Ponieważ dziś miałem wolne chciałem na początku pojechać na niemiecką stronę ,po sprawdzeniu mapki wyszło mi ok 140 km a że zapowiadali ponownie upał bałem się że ze słońcem przegram i postanowiłem zrobić kółeczko które miałem wykonac w ostatni czwartek ale pokrzyżowała mi je aura.DDR -ką w w słońcu docieram za Morzyczyn ,później pod drzewami do Motańca było już lżej a całkiem extra jak wjechałem w las za stacja paliw.Kiedyś Michał napisał mi że do Kołowa to chyba najlepiej jechać przez Sosnówko tego wariantu jeszcze nie sprawdzałem ,ledwie skończył się bruk rozpocząłem walkę z piachami .
Droga do Dobropola z Sosnówki
Droga do Dobropola z Sosnówki © strus
Mimo że jechały jakieś auta rowerem było ciężko ,odczuwałem wczorajszy prawie 11-sto godzinny pobyt w upalnym słońcu.Później ponownie bruk ,deszcz wypłukał piach na brzegach przez do nadal się ciężko jechało ale w końcu docieram do Dobropola i to na pewno jest najkrótsza droga do tej miejscowości.
Bociania rodzina w Dobropolu Gryińskim
Bociania rodzina w Dobropolu Gryińskim © strus
Dalszą trasę do Kołowa już kilkakrotnie pokonywałem i dzięki bukom które osłaniały mnie przed palącym słońcem jechało się już na luzie nawet podjazdy nie przeszkadzały.
Żurawie w Kołowie
Żurawie w Kołowie © strus
W  Kołowie chciałem kupić coś do picia ,nie mogłem namierzyć sklepu w końcu widzę tubylca pytam i okazuje się że w Kołowie nie ma żadnego sklepu - jak ci ludzie funkcjonują.Teraz prawie cały czas zjazd tylko kilka małych podjazdów,duże odcinki zjeżdżam bez kręcenia
i po przejechaniu pod S3 docieram do ulicy Smoczej.
Dojazd do Smoczej pod S3
Dojazd do Smoczej pod S3 © strus
W końcu sklep ,zakupiłem trzy butelki ,jedną do plecaka drugą na uchwyt a trzecią na całą na miejscu.
Ulica Falskiego i Olkuska to coś dla Daniela ,bardzo strome dwa podjazdy dobre do treningu i docieram do Radosnej gdzie pod drzewami małe lapidarium.
Falskiego i Olkuska
Falskiego i Olkuska © strus
Lapidarium na Radosnej
Lapidarium na Radosnej © strus
Droga którą na początku wybrałem aby dojechać do Szmaragdowego nie przejezdna cała zarośnięta więc wracam i jadę w pobliże Hotelu Panorama i odbijam w las i jadę w stronę Szmaragdowego.

Ściezka zdrowia w okolicy J.Szmaragdowego
Ścieżka zdrowia w okolicy J.Szmaragdowego © strus
Od tego miejsca trzeba było jechać ostrożnie bo na szlaku co jakiś czas pokazywały się różnej wielkości pozostałości po ściętych drzewach różnej średnicy ,kilka zjazdów i jestem na miejscu.
J.Szmaragdowe i moja druga bryka
J.Szmaragdowe i moja druga bryka © strus
Na odpoczynek nie ma czasu ruszam w dalszą drogę w stronę Mostu Cłowego. Po drodze zrobiłem babola na Leszczynowej stało kilka dużych aut i zasłonili mi objazd do starej Eskadrowej i pojechałem za Enea -ą ulicą Łozową i dotarłem do miejsca na focie.
Ul,Łozowa
Ul,Łozowa © strus

Wracam do Eskadrowej i przed wiaduktem wystawiła mi się czapla i nawet nie uciekła.
Czapla siwa przy Eskadrowej
Czapla siwa przy Eskadrowej © strus
I tak docieram do celu i pora wracać do domu na rodzinny obiad trasą jaką wczoraj pokonywałem z małżonką ,czyli DDR-ką na Przestrzenej później wzdłuż Płoni do Goleniowskiej.
DDR w Dąbiu
DDR w Dąbiu © strus
Na przeprawie na Tczewskiej pan który pilnuje wiaduktu zapytał dlaczego jadę tedy jak znaki informują że nie ma przejazdu odpowiedziałem że nie dotyczą rowerów i pojechałem dalej ,droga po rannej burzy do Niedźwiedzia o niebo lepsza niż wczoraj ,można powiedzieć że nie było wcale luźnego piachu.jak dojechałem do Niedźwiedzia sprawdzałem w telefonie która godzina i chyba wyłączyłem przez przypadek Sport Trackera.W Stargardzie zajechałem na rynek po czereśnie i do domu.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniwo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Sosnówko,Dobropole Gryfińskie,Kołówko,Kołowo,Podjuchy,Zdroje Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard

Kategoria SOLO


Święto Cykliczne 2014 + Arkonka

Niedziela, 8 czerwca 2014 · dodano: 08.06.2014 | Komentarze 2

Na wyprawę ruszyliśmy z opóźnieniem ,zbiórka była o 08.45 my wyruszyliśmy o dziewiątej udając się najpierw do żabki na Reja ,niestety sklep pełen amatorów piwa i dopiero na Szczecińskiej kupiliśmy zapas napojów .Ruszyliśmy w pogoń za grupą Stargardzką jadącą na Święto Cykliczne 2014.Dogoniliśmy ich przy Oś.Zielonym w Kobylance i dalej jechaliśmy pod eskortą Policji tylko nie wiem dlaczego DDR-ką a nie jak w zeszłym roku szosą.Tym razem do Płoni pojechaliśmy przez Niedźwiedź ,tam nas czekała Policja i udaliśmy się na zbiórkę w Zdrojach.
Przerwa na si... na Shell-u
Przerwa na si... na Shell-u © strus
W Zdrojach czekaliśmy na grupy z innych miast i około 11.30 dużą ekipą pojechaliśmy zdobyć centrum.
Rudy 69 też tam jechał
Rudy 69 też tam jechał © strus

Upał dawał się mocno we znaki na odkrytej szosie ,temperatura asfaltu pewnie wynosiła ponad 50 stopni ale jechać trzeba.Jak dojechaliśmy przed pomnik Mickiewicza było już dużo miłośników dwóch kółek którzy ukrywali się w cieniu okolicznych drzew.
Spragnieni jazdy
Spragnieni jazdy © strus

Przed wyruszeniem na szlak po Szczecinie trzeba było wyregulować płyny w organizmie ,rowery zostawiliśmy pod opieką ...rekina.
Nasze maszyny pod dobrą opieką
Nasze maszyny pod dobrą opieką © strus
Dojeżdżamy do cerkwi ,odbieramy szpruchówki i wyruszamy na 15 kilometrową pętlę po mieście.
Cerkiew pw. Św. Mikołaja w Szczecinie
Cerkiew pw. Św. Mikołaja w Szczecinie © strus
Do Niebuszewa było ciężko ,bardzo wolne tempo ,dopiero po nawrocie na rondzie Giedroycia tempo wzrosło i jechało się w miarę dobrze.Nie było takiego ścisku jak w 2013 roku.

Jak peleton wracał pod pomnik my na pl.Grunwaldzkim odbiliśmy w stronę Jasnych Błoń,po drodze uzupełniliśmy napoje które jakoś szybko się kończyły tego dnia.Na Jasnych Błonia dzięki fontannom można było się trochę schłodzić i chwile w cieniu drzew odpocząć od słońca.
Urząd Miasta Szczecin
Urząd Miasta Szczecin © strus
Dalej udaliśmy się w stronę Arkonki zobaczyć w realu jako im budowa basenów wyszła.Szkoda że w domu nie przypomniałem sobie wiadomości od jotwu na temat drzewa z sowami bo nie wiedziałem że w te okolice za jedziemy a od października nie pamiętałem namiarów.
Arkonka w Szczecinie
Arkonka w Szczecinie © strus
Objechaliśmy kąpielisko i w drodze powrotnej zajrzeliśmy na chwile do Różanki , skonsumowaliśmy  batony musli i pora udać się w drogę powrotną.
Ptasia Fontanna
Ptasia Fontanna © strus
Na Felczaka jeszcze raz do sklepu i kierunek na Trasę Zamkową.Aby przejechać na drugą stronę w okolicy zamku czekaliśmy na zielone światło około 5 minut,chyba trochę przesadzili ze czasem zmiany.
Filharmonia w Szczecinie w tle
Filharmonia w Szczecinie w tle © strus
Zajechaliśmy jeszcze na Wały Chrobrego aby się co nie co schłodzić przy fontannie  i zaplanowaliśmy koleją przerwę w Wielgowie na uzupełnienie zimnych płynów i troszkę potasu z bananów.
Fontanna Wały Chrobrego
Fontanna Wały Chrobrego © strus
Niestety małżonka nie wytrzymała do Wielgowa i na chwilę zatrzymaliśmy się na wygodnej ławce przy brzegu Płoni w Dąbiu.Na Nieśmiałej duża kolejka ,chyba jedyny sklep w Wielgowie jaki tego dnia był otwarty ,napoje i banany były ale lodów już nie.Przerw przy stadionie Vielgowi na którym czwórka młody osób zabawiała sie latającym talerzem ,co im bardzo sprawnie szło.
Stadion Vielgowi -latający talerz
Stadion Vielgowii - latający talerz © strus
Ostatnia przerwa to przez brak lodów na wcześniejszej ,teraz w Niedźwiedziu udało się zakupić i tak lekko schłodzeni pojechaliśmy do domu.Prawie 10 godzin na słońcu dało w kość.





Kategoria RODZINNA


Runda z Bogdanem.

Sobota, 7 czerwca 2014 · dodano: 07.06.2014 | Komentarze 2

W czwartek jak zajechałem w drodze powrotnej  do swojego mechanika wstępnie umówiliśmy się na parę kilometrów.Dziś po pracy wykonałem telefon do Bogdana i sprawdziłem czy wyprawa dojdzie do skutku, umówiliśmy się na 16.15 na parkingu przy biedronce chodź skład był nie pełny bo jeden nasz wspólny kolega ze średniej szkoły wystraszył się zaproponowanej trasy.Najgorsze były pierwsze kilometry po DDR-ce do Kobylanki ze względu na weekendowych rowerzystów.Kółeczka w okolicy Starego Czarnowa i Motańca bez tłoku.Cały dystans mieliśmy przejechać bez zatrzymywania się ale tym razem ja mogłem pomóc komuś i to osobie  ze Słonecznego tak jak mi inny rowerzysta z tego osiedla udzielił pomocy 25 kwietnia.Po chwili przerwy razem dojechaliśmy do Giżynka i się rozjechaliśmy w stronę swoich domów.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Dębina,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,
Stargard,Giżynek,Stargard


Kategoria SOLO


Ucieczka przed deszczami.

Czwartek, 5 czerwca 2014 · dodano: 05.06.2014 | Komentarze 2

Wyjeżdżając z domu miałem zamiar dojechać na Podjuchy przez Kołowo ,ale dzisiejsza trasa była weryfikowana na bieżąco przez deszczowe chmury i ucieczki przed nimi.Ledwie ruszyłem i już na Ceglanej pojawiły się pierwsze krople i tak jechałem aż do stacji paliw w Motańcu.Jak wjechałem w las to przez drzewa krople się nie przedostawały.Jak dotarłem do Sosnówka to przeraziły mnie chmury deszczowe gdzieś w okolicy Dobropola i wróciłem na Pyrzcką  i postanowiłem pojechać proponowaną drogą przez Jarro , po drodze wpadły mi w oko dwa pojazdy.
Star 25
Star 25 © strus
Lokomotywa na ul.Pyrzyckiej w Szczecinie
Lokomotywa na ul.Pyrzyckiej w Szczecinie © strus
Odcinek do Koziej sam jakoś szybko pokonałem niż w sobotę z Żonką ,dla pewności sprawdziłem na mapie czy to na pewno da droga ,zmylił mnie na drzewie opis że to czarny szlak.
Krzyżówka na Koziej
Krzyżówka na Koziej © strus
Droga okazała się bardzo łatwa i na dodatek prawie cały czas z górki ,jak wjechałem na przeprawę nad A6 od razu poznałem że tu już byłem jadąc z Kołowa.Po zaliczeniu Majowego i Słonecznego wyjechałem na DDR -kę na Struga.Kolejna zmiana planu bo z centrum nadciągały kolejne chmurzyska i Gryfińską pojechałem do Dąbia ,gdzie w parku zrobiłem sobie małą przerwę na małe co nie co.
Małe co nie co
Małe co nie co © strus
Ledwie ruszyłem a na brzegu Płoni dojrzałem czaplę siwą pierwszy raz w mieście ale gdy się zbliżyłem uciekła na drugi brzeg.
Czapla siwa
Czapla siwa © strus
Drugie podejście częściowo nie udane,ale  trafiłem w trakcie lotu na drugą stronę Pomorskiej tam już nie miałem jak dojechać.Coraz bardzie myślę o zakupie Samsunga Galaxy Zoom bo lustrzanki nie chce mi się wozić.
Czapla siwa w locie
Czapla siwa w locie © strus
Pora ruszyć w stronę Tczewskiej ,gdzie zrobiłem kółeczko Nowoprzestrzenną do ronda przy Goleniowskiej.
Nowe rondo przy Goleniowskiej
Nowe rondo przy Goleniowskiej © strus
Wjazd na DDR przy Tczewskiej
Wjazd na DDR przy Tczewskiej © strus
Przy Nieśmiałej dokupiłem isotonika i ruszyłem w dalszą drogę.W Morzyczynie zajechałem na bajerę do swojego mechanika i to był błąd,
pogadaliśmy około 10 minut i nagle zrobiło się ciemno i znowu trzeba było uciekać.Chmury dogoniły mnie na przejeździe nad S10 a pierwsze krople pokazały się przed Lipnikiem.
Ciemno przy S10
Ciemno przy S10 © strus
Przez to zrezygnowałem z jazdy przez Grzędzice i Żarowo i chciałem jak najszybciej dotrzeć do domu ale nie udało się , jak dojeżdżałem do południka to luneło i schowałem się pod kasztanowcami.
15 południk
15 południk © strus
Nadal byłem suchy jak ruszyłem po deszczu ale nie długo bo do Ceglanej na której było dużo wody i jadąc bez błotników .......
To nic w porównaniu z nowym odcinkiem drogi na I Brygady gdzie woda płynęła całą szerokością ulicy i była głęboka i tak po pachybyłem cały przemoczony. A prawie się udało.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Sosnówko,Płonia,Klęskowo,Zdroje, Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.

Kategoria SOLO


Z małżonką do Lubczyny.

Niedziela, 1 czerwca 2014 · dodano: 01.06.2014 | Komentarze 4

Wybraliśmy jak najkrótszą drogę do Sowna co było wielkim błędem , na początku nic nie zapowiadało złej drogi.
Droga z Grzędzic do Sowna
Droga z Grzędzic do Sowna © strus

Zaraz po wyjeździe z lasu powyżej , walczyliśmy z piachami ,miejscami trzeba było prowadzić rower bo był bardzo głęboki nie pozwalający żonie na jazdę a jak upadła to dopiero się na słuchałem.Najkrócej pisząc stwierdziła że wczorajsze 70 km nie zmęczyło jej jak pierwsze 14 km dziś ,obiecałem że postaram sie unikać kolejnych piachów.Mieliśmy zaplanowana przerwę na parkingu za Strumianami ,niestety na obu parkingach wszystkie stoły były zajęte [obficie zastawione żarciem - tak Polacy odpoczywają] i przerwa była na szlabanie.
Krzyżówka Kliniska-Stawno-Strumiany
Krzyżówka Kliniska-Stawno-Strumiany © strus
Przed Rurzycą mieliśmy odbić na Iwno ale jakoś przeoczyłem to i dopiero za Warcisławcem wjechaliśmy na właściwą drogę i już prosta drogą docieramy do celu czyli na plażę.
Nowa marina w Lubczynie
Nowa marina w Lubczynie © strus
Odpoczynek nad wodą w Lubczynie
Odpoczynek nad wodą w Lubczynie © strus
Zakłócanie wypoczynku
Zakłócanie wypoczynku © strus
Plaża w Lubczynie
Plaża w Lubczynie © strus
Po 20 -to minutowym leniuchowaniu ruszyliśmy w kierunku zaplanowanego posiłku w Pizzerii Zaścianek w Załomiu.
Na szczęście można było płacić kartą bo zapomniałem w Stargardzie wybrać gotówkę.Pizzerie mogę polecić ,na pewno smaczniejsze jedzenie niż na Goleniowskiej w Marco Polo.

Jeszcze podczas posiłku musiałem namówić małżonkę na 4km leśnej drogi do Wielgowa która okazała się też ciężka ale już nie tak jak do Sowna.Pierwsze dwa kilometry było OK dopiero kolejne były ciężkie te po przejechaniu nad S3 ale obyło się bez scen.
Sosna przed Wielgowem
Sosna przed Wielgowem © strus
Jak zobaczyła znajome tereny od razu dostała wiatr w plecy i bez żadnej przerwy do Niedźwiedzia dojechaliśmy.
Kwiatki w Niedźwiedziu
Kwiatki w Niedźwiedziu © strus
Tam chwila na większy łyk płynów i batona a dale już bez przerw do domu w dużym ruchu na DDR-ce od Morzyczyna do Tesco.

TRASA:
Stargard,Grzędzice, Grzędzice Majątek, Sowno,Strumiany,Kliniska Małe,Kliniska Wielkie,Rurzyca,Dobroszyn,Warcisławiec,Smolno,Lubczyna,Bystra,Czarna Łąka,Pucice,Załom,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard

Kategoria RODZINNA


Szczecin - na małe zakupy do outletu.

Sobota, 31 maja 2014 · dodano: 31.05.2014 | Komentarze 5

Szczecin - na małe zakupy do outletu pojechaliśmy trasą inna niż zawsze jeździliśmy na Słoneczne bo trasą którą przemierzał często ze Stargardu michuss. DDR-ka do Motańca i w las do Jezierzyc .Gdy dotarliśmy do ulicy Deszczowej małżonka myślała że chcę jechać przez Kołowo ale ja chciałem właśnie sprawdzić trasę Michała i tam pojechaliśmy.Jak się asfalt skończył to do rzeczki Trawna droga był z dużą ilością wody i trzeba było ostrożnie jechać , później to extra droga gruntowa po której jechało sporo rowerzystów i tak dotarliśmy do przeprawy pod A 6.
Przeprawa pod A6
Przeprawa pod A6 © strus
Po drugiej stronie przywitało nas Klęskowo , przy rondzie RR postanowiliśmy pojechać na mały obiadek ,jak to nie którzy piszą "plastikowy".
Dostarczyciel plastikowego jedzenia
Dostarczyciel plastikowego jedzenia © strus

Po konsumpcji dotarliśmy do sklepu ,małżonka pilnowała rowerów ja skoczyłem do dwóch sklepów ,gdy wróciłem zostałem posiaczem nowych czarnych rękawic 4F air comfort syatem oraz bluzy .Małżonka jak zwykle nic nie potrzebuje i ruszamy w dalszą drogę.
Stare autko na Struga ....w tle
Stare autko na Struga ....w tle © strus
DDR -ką dojechaliśmy do  Dąbia i gdy jechaliśmy do Tczewskiej zobaczyłem znaki które informują że Tczewska jest nadal nie przejezdna co mnie zdziwiło bo w jakieś relacji na bikestats czytałem że już jest otwarta.Do przeprawy cała droga była nasza ,nikogo nie mijaliśmy ale za to w okolicy nowej drogi ponad 10 -ciu rowerzystów podziwiających nową przeprawę.
Przeprawa nad S6 na Tczewskiej , po remoncie
Przeprawa nad S6 na Tczewskiej , po remoncie © strus

Rowerzysta na DDR-ce po informował mnie że ścieżka w niedalekiej przyszłości ma być przedłużona do Wielgowa. W Wielgowie uzupełniliśmy zapasy płynów i coś słodkiego i zajechaliśmy na ostatnią przerwę na stadion Vielgowi.
Stadion Vielgowi
Stadion Vielgowi © strus

Na powrót przez Sowno Iwonka nie miała ochoty więc wracaliśmy standardowo wróciliśmy przez Niedźwiedź.Mimo soboty ruch na DDR-ce z Kobylanki mały a nawet bardzo mały ,dopiero od głównej plaży jechało parę rowerów.Jutro chyba ostatni trening żony przed pierwszą setką jaka będzie pokonywać 8 czerwca na V Święto Cykliczne w Szczecinie.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Płonia,Klęskowo,Majowe,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo
Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.

Kategoria RODZINNA


Niedziela rekreacja z Iwonką.

Niedziela, 25 maja 2014 · dodano: 25.05.2014 | Komentarze 1

Miała być niedziela rekreacyja z Iwonką w okolicy gminy Kobylanka bez terenu ale Żonka sama po kilometrze na DDR-ce do Zieleniewa miała dość niedzielnych kierowców i sama zaproponowała żeby uciec ze ścieżki rowerowej.Dojechać trzeba było do Zieleniewa a tam odrazy na drugą stronę w kierunku Reptowa.Po wczorajszych ulewach nie bardzo chciałem wjeżdżać w las bo pewnie jest sporo wody.Na drodze do Reptowa tylko raz trzeba było zejść z rowerów i przeprowadzić bokiem w wysokiej trawie.Droga do Wielgowa extra mimo deszczów brak kałuż i błota.Jedna 10 -cio minutowa przerwa na trasie do Zdunowa w miejscu przeznaczonym do tego.
Miejsce na przerwę na trasie do Wielgowa
Miejsce na przerwę na trasie do Wielgowa © strus
Kiedy jadę z Iwonką zawsze tam posiedzimy chwilę,dziś  owady nie dawały spokojnie posiedzieć pewnie przez dużą wilgotność i trzeba było jechać dalej.Najgorszy odcinek pod względem drogi był ze Zdunowa do Niedźwiedzia a to przez dużą ilość dużych kałuż ,pokonywaliśmy je jak narciarze - slalomem.

Droga do Niedżwiedzia ze Zdunowa
Droga do Niedźwiedzia ze Zdunowa © strus

W drodze powrotnej na DDR-ce z Kobylanki do Zieleniewa ,ruch znośny a dalej jazda ostrożna aż do Tesco.I tak zakończyłem pięciodniowe wolne od pracy.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Reptowo,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.


Kategoria RODZINNA