Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec9 - 14
- 2026, Czerwiec18 - 41
- 2026, Maj14 - 36
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
- DST 103.00km
- Teren 18.00km
- Czas 04:28
- VAVG 23.06km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Maciejewo przez Nowogard.
Środa, 21 maja 2014 · dodano: 21.05.2014 | Komentarze 2
Chciałem jak najszybciej dotrzeć do Maszewa z pominięciem odcinka od Stargard do Łęczycy,dlatego pojechałem przez Storkówko.Następnie według mapy Google miałem dotrzeć do Parlina tak jak poniżej narysowałem czerwoną kreską.
Niestety droga nie istniała ,na niej rósł rzepak,musiałem zawrócić w stronę węzła Łęczyca.Jadąc za uwarzyłem polną drogę na północ którą wjechałem do Parlina.Żeby nie jechać do Nowogardu DW 106 w Maszewie obrałem kierunek na Redło.Ledwie wyjechałem z Maszewa i droga się bardzo pogorszyła na szczęście nie jechałem Speederem.Pierwsze fotki zrobiłem dopiero w Godowie.

Dom pod Lipami w Godowie © strus

Kościół filialny p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Godowie © strus
Kolejnym miejscem do chwili odpoczynku była miejscowość Długołęka.

Dwór ? w Długołęce © strus

Kościół parafialny p.w. św. Anny w Długołęce © strus
Teraz została prosta droga do Nowogardu nie najlepszej jakości.W Nowogardzie zrobiłem małe kółeczko żeby zrobić kilka fotek,najtrudniej było zrobić kościół który był w okół zakryty drzewami.

Ratusz w Nowogardzie © strus

Kościół parafialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Nowogardzie © strus


Jezioro Nowogardzkie © strus

Wyjeżdżając z Nowogardu zatankowałem na Orlenie i ruszyłem DDR -ką do węzła Olchowo .Po drodze była tablica na której widniała temperatura powietrza 27,9 i temperatura drogi 48 stopni.

Kościół filialny pw. Apostołów Piotra i Pawła w Olchowie © strus
Na DK 6 bardzo duży ruch nie mogłem się doczekać kiedy zjadę z tej drogi ,chodź na początku miałem w planie dojechać do Goleniowa ale uciekłem z niej na Kikorze .

Kościół filialny Matki Bożej Fatimskiej w Kikorze © strus
W Osinie odbiłem w prawo żeby dojechać do Maciejewa.

Kościół parafialny p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP w Osinie © strus
W Burowie natknąłem się na stary cmentarz i i pozostałości po kościele [fundament]

Burwo - stary cmentarz © strus

Pomnik poświęcony mieszkańcom okolicznych wsi poległym w I wojnie światowej w Burowie © strus
Z Burowa tylko chwila i jestem u nowego celu czyli Maciejewo.

Pałac w Maciejewie © strus

Pamiątkowy głaz przy pałacu w Maciejewie © strus
Z Maciejewa do Dobrosławca najkrótszą drogą a tam sprawdzam na mapie czy można przez las dojechać do Tarnowa ,potwierdzenie miałem u tubylca i ruszyłem.Droga jak na leśną bardzo kiepska prze duże ilości kamieni o sporych rozmiarach a na dodatek przez wilgoć masa owadów ale trzeba było wytrzymać prawie 4 km.I Jeszcze jeden taki odcinek z Zagórki do drogi 141 i zawitałem w sklepie w Przemoczu po ostatnie zakupy.W Sownie odbiłem w las i po jednym kilometrze miałem dość ,chyba przez ten upał.Z Grzędzic postanowiłem jechać szosą żeby było lżej zamiast bezpośrednio na Podmiejską.
TRASA:
Stargard,Mokrzyca,Klępino,Małkocin,Storkówko,Parlino,Maszewo,Wisławie,Godowo,Redło,Krasnołęka,Długołęka,Sieciechowo,
Nowogard,Olchowo,Kikorze,Osina,Przypólsko,Burowo,Maciejewo,Jarosławki,Budzieszowce,Dobrosławiec,Tarnowo,Zagórce,Przemocze,
Sowno,Grzedzice Majątek,Grzędzice,Żarowo ,Stargard
Moje spalanie to 3 x 0,75 isotonik ,2 x 0,5 wody ,3 x batony musli i jak dotarłem do domu to ok 0,7 wody tym razem gazowanej.
Kategoria SOLO
- DST 41.00km
- Czas 02:35
- VAVG 15.87km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Wietrzna aura.
Sobota, 17 maja 2014 · dodano: 17.05.2014 | Komentarze 3
Gdy wróciłem z pracy zastanawialiśmy się czy wyjść na rower czy nie a to przez prognozę pogody zapowiadającą ulewny deszcz ,zaryzykowaliśmy i postanowiliśmy jeździć w miarę blisko Stargardu.Do Kluczewa udaliśmy się przez Giżynek i pola.
Pałac w Giżynku © strus
Dalsza droga to DDR-ką do parku przemysłowego i płytą lotniska w kierunku Dębicy.Pogoda zaraz po wyjeździe się zepsuła ,niebo całkowicie zachmurzone i porywisty wiatr ale jechać trzeba.Podczas rozmowy zrobiliśmy niepotrzebne kółeczko aby wjechać na drogę do Koszewa.

Droga Dębica - Koszewo © strus
W szczerym polu jechało się małżonce ciężko ,starałem się ją chronić przed wiatrem swoją powierzchnią ciała ale najgorsze dla niej miało dopiero nadejść od Koszewa.

Konie w Koszewie © strus
Od Koszewa jechaliśmy bezpośrednio pod wiatr przed Koszewkiem schowaliśmy się za wysoki rzepak żeby małżonka odpoczęła i zjedliśmy po batonie musli.Dopiero w okolicy Wierzchlądu dzięki krzakom z prawej strony jechało się lżej aż do drogi do Lipnika za S 10.

Droga S 10 © strus
Droga gruntowa do Lipnika to znowu walka małżonki z wiatrem i z wzniesieniem a gdy dojechaliśmy do Oś.Chopina zaczął padać deszcz.Jutro chyba dam jej spokój żeby w tygodniu po pracy pojeździła bo zapowiadają extra pogodę.
TRASA:
Stargard,Giżynek,Stargard,Kluczewo,Burzykowo,Debica,Koszewo,Koszewko,Wierzchląd,Kunowo,Lipnik,Stargard
Kategoria RODZINNA
- DST 37.00km
- Teren 19.00km
- Czas 02:09
- VAVG 17.21km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Etap drugi z małżonką
Piątek, 16 maja 2014 · dodano: 16.05.2014 | Komentarze 0
Po krótkiej przerwie i rodzinnym objadku pojechałem z Iwonką na krótką wycieczkę w większości terenową.Płytówką do Klępina a dalej pierwszy raz Iwonka jechała terenem do Lubowa.
I jeszcze jeden dziewiczy odcinek dla żony z Rogowa po przeprawie nad Ina do Żarowa.

Mostek nad Iną w Rogowie © strus

Droga do Żarowa była na początku dość zarośnięta ,prawie nie widoczna ,następnie błotnista a na sam koniec ostatnie 200 m piaszczysta bez możliwości podjazdu ,trzeba było jechać po trawie , ale żonka dało radę z małym odpoczynkiem na cmentarzu w Żarowie.

Pomnik pamięci niemieckich żołnierzy z Żarowa poległych w czasie I wojny światowej © strus
Dalsza droga do Grzędzic to teren w pewnym momencie nie przejezdny przynajmniej dla żony ,trzeba było kilka metrów poprowadzić rowery.

Droga Żarowo - Grzedzice © strus
Z Grzedzic do DDR -ki do Morzyczyna ,rundka i ostatni odpoczynek na ławce i powrót do domu przez Kunowo i Lipnik.
w Morzyczynie nowa atrakcja dla małych dzieci ,coś dla Daniela z Juniorem.

Okręt w Morzyczynie © strus
W Kunowie przy zakładzie kamieniarskim był dużej średnicy tarcza tnąca

TRASA:
Stargard,Mokrzyca,Klępino,Lubowo,Rogowo,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,Kunowo,Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 90.00km
- Teren 34.00km
- Czas 03:40
- VAVG 24.55km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdunowo przez Goleniów.
Piątek, 16 maja 2014 · dodano: 16.05.2014 | Komentarze 0
Dobrze nie raz poczytać obce posty bo mogą się w przyszłości przydać tak jak mi dziś o Sport trackerze Daniela z wtorku .U mnie ikona sygnału GPS wskazywała że jestem połączony gdy wjechałem w las od Miedwiecka w kierunku Sowna dzwonił do mnie kolega i gdy chciałem porównać dane z licznikiem ujrzałem w telefonie przejechanych kilometrów ZERO,a miałem już w nogach szesnaście.Restart telefonu pomógł ,na mapce dane są edytowane do danych z licznika.Pierwszy raz do Goleniowa pojechałem całkiem inną trasą chodźtrasę jakby zebrał z kilku wycieczek już pokonywałem jedynie do dziś nie pamiętałem że jechałem odcinek Bolechowo Goleniów przez Zabród.

Pamięci tych którzy byli tu przed nami - Bolechowo © strus

Dom mieszkalny w Bolechowie © strus
Gdy wjeżdżałem do Zabród przypomniał mi się post dornfeld -a o górze dzwonów ale od tej strony chyba nie ma dojazdu ,bynajmniej ja nie znalazłem i gdy wjeżdżałem do Goleniowa dopiero sobie przypomniałem że wjeżdżałem od tej strony do miasta.
W Goleniowie przejechałem przez nowe rondo na Kasprowicza i ruszyłem w kierunku parku przemysłowego i zrobiłem przerwę na batona.

Goleniwski Park Przemysłowy © strus
Po konsumpcji ruszam w dalszą drogę do Załomia ,po drodze pierwszy raz dojrzałem pomnik strażaka w Rurzycy.

Rurzyca - Założycielom Ochotniczej Straży Pożarnej © strus
W Załomiu dojrzałem pizzerie i restauracje nadające się na konsumpcję z rowerem,będzie trzeba zaproponować żonce przyjazd .

Bunkier na terenie fabryki kabli w Załomiu © strus

Gryf mnie pożegnał a przywitał 4-ro kilometrowy odcinek leśny do Wielgowa .W Niedźwiedziu zakupiłem sobie jeszcze trzeciego isotonika i ruszyłem do domu szukając dodatkowych metrów żeby na koniec było minimum 90 km.
TRASA:
Stargard.Lipnik,Zieleniewo,Miedwiecko,Sowno,Strumiany,Łęsko,Bącznik,Bolechowo,Zabród,Goleniów,Łozienica,Warcisławiec,
Dobroszyn,Rurzyca,Kliniska Wielkie,Pucice,Załom,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Kałęga,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,
Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 48.00km
- Teren 23.00km
- Czas 03:09
- VAVG 15.24km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Awaryjny zjazd do domu.
Sobota, 10 maja 2014 · dodano: 10.05.2014 | Komentarze 2
Po sześciu dniach bez roweru przez drugą zmianę dziś z żonka ruszyliśmy z małym kłopotem ,podczas przeglądu roweru żony stwierdziłem że w tylnym kole jest zbyt mało powietrza ,dopompowałem i ruszyliśmy dawno nie jechanym odcinkiem do Lipnika przez Grzędzice i przez promenadę aż do Jęczydołu.
Kaczor nad J.Miedwie © strus

W Jęczydole odbiliśmy do lasu i leśnymi ścieżkami dojechaliśmy do Kobylanki przejechaliśmy na drugą stronę DK 120 i dalej lasem .

W okolicach Motańca na wysokości stacji paliw napotkaliśmy jakiś budynek niewiadomego przeznaczenia przy którym byliśmy ledwie chwile ,gdy usłyszeliśmy dziki daliśmy nogę z tego miejsca.

Budynek w okolicy stacji paliw w Motańcu © strus
Przejechaliśmy pod DK 10 i przed Niedźwiedziem zauważyłem że znowu brakuje powietrze w tylnym kole małżonki ,pora była przetestować nową pompkę ręczną.Chwila moment i jedziemy dalej ale plan dalszej jazdy do Sowna przez Reptowo ulega zmianie i skracamy go do jazdy przez Cisewo aby pojechać do Miedwiecka.

Krowy w Cisewie © strus
W Cisewie kolejne dopompowanie Iwonki koła.Miałem dętkę zapasową ale jakoś nie chciało mi się zmieniać co później okazało się że dobrze że zwlekałem z tą czynnością bo gdy na DDR -ce skręcaliśmy ku przeprawie nad DK 10 ja złapałem kapcia tym razem w tylnym kole i potrzebna była wymiana dętki.Bez żadnego zapasu tylko z łatkami nie chcieliśmy ryzykować dalszej jazdy ,postanowiliśmy jechać jak najkrótsza droga do domu po drodze już w Stargardzie na ulicy Chopina ostatnie pompowanie i docieramy do domu.Jutro będę musiał założyć klejoną dętkę żonie bo niema już żadnej nowej do górala a w poniedziałek do sklepu uzupełnić zapasy.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Kobylanka,Niedźwiedż,Reptowo,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 60.00km
- Teren 26.00km
- Czas 03:53
- VAVG 15.45km/h
- Temperatura 13.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Iwonką do Kołowa
Sobota, 3 maja 2014 · dodano: 03.05.2014 | Komentarze 4
Dziś mój czwarty dzień wolny od pracy miał inaczej wyglądać ale gdy widziałem słońce za oknem to zaniedbałem drobne zaległe prace domowe i wyruszyliśmy z żona na szlak ,chodź ona nie wiedziała dokąd jedziemy.DDR pojechaliśmy do Kobylanki gdzie w sklepie zakupiłem batony musli i napoje i zajechaliśmy na coś słodkiego za kościół i małe rozpoznanie sił i chęci żony.
Fontanna w Kobylance © strus
Mimo że było 12 stopni to czuć było chłód ,dobrze że nie pojechałem na krótko bo chyba bym zmarzł gdy zachodziło słońce,żona sama zaproponowała kierunek na Jezierzyce to o Kołowie postanowiłem powiedzieć jej dopiero w okolicy ulicy Pyrzyckiej.Pierwsza sama zareagowała dlaczego nie skręciłem w Jezierzycach w Bukową ,odpowiedziałem że dziś pojedziemy inaczej.Zorientowała się jak zobaczyła drogowskaz na Kołowo i do Glinnej ,przyjęła to dobrze do póki nie zobaczyła bruku.Pocieszyłem żonkę że jak będą ją nadgarstki bolały to podprowadzę jej sam rower po bruku i pod góry które nie będzie mogła podjechać.

Zdziwiłem się bardzo że dała sobie radę podjechać pod najdłuższy podjazd bez prowadzenia roweru jedynie z jednym krótkim odpoczynkiem.

Po wspinaczce zażądziłem przerwę w Kołówku i podziwialiśmy sobie biegające konie.

Konie w Kołówku © strus

Po przerwie ruszyliśmy w dalszą trasę i po drodze przedstawiłem dwie koncepcje powrotu do domu ,lżejszy to powrót szosą przez Dobropole Gryfińskie i Stare Czarnowo a cięższy ze względu na zjazd po bruku do Płoni.Żona wolała bruk niż podjazd pod Nieznań więc jej słowo dla mnie rozkazem i tak zawitaliśmy w Kołowie.

Kołowo zdobyte © strus
Podjechaliśmy pod antenę a następnie brukiem zjechaliśmy do Płoni ,w lesie słońca nie było przez co było dość chłodno szczegółnie w dłonie aż raz się zatrzymaliśmy na małej polance ze słońcem w celu dogrzania się.Na Bukowym pierwszy raz widziałem taką ilość rowerzystów ,myślę że w sumie było ich około trzydziestu. Z Płoni do Zdunowa jechaliśmy pod bardzo zimny wiatr ,małżonka narzekała że jest jej zimno ,polepszyło się jak lasem jechaliśmy do Niedźwiedzia wtedy postanowiłem że po drodze zajedziemy gdzieś na kawę dla rozgrzania.Nie ma to jak kawa i hot-dog na stacji paliw , już po kilku łykach była zadowolona.

A wystarczyło coś zabrać dodatkowego do plecaka ,teraz będę musiał za nią o tym pamiętać na przyszłe chłodne dni.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Płonia ,Kołówko,Kołowo,Płonia ,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 67.00km
- Teren 25.00km
- Czas 04:25
- VAVG 15.17km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Na pizzę do Dąbia
Czwartek, 1 maja 2014 · dodano: 01.05.2014 | Komentarze 6
Żeby nie siedzieć w domu w wolny majowy dzień wybraliśmy się na obiad na pizzę do Dąbia nieco dłuższą trasą przez Puszczę Goleniowską terenowo do Wielgowa.Teren sama małżonka zaproponowała mimo że ostatnio na mnie krzyczała ,dziś nie krzyczała ale ok.100 metrów przed Cisewem prowadziła rower bo było dużo luźnego piasku.Za to chwaliła drogę z Reptowa do Wielgowa która została naprawiona i przy ławeczkach w lesie zrobiliśmy pierwszą przerwę na wchłanianie promieni słonecznych.
Na Tczewskiej już nie ma piaskowych ulic ,chodź przez most jeszcze przejazdu niema ale chyba lada moment będzie prawym pasem.

Chyba były jakieś skargi na przechodzących przez S3 rowerzystów bo przy wiadukcie gdzie wcześniej przechodziłem dziś stał płot ale przestawiliśmy jeden słupek i udało się nam przemknąć na druga stronę.

Teraz prosto do Dąbia ale po drodze nic nie spotkaliśmy oprócz Marco Polo w którym ostatnio nam nie bardzo smakowało zawróciliśmy przy Pomorskiej i zamówiliśmy po pizzy.

Wracając do domu w Wielgowie na ulicy Nieśmiałej uzupełniliśmy napoje i coś słodkiego na drogę.Jak wyjeżdżaliśmy z domu to temperatura wynosiła 16 stopni a około 18 -tej było już ledwie 12 -cie dobrze że zabrałem do plecaka coś cieplejszego dla małżonki i zarobiłem u niej plusa.
TRASA:
Stargard,Grzędzice,Grzędzice Majątek,Cisewo,Reptowo,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,
Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 126.00km
- Czas 04:40
- VAVG 27.00km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Niemiecką stronę.
Środa, 30 kwietnia 2014 · dodano: 30.04.2014 | Komentarze 1
Ruszyłem na poszukiwania dobrej pompki w kierunku Szczecina najkrótsza drogą czyli DK 10 ,po godzinie zawitałem w sklepie u Turowskiego ,niestety pompka wcześniej wybrana nadal nie dostępna ,miła pani powiedziała mi że pompki firmy Lezyne są lepsze ,poczytałem opinie w necie i wybrałem Flex Hose : MAX:120psi | 8.3 bar ,długość 170mm ,ciężar 75 g. OPIS POMPKI.
Po kłopotach z terminalem w sklepie musiałem podjechać do bankomaty po kasę i wrócić do sklepu ,przez czytanie opinii i szukanie bankomatu straciłem trochę czasu i pora na dalszą drogę.Przez Zdroje pojechałem w kierunku Autostrady Poznańskiej na której był duży tłok jak całą drogę od domu do Kołbaskowa.

Rondo Hermana Hakena © strus
Dopiero w Kołbaskowie za zjazdem na A6 zrobiło się luźniej na drodze i od razu mniej stresu podczas jazdy.

Kościół Świętej Trójcy w Kołbaskowie © strus

Granica w Rosówku © strus
Ledwie przejechałem granicę wyprzedziła mnie niemiecka policja i od razu sobie przypomniałem że nie mam ze sobą żadnego dokumentu a za chwilę ZOLL i zatrzymali się za krzyżówką na Rosow a ja pojechałem chodź nie miałem takiego planu do Rosow i nie żałuję bo trochę tam się zmieniło od mojej ostatniej wizyty.

Farma wiatrowa przed Rosow © strus


Kościól w Rosow © strus
Pora wracać w kierunku Gryfina drogą B - 2 przez Neurochlitz gdzie po drodze zrobiłem dwie fotki obelisków.


Gdy zawitałem w Mescherin zrobiłem sobie przerwę na batona i 0,5 i przed mną najgorszy odcinek pod względem nawierzchni od mostu na Odrze Zachodniej aż do wyjazdu z Gryfina.

Kościół p.w. Narodzenia NMP w Gryfinie © strus
Przed Wełtyniem w końcu dobra droga i spokojna jazda ,przez Wełtyń przejechałem pierwszy raz inaczej niż prowadzi główna droga ,oczywiście powodem był kościółek.

Kościół parafialny p.w. MB Różańcowej w Wełtyniu © strus

Powrót na DK 120 w kierunku Starego Czarnowa gdzie uzupełniłem ostatni raz zapas isotonika i ostatnia fotka w Kartnie chyba kiedys to był jakiś pałac ale na razie nic na ten temat nie znalazłem.

Dom mieszkalny w Kartnie © strus
Od Starego Czarnowo prosto do domu i czas na środową hale ,base,saunę dziś się przyda po wysiłku.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Bukowe,Zdroje,Podjuchy,Ustowo,Przecław,Smętowice,Kołbaskowo,
Rosówek,Rosow,Neurochlitz,Mescherin,Gryfino,Wełtyń,Gardno,Żelisławiec,Kartno,Glinna,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 53.00km
- Czas 01:50
- VAVG 28.91km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
50 -tka po pracy bez terenu.
Poniedziałek, 28 kwietnia 2014 · dodano: 28.04.2014 | Komentarze 0
Dzisiejszego dnia po pracy miałem jechać po pompkę do Turowskiego , gdy byłem już gotów do jazdy coś mnie tknęło żeby zadzwonić do sklepu przed podróżą ,okazało się że nie ma więc nie mam po co jechać a do centrum w szczycie ruchu pojazdów nie miałem ochoty.Postanowiłem że wykręcę 50 -tke w bliskiej okolicy domu czyli gmina Kobylanka. DDR -ka do stacji paliw w Motańcu dojechałem bardzo szybko dzięki wiaterkowi w plecy,jadąc od Morzyczyna pod drzewami sporo było owadów które były dość dokuczliwe.
W okolicy dzięki deszczom i ciepłu zrobiło się soczyście zielono i kolorowo od kwiatów aż miło się jeździ nawet samotnie ,przed cpn zawrót i kierunek na Cisewo przez Niedźwiedź i Reptowo oczywiście w Niedźwiedziu pojechałem do końca szosy.

Powrót przez Kobylankę DDR-ka do domu.Właśnie widziałem zapowiedź ładnej pogody na jutrzejszy dzień a jestem uziemiony przez wizytę u mojego najgorszego lekarza [dentysta] ale za od środy cztery dni wolnego.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec[CPN],Niedźwiedź[Zdunowo],Reptowo,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,
Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 36.00km
- Teren 20.00km
- Czas 02:14
- VAVG 16.12km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Bez zabezpieczeń z małżonką.
Niedziela, 27 kwietnia 2014 · dodano: 27.04.2014 | Komentarze 3
Bez zabezpieczeń z małżonką czyli bez zapasowej dętki i bez pompki bo nawaliła , zaryzykowaliśmy krótki wypadzik jak wróciłem z pracy po skonsumowaniu obiadu.Chciałem małżonce pokazać Figurę Maryi Bożej Światłości w Poczerninie więc ruszyliśmy DDR do Żarowa a następnie mniej uczęszczanym przez auta drogą przez pobliskie wioski docieramy do Poczernina.
Figura Maryi Bożej Światłości w Poczerninie © strus

Tulipanek © strus
Po krótkiej chwili odpoczynku i podziwianiu różnokolorowych tulipanów ruszyliśmy w kierunku DK 142 aby przejechać na drugą stroną i wyruszyć na miejsce odpoczynku na ławeczce.

Kamyczki na leśnym szlaku © strus

Polana dla spragnionych odpoczynku w ciszy © strus
Gdy dłonie małżonki odpoczęły po trudniej jeździe po piachu wyjechaliśmy na krótki odcinek na DK 142 a później odbiliśmy do Sowna i tam żona wybrała sama drogę leśną w kierunku Stargardu przez Grzędzice Majątek.Trzy odcinki było dość trudne dla żony bo było sporo luźnego piachu co mnie zdziwiło bo przecież wczoraj troszkę popadało.Żona trochę pokrzyczała a ja obiecałem że w tym tygodniu jak pojedziemy razem to terenu będzie jak naj mniej.

Przed samymi Grzędzicami moja kobitka zeszła z roweru i oznajmiła mi że musi przejść się bo znowu ją nadgarstki mocno bolą i że nie oszczędzam jej tylko ciągnę ją do lasu.Trzeba będzie następny raz zmienić szlaki leśne na szosę.

Jutro jak mi się uda to może pojadę do sklepu na Wierzyńskiego do Turowskiego po jakąś dobra pompkę na razie ma na celu Author Pipe Xl ale muszę jeszcze popatrzeć na inne.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Grzędzice Majątek,Grzędzice,Żarowo,Stargard.






