Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi strus z miasteczka Stargard . Mam przejechane 135150.46 kilometrów w tym 12663.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.21 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Widget Pogodowy
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy strus.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 106.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 04:33
  • VAVG 23.30km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trio

Środa, 6 sierpnia 2014 · dodano: 06.08.2014 | Komentarze 3

Wyruszając nie miałem żadnego planu oprócz dwóch spraw do załatwienia jednej w mieście drugiej w Morzyczynie. Jak byłem u kolegi w komisie w Morzyczynie śmigły mi znajome dwie sylwetki ,spakowałem swoje rzeczy i ruszyłem za nimi.W okolicy Oś.Zielonego dogoniłem ich , po  wymianie zdań o zaplanowanych kilometrach i trasie  postanowiłem z nimi pojechać wiedząc że średnia będzie mała bo Grzegorz jechał na góralu ale za to będzie czas na gadulec.Oni mieli plan Kołowo i J.Szmaragdowe i minimum 100 km ,ja chciałem więcej kilometrów i pomyślałem że jak wrócimy do Stargardu to coś dokręce.W Starym Czarnowie krótka przerwa na stacji paliw na dokupienie isotoników i ruszyliśmy do Kołowa przez Dobropole Gryfińskie.
Grzegorz i Tomasz
Grzegorz i Tomasz w Kołówku © strus
Grzegorz był pierwszy raz na Bukowym i ciężko mu szło na wzniesieniach i musieliśmy na niego co jakiś czas czekać ale chłopakowi podobały się krajobrazy i już wypytywał kiedy przyjedziemy następnym razem ale wszyscy na mtb rowerach.Przy sercu puszczy zrobiliśmy sobie przerwę na batonki i odpoczynek  naszym kozom.
Daliśmy im odpocząć od kilogramów
Daliśmy im odpocząć od kilogramów © strus
Z Kołowa zjeżdżamy na Podjuchy, dwa mocne podjazdy na Falskiego gdzie  podczas wjeżdżania na drugi Grzegorz wymiękł na swojej 29 -ce   ale za to pobił swój rekord prędkości zjeżdżając Radosną do Granitowej który od dziś wynosi 55km/h. Na Szmaragdowe jedziemy żeby chłopaki porobili kilka fotek na jeziorem i wybrać kolejny odcinek trasy.
J.Szmaragdowe
J.Szmaragdowe © strus

Nad jeziorkiem postanowiliśmy że zbliża się godzina obiadowa i jedziemy w kierunku Struga na małe co nieco ,gdy z Tomkiem dojeżdżamy do Ronda R.Reagana okazuje się że Grzegorza nie widać  , wracamy a Grześ właśnie ściąga oponę bo złapał  dziś drugiego laczka tym razem na przodzie ,wcześniej ledwie przejechał 1 kilometr od domu i musiał zmieniać dętkę.Po posiłku nawet nie dojechaliśmy do Fresha na Iwaszkiewicza i trzeci laczek. Prowadzimy rowery po zakupach do Turowskiego po dętkę  i z małym pytankiem dlaczego opony kupione w piątek Continetal X-King 2,2 i nówki  dętki tak szybko się dziurawią [to 8 sztuka przebita] Okazało się że to wina opasek na obręcze które były za wąskie mimo że orginały. Zmieniamy na obu kołach i wracamy moim ulubionym szlakiem
w nasze okolice to jest przez Dąbie.
SERWISOWANIE  na chodniku - wymiana opasek
SERWISOWANIE na chodniku - wymiana opasek © strus
Jadąc ze Zdunowa do Niedźwiedzia Grześ miał okazje do pośmiania się że jego rower jedzie a nasze nie chcą ale poźniej mu się odgryźliśmy że w Kobylance przy fontannie krzyczał że potrzebuje odpoczynku.Przez te defekty i słabe tempo  dużo kilometrów nie przejechałem ale za to było wesoło chodź nie dla Grześka ,biedy chciał już iść do Dąbia na pociąg i sprzedać rower.Żeby przejechać minimum 100 kilometrów postanowiłem ich odprowadzić na Pyrzyckie przez Giżynek i Golczewo.
Nowa droga do Golczewa z Giżynka
Nowa droga do Golczewa z Giżynka © strus
Jednego zostawiłem  na Plieckiego a drugiego za rogiem na Staffa i pojechałem do domu.Kilometry i czas są z licznika bo Sporttracker coś  fixował.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Stare Czarnowo,Dobropole Gryfińskie,Kołówko,Kołowo,
Podjuchy,Zdroje,Majowe,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard,Giżynek,
Golczewo,Kluczewo,Stargard

Kategoria SOLO


W upał do Marianowa.

Niedziela, 3 sierpnia 2014 · dodano: 03.08.2014 | Komentarze 1

Nadal brak możliwości z korzystania z Vipera i żeby nie jechać na zachód wybraliśmy się do Marianowa,na początku objechaliśmy działki od strony Grunwaldzkiej  która jest dziurawa jak ser szwajcarski i nie nadaje się dla rowerów szosowych.W Strachocinie odbijamy na Pęzino przez Ulikowo temperatura mocno odczuwalna i na dodatek mało terenu pod drzewami co bardziej dokucza a na polach pełnia żniw tylko współczuć tym na gorszej jakości kombajnach.
Żniwa w okolicy Ulikowa
Żniwa w okolicy Ulikowa © strus
...a tu pożniwach
...a tu po żniwach © strus
W Marianowie zajeżdżamy na początku do sklepu żeby uzupełnić PICIE!!! konsumujemy na miejscu po dużym bardzo zimnym lodzie i jedziemy w okolice jeziora na 10 minutową przerwę.

Chlebowy Dom
Chlebowy Dom © strus
Plaża nad J.Marianowskim
Plaża nad J.Marianowskim © strus
Po krótkim odpoczynku ruszamy w drogę powrotną ale jeszcze nie do domu tylko na kawkę i coś zimnego do rodziny [poprawiny wczorajszego grilla]. Wraca się łatwiej mimo że pod górki ale z małym wiatrem w plecy co pomaga bardzo małżonce.
Poprawiny były na innej działce na której byliśmy pierwszy raz i trochę się szukaliśmy ,najbardziej zdziwiona była moja kuzynka która zapytała się gdzie zgubiłem pedały??? a ja jej że brakujące części przykleiły mi się do butów. :)

TRASA:
Stargard,Strachocin,Ulikowo,Pęzino,Czarnkowo,Marianowo i powrót przez te same wioski.

Kategoria RODZINNA


Przed grillem.

Sobota, 2 sierpnia 2014 · dodano: 02.08.2014 | Komentarze 0

Dziś jesteśmy umówieni na rodzinnego dużego grilla a że to przedostatni dzień urlopu to szkoda go na samo jedzenie więc zrobiłem małe kółeczko przed obżarstwem.Postanowiłem zrobić około 70 km na tyle wstępnie obliczyłem że mam czasu,ruszyłem do gminy Kobylanka i w Kołbaczu zatrzymałem się przy ruinach dworku żeby w końcu zrobić mu fotkę.

Kołbacz - Dworek z XVIII wieku
Kołbacz - Dworek z XVIII wieku © strus
Do Dębiny to dziś najtrudniejszy odcinek trasy a to przez wiatr,po odbiciu na Stare Czarnowo zauważam dużą ilość gniazd jaskółek brzegówek.
Kolonia lęgowa brzegówek
Kolonia lęgowa brzegówek © strus
Dawno nie byłem w tej okolicy mimo że lubię tu jeździć bo uważam że są to drogi bardzo bezpieczne ze względu na mały ruch pojazdów,w Starym Czarnowie działa już nowo wybudowana stacja paliw gdzie można uzupełnić zapasy paliwa na dalsze kilometry.
Stare Czarnowo - Orlen
Stare Czarnowo - Orlen © strus
Wyjeżdżając z Czarnowa zobaczyłem niebieski rower i z daleka myślałem  że to może być Daniel bo często objeżdża Miedwie,ruszyłem w pogoń i przed Kołbaczem dogoniłem bikera ale to żaden znajomy.Wracam do Kobylanki żeby zrobić ósemkę w okolicy Reptowa.
Po żniwach w Nieznaniu
Po żniwach w Nieznaniu © strus
W Niedźwiedziu zajeżdżam do sklepu uzupełnić napoje i ochłodzić się małym lodem ,super się jechało 50 km bo nie było słońca ale dobre się skończyło i mocno poczułem słońce na skórze.W Kobylance dodaje kilometry i brakuje trochę do zaplanowanego minimum a na DDR-ce koło Werandy znowu zmiany.
DDR-ka przy Werandzie zamalowana
DDR-ka przy Werandzie zamalowana © strus
Na Rondzie Południk dowiedziałem się od pewnego pana z granatowego Golfa że po to są wymalowane czerwone pasy żebym rower przeprowadził po nich a nie pchał się na jezdnie??? a pan stojący obok powiedział " i tak rodzą się nowe przepisy" Ciekawe za ile kupił prawko? Odbijam w Składową w kierunku Kossaka żeby znaleźć brakujące metry.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Dębina,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Kobylanka,Motaniec,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,
Zieleniewo,Lipnik,Stargard.

Kategoria SOLO


  • DST 76.00km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:37
  • VAVG 21.01km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po płyn do Turowskiego.

Piątek, 1 sierpnia 2014 · dodano: 01.08.2014 | Komentarze 1

W żadnym sklepie nie mogłem dostać płynu hamulcowego do swojego Vipera ,wczoraj jedynie w coolbike był ale życzyli sobie za 100ml 45 zł a u Turowskiego za 8zł  więc pierwszy raz w tym roku pojechaliśmy w trójkę ,młody miał wolny czas dla rodziców.
W Motańcu podzieliliśmy się na dwie grupy ,ja pomknąłem DK 10 bo jechałem Spiderem a małżonka z synem pojechali do Zdunowa przez Niedźwiedź.Spotkaliśmy się przy przejeździe kolejowym w Zdunowie.
Spotkanie w Zdunowie
Spotkanie w Zdunowie © strus
Przejeżdżając przez torowisko usłyszałem jakiś trzask ale myślałem że to kamyk a w Wielgowie syn mi mówi że w mam krzywe koło,zatrzymujemy się i okazuje się że poszła szprycha.Coś mam pecha ostatnio do awarii.Otwieram tylne szczeki hamulca bo hamowały koło i do Turowskiego jadę z przednim hamulcem.Drobne zakupy ,naprawa koła i kolejne zakupy w "kotlecie" [outlet] i powrót do obiecanego synowi McDonald's na posiłek.Drogę powrotną jedziemy całą w trójkę ,około roku nie jechałem przez las spiderem ,na szczęście to były tylko 3km i szedłem 100m  pieszo bo rower odmawiał jazdy po piachu.Udana wycieczka a najbardziej mnie zdziwiło że syn chciał pojechać setkę a ja mu zabroniłem.- chciałem oszczędzić mu pupe.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Słoneczne,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,
Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.



Awaryjna zmiana opon w Goleniowie.

Środa, 30 lipca 2014 · dodano: 30.07.2014 | Komentarze 2

Plan był prosty , gdy rano jadłem śniadanie w TVN METEO zapowiadali u nas deszcz i burze ale późnym popołudniem więc się ucieszyłem i  wybrałem trasę Goleniów - Dąbie - Stargard.W Przemoczu spojrzałem na licznik i zobaczyłem że moja średnia to ponad 32 km/h w tedy postanowiłem że chociaż raz w tym roku pojadę min. 30km/h mimo że wcześniej obiecałem że nie będzie koksowania.
Żeby droga była dłuższa do Goleniowa w Tarnówku odbiłem na Stawno.Zaraz za miejscowością Zabród duże ilości wody na szosie pewnie spóźniłem się na deszcz ale gdy dojeżdżam do Goleniowa to po prawej stronie na skrzyżowaniu sucho a na mojej drodze mokro.
DDR do Helenowa
DDR do Helenowa © strus
I gdy chowałem telefon do torebki ujrzałem opony w jakim złym stanie są co mnie bardzo zaskoczyło bo jak wyjeżdżałem nic nie wskazywało na ich złą kondycję.
Zły stan opon
Zły stan opon © strus
Nie chciałem ryzykować jazdy na takich wrakach i postanowiłem poszukać sklepu rowerowego co długo nie trwało,po kilku set metrach
spotkałem rowerzystę z Goleniowie który mnie pokierował do sklepu  Bike Multi Sport przy ul. Rzemieślnicza 6
Wyboru dużego nie było ale coś trzeba było wybrać ,więc że już raz miałem i na długo mi starczyły wybrałem  Vittoria Zaffiro tym razem niebieskie.Wypiłem kawkę a pan mi wymienił opony.
Nowe ogumienie
Nowe ogumienie © strus
Gdy wyjechałem zobaczyłem że z nad Szczecina nadciągają ciemne chmury więc postanowiłem wrócić do Stargardu.ucieczka przed deszczem trwała do krzyżówki z DK 142 ,w Sownie już padało a w Żarowie odpuściło więc odbiłem na Grzędzice ,długo się nie cieszyłem bo od przejazdu kolejowego zaczął znowu lać gruby deszcz ,moment i miałem pełne buty wody , po drodze spotkałem teściową która biedna była cała przemoczona w wczoraj wróciła ze szpitala.Niestety nie udało mi się wykręcić zakładanej średniej przez deszcz i kiepską drogę z Żarowa do wyjazdu z Grzędzic.   Nawet nie chciało mi się dokręcić do 80 km.

TRASA:
Stargard,Żarowo,Somgolice,Sowno,Przemocze,Tarnowiec,Tarnówko,Stawno,Bolechowo,Zabród,Goleniów,Podańsko,Tarnówko,Tarnowiec,
Przemocze,Sowno,Smogolice,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Stargard.



Po przyjeździe z urlopu.

Wtorek, 29 lipca 2014 · dodano: 29.07.2014 | Komentarze 4

Po przyjeździe z urlopu miała być wycieczka na innej trasie  niż standardowa   ale gdy wczoraj poświęciłem popołudnie  na czyszczenie rowerów i regulacje tak regulowałem że mi płyn hamulcowy z tylnego hamulca wyciekł i tak ma teraz problem...... Dziś z rana byłem w czterech serwisach i w trzech wysyłają mnie do Szczecina bo ponoć w Stargardzie nikt nie napełnia układów hamulcowych.Zadzwoniłem do swojego mechanika który jest na urlopie i powiedziałem co narozrabiałem ,on stwierdził  że nigdy tego nie robił ale da radę tylko że muszę poczekać do piątku.Pojechałem na Cisewa tylko dlatego że duża cześć trasy jest pod drzewami i byłem jeszcze umówiony w Morzyczynie na kawę i małą robótkę przy kompie.Około trzynastej ruszyłem już na normalną jazdę z zakupami w Kobylance.Podczas kawy nasłuchałem się o aferze z zamalowaniem DDR- ki na wysokości "Werandy" że odcinek jest droga prywatną.
Wracając zatrzymałem się żeby zrobić fotkę.
STOP - Droga prywatna  - :)
STOP - Teren prywatny  - :) © strus
Straciłem ponad godzinę przy kawie i zabrakło mi czasu żeby do 15.30 [OBIAD] wykręcić setkę. Docierając do Moniuszki odbiłem na rundkę do strefy przemysłowej Bridgestone (jap. 株式会社ブリヂストン, Kabushiki-gaisha Burijisuton) Dziś bardzo duży upał i trzeba było dużo pić ,jak wróciłem to przez 10 min wypiłem 1,5 l wody.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga ,Motaniec,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard,Giżynek,Kluczewo,Stargard.


Kategoria SOLO


  • DST 48.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:10
  • VAVG 22.15km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rundka przed urlopem.

Niedziela, 20 lipca 2014 · dodano: 20.07.2014 | Komentarze 3

Przed wyjazdem na urlop mimo że wczoraj pogoda dała popalić wyruszyliśmy na małe kółeczko załatwiając po drodze trzy sprawy ,jedna to bankomat a następne to cmentarze w Grzędzicach i  w Stargardzie.W drodze do Grzędzic na DDR do Żarowa sporo osób wracających do Stargardu a w drodze do Lipnika uratowałem życie gadowi zabierając go z drogi w trawę.
Żmija zygzakowata
Żmija zygzakowata © strus
Przed Motańcem spotykamy na DDR-ce na rowerze teściową która ostatnio systematycznie jeździ do końca DDR-ki w Motańcu i z powrotem,nie dała się na mówić na Reptowo przez Niedźwiedź więc ruszamy sami i robimy sobie przerwę "U Kamaza" w Niedźwiedziu na duże zimne  lody i kolejne 1,5 l zimnego picia.Temperatura coraz bardzie wzrastała i przypominała wczorajszy dzień nawet bocianom w Reptowie było ciężko.
Bociany w upale
Bociany w upale © strus
Wracamy do Stargardu a na Szczecińskiej odbijamy na cmentarz na który wjeżdżamy od strony Oś.Letniego a później  pojechaliśmy do DDR na 11-go Listopada żeby pierwszy raz się przejechać nią. Małżonka dziś wcale nie narzekała i nawet dobrym tempem pojechała ,chyba dlatego że na początku powiedziałem że biorę spidera żeby nie jeździć po terenie.
Sieć na
Sieć na © strus
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice ,Lipnik ,Zieleniewo,Morzyczyn,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard


Kategoria RODZINNA


Upał,upał....

Sobota, 19 lipca 2014 · dodano: 19.07.2014 | Komentarze 4

Wyruszyliśmy w samo południe co było bardzo złą pora na rower o czym przekonaliśmy się dopiero później.W Kobylance zrobiliśmy zapasy zimnego picia i ruszyliśmy w kierunku Jezierzyc z moją propozycją jazdy na Słoneczne a powrót przez Tczewską.Miałem ochotę jechać jeszcze przez Kołowo ale przez ten upał postanowiłem oszczędzić żonę.
Żaba trawna w Jezierzycach
Żaba trawna w Jezierzycach © strus
Na Pyrzyckiej ostro słońce dawało popalić aż  w pewnym momencie usłyszałem potrzebuje przerwy na odpoczynek dla moich dłoni na gruntowej części Mokradłowej.
Pauza na Mokradłowej
Pauza na Mokradłowej © strus
Ledwie przejechaliśmy około 25km a Iwonka oznajmiła mi że już nie ma sił to powiedziałem że nakarmię ją plastikowym jedzeniem i odrazy wrócą jej siły. Przejeżdżając dwukrotnie nad  A 6  widzieliśmy długi korek pojazdów w kierunku morza jadących max 30km/h.
Korek na A6
Korek na A6 © strus
W końcu dojeżdżamy doMcDonald's spożywamy mało co nieco ,z czego najlepszy był zimny shake.
Maszyny czekają na swoich głodnych właścicieli
Maszyny czekają na swoich głodnych właścicieli © strus
Jadąc w stronę Pomorskiej słońce najbardziej zaczęło dokuczać ,aż piekły mnie łydki a małżonka miała ziarane plecy ,potrzebny był postój na ochronę kremem z  filtrem 20. Czekając na przejeździe kolejowym w Dąbiu w pełnym słońcu pragnęliśmy tylko cienia i wiatru.
Smerfny pociąg
Smerfny pociąg © strus
W Wielgowie znowu zakupy ,picie lody i jazda w stronę Sowna aby odbić na Reptowo z myślą że pod drzewami będzie lżej ,niestety tak nie było  słońca było sporo i zrobiliśmy kolejną przerwę na odpoczynek dla dłoni Iwonki.Droga na Sowno jak dla mnie jeździło się lepiej przed remontem bo nie było tak dużo kamieni.
Odpoczynek w Puszczy Goleniowskiej
Odpoczynek w Puszczy Goleniowskiej © strus
Jak już skręciliśmy na Reptowo od razu cień i delikatny wiaterek  - w końcu ulga !!!!
Ostatnie zakupy w Kobylance i pozostało ostatnie 14 km do domu , na początku extra się jechało pod drzewami do Morzyczyna a nawet do krzyżówki do Koszewa na której dziś zostało potrącony rowerzysta przez auto.
Kolizja w Zieleniewie – potrącony rowerzysta
Dmuchawiec na DDR
Dmuchawiec na DDR © strus
Małżonka dziś stwierdziła że mimo wycieczka miała tylko 70 km była to jej najbardziej męcząca.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Płonia,Kijewo,Słoneczne,Dąbie,
Wielgowo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard

Kategoria RODZINNA


Kilometry...

Czwartek, 17 lipca 2014 · dodano: 17.07.2014 | Komentarze 1

Pierwszy w tym roku wyjazd typu mix ,na początek małe kółeczko z małżonką , już po pierwszych kilometrach w terenie z Lubowa do Klępina  zaczęły się narzekania na piach który wpada jej w sandały i ilość robaków osiadających na całe ciało  [czarne przecinki].
Oset w okolicach Klępina
Oset w okolicach Klępina © strus
Gdy byliśmy na drodze do Małkocina obiecałem jej że jeszcze tylko 3 km terenu do Grabowa  i więcej nie będzie ,przyjęło to bez komentarza ale niespodziewanie w Małkocinie gdy odbiliśmy na Grabowo zaraz gdy skończyła się szosa pierwsze 500 metrów z dużą ilością piachu i na dodatek pod górkę i wtedy się na słuchałem ponownie że nie dbam o jej chore dłonie to się zapytałem gdzie ma rękawiczki ???
Pszenica  w Małkocinie
Pszenica w Małkocinie © strus
W drodze do Kiczarowa po kilku mocnych podjazdach zauważyłem że małżonka zdecydowanie jedzie za wolno , pewnie żeby zrobić mi na złość .Postanowiłem bardzo skrócić jej wycieczkę i w Ulikowie zamiast na Pęzino pojechaliśmy w drogę powrotną przez Strachocin.

"Znaki na polach" © strus
Odprowadziłem Iwonkę do domu schowałem jej rower i  kontynuowałem jazdy już solo, przez Giżynek pojechałem nową drogą ,obok płyt jumbo już nie było a rozpoczęto przygotowanie terenu do utworzenia ścieżki rowerowej.
Giżynek - Golczewo
Giżynek - Golczewo © strus
Pojechałem do Hydroline myśląc że tam jest droga do Koszewka ale tam jej nie było więc zawróciłem i ruszyłem do Motańca przez Wierzchląd i zrobiłem fotkę nowej drogi chyba to będzie połączenie parku przemysłowego z DW 106.
Nowa droga w Kluczewie
Nowa droga w Kluczewie © strus
W drodze do Skalina spotykam kolegę emeryta  jadącego do Zieleniewa po krótkiej rozmowie opuszczam go bo bardzo mnie spowolniał
a chciałem po ponad tygodniu bez roweru pojechać parę kilometrów żeby dać sobie w kość.W Kobylance zatrzymuję się przy sklepie uzupełniam isotonika i chwila na zimnego Granda.Po przejechaniu pod DK 10 chciałem zobaczyć jak daleko dojadę  szutrem i trawiasta ścieżką blisko DK 10 i skręcałem w prawo jak zawsze.Droga niestety się szybko skończyła w okolicach Morawska gdy wyjechałem z lasu pod sieć wysokiego napięcia .
Okolice Morawska
Okolice Morawska © strus
Na mojej mapie w okolicy nie było żadnej leśnej drogi dlatego nie przebijałem się przez ta trawę  tylko wróciłem na znany szlak.
W Niedźwiedziu zorientowałem się że zgubiłem cała butelkę 4Move chyba gdy przejeżdżałem przez zaorany odcinek i trzeba było ponownie zrobić zakupy.Po zakupach dojechał do mnie chłopaczek na szosowej Meridzie i był chyba bardzo wściekły że ja staruch na ciężkim góralu trzymam się jego koła do Reptowa i po skręcie na Kobylankę złapał się doły kierownicy przyjął opływową sylwetkę  i odjechał odwracając się jeszcze kilkakrotnie czy go gonie , a ja spokojnie kontynuowałem jazdę do domu.Z Iwonką zrobiłem 34 km a solo 53km.

TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Klepino,Grabowo,Kiczarowo,Ulikowo.Strachocin,Stargard,Giżynek,Golczewo,Kluczewo,Golczewo,Skalin,
Wierzchląd ,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.



Po pracy z małżonką.

Wtorek, 15 lipca 2014 · dodano: 15.07.2014 | Komentarze 0

Jak ostatnio przed pracą zrobiłem kółeczko do Cisewo to pomyślałem że jak rano będę się wcześnie sam budził to pokręce małe kółeczka.W środę wcześnie wstałem i chciałem powtórzyć Cisewo tylko bardziej terenowo i drugim rowerem ,miałem tylko wyskoczyć do sklepu i odkryłem że ponownie ktoś chciał się włamać się do piwnicy lecz znowu złodziej przegrał z moimi zabezpieczeniami.Niestety odrazy odechciało mi się jazdy i postanowiłem jeszcze bardziej zabezpieczyć rowery wewnątrz piwnicy.
Po dłuższej przerwie przez pracę w końcu doczekałem się wolnej chwili i po pracy zrobiliśmy z żonką małe kółeczko po gminie Kobylanka rozpoczynając od Grzędzic przez Żarowo.
Osiołek w okolicacg Grzędzic
Osiołek w okolicach Grzędzic © strus
Kółeczko nie było standardowe  bo z DDR nie pojechaliśmy tylko szosą lecz za stacją paliw w Motańcu ruszyliśmy w teren po okolicznych lasach prawie do Zdunowa ,wyjeżdżając w Niedźwiedziu zaliczając prawie 8 km terenu.Na więcej małżonka się nie zgodziła bo w lesie pod drzewami było brak słońca.
Okolice Niedźwiedzia
Okolice Niedźwiedzia © strus
Wracając do domu przed ulicą Podmiejska otrzymałem  SMS z paczkomatu i wróciliśmy do Ceglanej żeby jadąc koło ZNTK odebrać przesyłkę.
Odbiór przesyłki
Odbiór przesyłki © strus
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.

Kategoria RODZINNA