Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi strus z miasteczka Stargard . Mam przejechane 133921.20 kilometrów w tym 12492.40 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.20 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Widget Pogodowy
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy strus.bikestats.pl

Archiwum bloga

Zdunowo przez Dębice.

Czwartek, 3 lipca 2014 · dodano: 03.07.2014 | Komentarze 3

Na początku dwie sprawy do załatwienia jedna na pobliskim Oś.Tysiąclecia a druga to ciężki plecak załadowany po brzegi ogórkami który
musiałem dostarczyć do domu,tu zamiana plecaków i w drogę bez jakiegokolwiek planu ,po prostu robienie kilometrów.Jedynie chciałem zobaczyć jak tam prace na odcinku z Giżynka do Golczewa.
Giżynek - Golczewo
Giżynek - Golczewo © strus
Droga od Golczewa prawie w 100 % pokryta  asfaltem , w weekend jak nie będzie robotników można pośmigać, dziś jedno auto chciało przejechać ale zostało zawrócone przez robotników.Minąłem strefę przemysłową i wjechałem na lotnisko po radzieckie ,dziś przejechałem  inaczej jak zawsze.
Hangary na lotnisku w Kluczewie
Hangary na lotnisku w Kluczewie © strus

Dalej chciałem nie standardową drogą do Dębicy lecz inną płytówką która niestety była zaraz zakończona małym rondem i nie było możliwości jechać dalej,a w okolicach ronda polscy nowobogacy urządzili sobie wysypisko śmieci.

Docieram do drogi na Koszewo  której byłem wielokrotnie a tylko raz widziałem na niej jadący samochód ,tam zapada decyzja o jeździe do Zdunowa
.Dębice - Koszewo
Dębice - Koszewo © strus
Jadąc nawet rowerem mtb przejazd przez Kunowo nie należy do przyjemnych,ciekawe kiedy to się zmieni???Mimo wakacji i ciepłego dnia jak wjechałem na DDR-ke w Zieleniewie ruch rowerów znikomy ,żeby na pewno wrócić na rodzinny obiad który rano wstępnie przygotowałem skróciłem sobie dojazd do Zdunowa nie jadąc przez Jezierzyce i Płonię tylko okolice Niedźwiedzia.W Kobylance uzupełniłem napoje i zrobiłem sobie krótką przerwę na Granda. Droga z Wielgowa w stronę Sowna mimo remontu podobała mi się bardziej przed nim mimo dziur  ,teraz po deszczach mamy dużo sporych kamieni [szuter]
zawsze boję się że złapie laczka a moja tylna opona od września została już zajechana pora by wskoczyła na przód.
Wielgowo - Sowno
Wielgowo - Sowno © strus
Jadąc w kierunku mojej leśnej krzyżówki przeliczałem kilometry czy uda mi się wykręcić osiemdziesiątkę ,na początek wybrałem Wielichówko a to dlatego że droga przez las została naprawiona że nawet szosówka dała by radę, później już nie.
Najgorszy odcinek dzisiejszego terenu to z Cisewa do Miedwiecka ,duże ilości głębokiego i suchego piachu na której prędkość dochodziła ledwie do 15km/h.Dojeżdżam do DDR-ki i wiem że będzie mi trochę brakowało dlatego w Lipniku odbijam na Grzędzice.
Zwierzyniec przed Grzędzicami
Zwierzyniec przed Grzędzicami © strus

Jeden z emu był bardzo zainteresowany moim isotonikiem i torebką pod siodełkiem ,na szczęście w "barze" przed ogrodzeniem był suchy chleb którym je poczęstowałem i zostawiły mój rower w spokoju.W Grzędzicach wróciłem do przejazdu ulicą Brzozową i Lipową ze względu na lepszy stan nawierzchni i krzew rosnący na tej pierwszej który mi się podoba ale nie znam jego nazwy.
Krzew na Brzozowej w Grzedzicach
Krzew na Brzozowej w Grzędzicach © strus
Prawie najkrótszą drogą wracam do domu i kończę obiad - zdążyłem ,wszystkim smakował.

TRASA:
Stargard,Giżynek,Golczewo,Kluczewo,Dębica,Koszewo,Koszewko,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Zdunowo,
Wielgowo ,Wielichówko,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.


Kategoria SOLO


Pęzino przez Rogowo.

Środa, 2 lipca 2014 · dodano: 02.07.2014 | Komentarze 4

Po pracy wyruszyłem do  Grzędzic na cmentarz z narzędziami zrobić małe porządki wokół grobu bo kolega miał dziś podrzucić kilka worków piachu,ledwie dojechałem do myjni na Ceglanej a złapała mnie ulewa ,schowałem się pod dachem na myjni.Po dobrych 10 minutach ruszyłem w dalszą drogę ,daleko nie dojechałem bo na Nasiennej znowu zaczęło padać i dopiero przy Tesco się schowałem pod drzewami.W końcu przemoczony dojeżdżam do celu i biorę się za robotę ,na szczęście słońce wyszło za chmur  i w miarę szybko ciuchy na mnie wyschły.Jadąc w stronę majątku ujrzałem deszczowe chmury na Miedwiem i postanowiłem daleko od domu nie odjeżdżać ale chciałem chociaż ze 40 km przejechać.Zrezygnowałem z jazdy do Kobylanki przez Cisewo i ruszyłem do Rogowa przez Żarowo.Droga z Żarowa nie przejezdna przez bardzo duże ilości głębokiego piachu ,trzeba było jechać po trawie,droga do mostku nad Iną w większości zarośnięta.
Rogowo nad Iną
Rogowo nad Iną © strus
Komuś jak widać na zdjęciu przeszkadza drewniany mostek, droga była wymyślana na bieżąco patrząc w stronę nieba ,na początku pomyślałem że pojadę przez Małkocin do Grabowa i wrócę do Klępina drogą Michała.
Zboże w okolicach Klępina
Zboże w okolicach Klępina © strus
W Grabowie ładna pogoda i postanawiam jechać do Kiczarowa i dalej obserwuję niebo ,w razie czego miałem wracać przez Ulikowo do domu ale jak tam zobaczyłem małą ilość do Pęzina to pojechałem tam. Do Pęzina wjeżdżam a tam świeżo po ulewie ,bardzo duże kałuże na drodze przez co trzeba jechać slalomem,koło Holstaru szosa już sucha .Z Trzebiatowa postanawiam dostać się do Tychowa farmą wiatrową z pominięciem Sułkowa.
Farma wiatrowa w okolicach Trzebiatowa
Farma wiatrowa w okolicach Trzebiatowa © strus
Po szutrowej drodze między wiatrakami hasają zające i gdy tylko się zbliżę uciekają w kukurydzę ,dojeżdżam do wiatraka najbliższego DK 10 i kończy mi się droga ,pozostało mi się przeprawiać na początku przez pole kukurydzy.
Kukurydziana droga
Kukurydziana droga © strus
Zimą wyjeżdżając z Tychowa na DK 10 widziałem drogę do wiatraków dlatego dziś chciałem tak pojechać ale od zimy droga zarosłą trawą po pas ,na szczęście nie była bardzo gęsta i jedynie gdy już byłem przy szosie musiałem rower oczyścić z trawy.
Wiedziałem że z Tychowa nie ma wyjazdu w stronę Strachocina i trzeba jechać dziesiątką ,myślałem że robią drogę i pojadę polem a tam rurociąg.
Rurociąg w Tychowie
Rurociąg w Tychowie © strus
Ja nad rura a rower pod i byliśmy na drugiej stronie ,nad Witkowem było widać że w tamtejszej okolicy pada więc widzę że będe miał ponad 50 km przejechane więc postanowiłem wracać do domu wjeżdżając do Strachocina a póżniej wzdłuż działek Na Grobli w stronę domu.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Rogowo,Lubowo,Klępino,Małkocin,Grabowo,Kiczarowo,Ulikowo,Pęzino,Trzebiatów,
Tychowo,Strachocin,Stargard.

Kategoria SOLO


Cisewo.

Wtorek, 1 lipca 2014 · dodano: 01.07.2014 | Komentarze 3

Po sobotnim omdleniu małżonka zabroniła mi roweru ,dziś obiecałem że pojadę spokojnie i nie dużo - POZWOLIŁA .
Wybrałem lżejszą wersje czyli Spidera żeby było lżej i żeby teren nie kusił.spokojnie wyruszyłem w kierunku Lipnika przez Żarowo.Zrobiłem kiedyś standardowe kółeczko po gminie Kobylanka zahaczając o Cisewo.Wracając od Reptowa bardziej przycisnąłem
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Reptowo,
Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.

Kategoria SOLO


50 - tka po pracy z usterkami.

Piątek, 27 czerwca 2014 · dodano: 27.06.2014 | Komentarze 2

Około piętnastej zebrałem się i i poszedłem po rower ,wybrałem kellysa bo dużo wolnego czasu nie miałem a Speder po ostatniej wyprawie potrzebuje opieki na którą nie mam czasu.W tylnym kole było mało powietrza więc dopompowałem i wyruszyłem z myślą że pojadę do Dąbia przez Jezierzyce , jak dotarłem do stacji paliw i sięgałem po bidon zauważyłem dopiero że nie zabrałem pompki, po krótkim odcinku spękałem i odbiłem na Niedźwiedź żeby w razie czego było blisko do domu.
Nowa elewacja kościółka w Niedźwiedziu
Nowa elewacja kościółka w Niedźwiedziu © strus

Konie w Reptowie
Konie w Reptowie © strus
Mimo że dziś piątek ładna pogoda na całym  terenowym odcinku nie spotkałem żadnego rowerzysty nawet na DDR-ce był bardzo mały ruch ,jedynie trochę małolatów wracało z Miedwia a ja z Zieleniewa odbiłem na Kunowo i terenem do Lipnika.W Lipniku stałem dobre 5 minut żeby przejechać na drugą stronę Szczecińskiej żeby pojechać do Grzędzic.
Pizzeria Mario w Grzędzicach
Pizzeria Mario w Grzędzicach © strus
Po wyjechaniu z Grzędzic zaczęły się problemy z przerzutkami ,będzie trzeba podjechać do serwisu. A na dodatek gdy przejeżdżałem na DDR-ce z Żarowa przez tory to mi zarzuciło tył.Okazało się że powietrze częściowo opuściło moje tylne koło a pompka została przy Spiderze.Jak już byłem w domu to powietrza miałem 1 Bar.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Kunowo,
Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.


Kategoria SOLO


Myślibórz

Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · dodano: 23.06.2014 | Komentarze 3

Wczoraj postanowiłem że pojadę do Myśliborza chodź dziś jadąc w Pyrzycach miałem ochotę odbić na Stare Czarnowo a to przez zimny wiatr a ja w krótkich majtkach i bez bluzy. I jak ostatnim razem szybko do Pyrzyc a dalej żeby nie jechać przez Lipiany odbiłem jak planowałem na Nowielin.
Kościół filialny p.w. Niepokalanego Serca NMP w Nowieliniu
Kościół filialny p.w. Niepokalanego Serca NMP w Nowieliniu © strus
Niestety trzeba było wracać na drogę na Lipiany bo dalsza droga na Krzemielin według tubylców była nie na mój rower ponieważ większa część to dziurawe płyty.W Mielęcinie ponownie zjeżdżam z głównej trasy bo od tego miejsca ma być droga przejezdna w stronę Myśliborza.Kierunek na Sitno ,na krzyżówce wybieram drogę nie bezpośrednio do Sitna a minimalnie dłuższą aby zaliczyć dwie wioski więcej czyli Derczewko i Derczewo.
Kościół filialny p.w. Narodzenia NMP w Derczewie
Kościół filialny p.w. Narodzenia NMP w Derczewie © strus
Przejeżdżając nad S3 dojrzałem McDonald's-a który był wcześniej w moich planach ale o nim zapomniałem jak wybierałem drogę do Sitna.
Kościół filialnyp.w. Św. Andrzeja Boboli w Sitnie
Kościół filialnyp.w. Św. Andrzeja Boboli w Sitnie © strus
Wieża przeciwpożarowa za Sitnem
Wieża przeciwpożarowa za Sitnem © strus
Po trzykrotnym przejechaniu nad S3 zbliżam się do Czółnowa gdzie przeoczyłem ruiny kościoła z pocz. XVIII w. z zachowaną wieżą drewnianą ale przed wioską po lewej stronie stoi pomnik w formie piramidy, zbudowany z kamieni narzutowych który jest poświęcony Maxowi Berndt von Saldern - Mantel .
Maxowi Berndt von Saldern - Mantel (1886 – 1968)
Maxowi Berndt von Saldern - Mantel (1886 – 1968) © strus
W końcu po 63 km dotarłem do tablicy z nazwą miejscowości w której byłem raz w życiu i to około 40 lat temu jak dobrze pamiętam dotarłem tam pociągiem.

Teraz pora na małą rundkę po Myśliborzu żeby dotrzeć do  kilka atrakcyjnych starych budowli ,pierwsza przywitała mnie Brama Pyrzycka.
Brama Pyrzycka w Mysliborzu
Brama Pyrzycka w Myśliborzu © strus
Ratusz w Myśliborzu
Ratusz w Myśliborzu © strus
Kolegiata św. Jana Chrzciciela w Myśliborzu
Kolegiata św. Jana Chrzciciela w Myśliborzu © strus
Baszta Prochowa w Mysliborzu
Baszta Prochowa w Myśliborzu © strus
Brama Nowogródzka w Myśliborzu
Brama Nowogródzka w Myśliborzu © strus
Kaplica św. Gertrudy w Myśliborzu
Kaplica św. Gertrudy w Myśliborzu © strus
Pomnik litewskich lotników w Mysliborzu
Pomnik litewskich lotników w Myśliborzu © strus
I tak znalazłem się na drodze  DK 26 którą wybrałem jaką szybki powrót do domu.Wcześniejsze drogi od Mielęcina w większości lepiej pokonywać MTB ale tych okolic nie polecam bo nic ciekawego tam nie widziałem.Za to na 26-ce bardzo duży ruch ciężarówek do węzła Myślibórz S3.W Lipianach uzupełniam zapasy i zaczynam walkę z zimnym  wiatrem i podjazdami.Zrobiło mi się zimno i przypomniałem sobie że przecież w plecaku mam długie spodnie które założyłem po 90 km w Mielęcinie i od razu zrobiło się lepiej.W Pyrzycach za kościołem  wjechałem na DDR-kę żeby się zatrzymać na chwilę żeby wspomóc się tabletką magnezu z potasem którą miałem w portfelu.Chwile później ruszam i czuję że w tylnym kole nie mam powietrza ,myślałem że dziura ,napompowałem i nie schodziło więc jadę dalej do sklepu kupić zapas bo miałem tylko jeden a do domu jeszcze dobra trzydziestka.Niestety do szosówek nie mają więc jadę dalej i docieram do krzyżówki Grędziec Czernice i pompuje znowu ale niestety tym razem starczyło zaledwie na przejechanie wąwozu przed Obrytą i zmieniłem na nową nie śmigana i dalej jadę tylko z łatkami.Docieram do Stargardu i jeszcze mała rundka po mieście żeby dokręcić do 130 km i na 500 m przed domem znowu złapał mnie skurcz jak na szlaku z Baniu znowu na tym samym kilometrze.Potrzebny był postu dobre 5 minut jak mi odpuścił.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Nowielin,Mielęcin,Derczewko,Derczewo ,Sitno,Otanów,Czółnów,Dąbrowa,Myślibórz,Renice,Będzin,Lipiany,Dębiec,Mielęcinek,Mielęcin,Pyrzyce,Okunica,Obryta,Barnim,
Warnice,Kluczewo,Stargard

Kategoria SOLO


Niedźwiedź

Niedziela, 22 czerwca 2014 · dodano: 22.06.2014 | Komentarze 0

Po pracy i objadku zamiast na spacer postanowiliśmy zrobić małe kółeczko po bliskiej okolicy zaczynając od Żarowa i cmentarza w Grzędzicach.Sprzątanie  za dużo zabrało czasu i już po wyjeździe w dalszą drogę wiedziałem że do 18-tej nie zdążymy przejechać 50 -tki aby zdążyć na umówioną kawę.
Pszenica
Pszenica © strus
Wychodząc przed nami na łące wylądował bocian i zamarł na jednej nodze wpatrując się w trawę.
Bociek w Grzędzicach
Bociek w Grzędzicach © strus
Jak to w niedzielę na DDR-ce od Lipnika zwiększony ruch do Kobylanki tam w większości odbijali na Bielkowo ,my udaliśmy się w las za stacją paliw w Motańcu na moment aby przejechać pod DK 10 do Niedźwiedzia a dalsza droga to raczej stały standard bez terenu do domu.

TRASA:
Stargard,Żarowa,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,
Zieleniewo,Lipnik,Stargard.

Kategoria RODZINNA


W mrzawce

Czwartek, 19 czerwca 2014 · dodano: 19.06.2014 | Komentarze 1

Wczorajsza wspinaczka dała mi w kość i dzisiaj postanowiłem zrobić 50 km blisko domu ponieważ prognozy pogody nie były dobre, na każdym programie zapowiadali u nas deszcz,małżonka od  na starcie zrezygnowała z wyjazdu.Jeszcze nie dojechałem do Żarowa i pojawiły się pierwsze krople na okularach ,na początku miałem ochotę przejechać stare kółeczko po gminie Kobylanka ale w Grzędzicach   ze względu na narastający deszcz postanowiłem wjechać w las którym pojechałem do Reptowa.
Z Grzędzic do Cisewa
Z Grzędzic do Cisewa © strus
Wyjeżdżając z Niedźwiedzia opady ustały i w Kałędze odbiłem na odcinek trasy nigdy nie pokonywany do DK 10 i pod nią przejechałem na drugą stronę gdzie stało kilka aut a w lesie rodzinne zbieranie jagód ,po kilku set metrach sam się zatrzymałem żeby posmakować.

Jagody w okolicy Niedźwiedzia
Jagody w okolicy Niedźwiedzia © strus
Mimo wolnego dnia nikogo nie spotkałem żadnego rowerzysty  na szlaku ,dopiero po wjechaniu na DDR pojawiły się pierwsze rowery.
Jak już byłem na DDR-ce wiedziałem że od tego miejsca ma 16 km do domu niestety brakowało sporo do 50-tki a że nadal nie padało pojechałem w stronę Kunowa a dalej miał być Lipnik.Coś mnie skusiło i bez patrzenia na mapę skręciłem za kamieniarzem w pierwszą drogę i wylądowałem w Golczewie przed wiaduktem nad S10,jak już byłem po drugiej stronie to się rozczarowałem bo widziałem asfalt w Giżynku i myślałem że tu już jest a tu dziura.
Droga Golczewo - Giżynek
Droga Golczewo - Giżynek © strus
Będąc już w Stargardzie krążyłem po mieście że by przejechać zaplanowany dystans.

TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Grzędzice Majątek,Cisewo,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga ,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Kunowo,Golczewo,Giżynek,Stargard.

Kategoria SOLO


  • DST 141.00km
  • Czas 05:04
  • VAVG 27.83km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 5855kcal
  • Podjazdy 620m
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zamek Joannitów - Swobnica.

Środa, 18 czerwca 2014 · dodano: 18.06.2014 | Komentarze 6

Dziś gdy zszedłem do piwnicy po rower okazało się że jakieś bydle próbowało się włamać do mojej piwnicy tylko dziwne że wiedział w której są rowery a mam dwie obok i wybrał tą z rowerami  ale nie dał sobie rady na szczęście  ze sztabą a jeszcze był zamek i dwa zapięcia na rowerach.W końcu wybrałem się do Bani ,w Kluczewie sprawdziłem czy Sport tracker działa i ruszyłem w dalszą drogę.
Lokomotywa Ls40-5437
Lokomotywa Ls40-5437 © strus
Szybko przez nie lubiany przez mnie odcinek do Pyrzyc  a dalej już dziewiczym szlakiem w kierunku Bani.

Czołg IS-2 w Pyrzycach
Czołg IS-2 w Pyrzycach © strus
Na DW 122 ruch nie wielki i docieram do pierwszej mieścinki jakim są Rokity.
Rokity kościół
Rokity kościół © strus
Rokity - pomnik poświęcony mieszkańcom wsi poległym w  I wojnie światowej
Rokity - pomnik poświęcony mieszkańcom wsi poległym w I wojnie światowej © strus
Gdy przeglądałem wczoraj gdzie mam jechać i padło na Banie ,wyświetliło mi się zdjęcie z wieżą zamku dlatego postanowiłem pojechać dalej i zapomniałem zobaczyć co można zobaczyć w Baniach.
Kościół parafialny pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach
Kościół parafialny pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach © strusKaplica św. Jerzego z 1417 r.w Baniach
Kaplica św. Jerzego z 1417 r.w Baniach © strus
Z tego wszystkiego że już jestem blisko zamku zapomniałem zajrzeć na stary cmentarz żydowski w Baniach.Zanim podjechałem do zamku musiałem zrobić fotkę kościoła który uważam za najładniejszy na dzisiejszym szlaku który znajduje się na początku wioski Swobnica.
Kościół parafialny p.w. św. Kazimierza w Swobnicy
Kościół parafialny p.w. św. Kazimierza w Swobnicy © strus
Po drodze nie widziałem żadnego znaku informującego o zamku co mnie dziwiło ,w końcu widzę tubylca który mnie kieruje,po około 200m bruku docieram do bramy a zamku nie widzę tylko kilka psów głośno szczekających ,wracam a za zaroślami coś dostrzegam.na bramie był jakiś numer telefonu i dzwonie.Powiedziałem panu że jechałem rowerem ponad 60 km i czy mógłbym zrobić zdjęcie ten bez problemów że zaraz podjedzie.Czekałem może 5 minut i pan otworzył mi bramę zawołał psa i powiedział że on poczeka a ja niech idę sobie popatrzeć.

Zamek Swobnica
Zamek Swobnica © strus
Porzuciłem rower i rozpocząłem wspinaczkę na wieżę ,tylko nie wiem dlaczego robiłem to w bardzo szybkim tempie bo mocno stromych schodach co odpokutowałem później.
Widok z wieży zamku w Swobnicy
Widok z wieży zamku w Swobnicy © strus
To z prawej to porzucony rower ,parę zdjęć zrobiłem i jedno sobie na szczycie i z chodzenie po wąskich stromych schodach było ciężkie i postanowiłem schodzić jak po drabinie co okazało się dobrym pomysłem.

Po zejściu trochę pan mi po opowiadał o historii ja mu podziękowałem i ruszyłem w kierunku Gryfina ,na początku musiałem wrócić do Bani. Za Baniewicami wjechałem na DDR-ke i jechałem ją tylko do Lubanowa bo tak mi poleciła pani w sklepie.Bo nagle się kończy ale ona nie wie w którym momencie.DDR ciężka do szybkiej jazdy mimo że była prawie pusta ,mijałem się tylko z dwoma osobami.
Kościół parafialny p.w. Chrystusa Króla w Lubanowie
Kościół parafialny p.w. Chrystusa Króla w Lubanowie © strus
Ciężka przez wstawiane słupki przy droga na pole i trzeba było się zatrzymywać aby między nimi przeprowadzić rower i dalej jechałem DW 121 aby zawitać w Rożnowie.
Kościół filialny p.w. MB Częstochowskiej w Rożnowie
Kościół filialny p.w. MB Częstochowskiej w Rożnowie © strus
Grobowiec właścicieli majątku von Steinäcker, w tym weterana I wojny światowej w Rożnowie
Grobowiec właścicieli majątku von Steinäcker, w tym weterana I wojny światowej w Rożnowie © strus
Neogotycka kaplica grobowa w Rożnowie
Neogotycka kaplica grobowa w Rożnowie © strus
Po drodze na jaki sklepie zobaczyłem że wyświetliło się że dziś środa o czym ja zapomniałem a jak środa to hala ,więc przez długi pobyt na zamku zostało mi mało czasu przez co postanowiłem skrócić trasę o mijając Gryfino i jadąc w kierunku Wełtynia.W Gajkach odbiłem w prawo i dojechałem do Bartkowa.
Kościół filialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Bartkowie
Kościół filialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Bartkowie © strus
W Wirówką zaciekawiła mnie brama wjazdowa ale nie było na niej żadnego napisu ,w domy się okazało że jest to wjazd do dworu który służy jako  gospodarstwo agroturystyczne "Wirówek"
Brama wjazdowa
Brama wjazdowa "Wirówek" © strus
Dwór z XVI wieku w Wirówku
Dwór z XVI wieku w Wirówku © strus
Jak Wirówek to w pobliżu jest i Wirów od którego zrobiła się paskudna droga aż do Wełtynia.
Kościół filialny p.w. św. Anny - Wirów
Kościół filialny p.w. św. Anny - Wirów © strus
A jak już byłem w Wełtyniu uzupełniłem napoje i ruszyłem w końcu z wiatrem w kierunku domu z jedną 5 minutową przerwą w Morzyczynie u swojego mechanika który mnie dojrzał i zawołał.Po objedzie krotka przerwa i ostatnia hala w tym sezonie następna od września.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Rokity,Parnica,Banie,Baniewice,Swobnica,Baniewice,Banie,Tywica,
Lubanowo,Rożnowo,Gajki,Bartkowo,Wirówek,Wirów,Wełtyń,Gardno,Żelisławiec,Kartno,Glinna,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard
MAPKA Z PRZEJAZDU

Kategoria SOLO


Na obiad do Burger King

Niedziela, 15 czerwca 2014 · dodano: 15.06.2014 | Komentarze 5

Małżonka robiła zaległe porządki i dopiero w południe udało się nam wyjechać,na końcu DDR -ki w Motańcu spotkaliśmy teściową która mimo 65-lat jeździ dość regularnie do tego miejsca i z powrotem.Chwila rozmowy i my w las do Jezierzyc.
Kierunek Jezierzyce
Kierunek Jezierzyce © strus
Tym razem do Mokradłowej małżonke poprowadziłem inną drogą ,na Pyrzyckiej był spory ruch aż Iwonka zjechała na chodnik jak zobaczyła że inny poruszają się nim, ja jechałem w poniedziałek i ruch był znikomy.końcówka Mokradłowej dość mocno zalana po wczorajszych deszczach jak również Kozia w jednym miejscu że przeprowadzaliśmy rowery lasem około 10 m i dojechaliśmy w okolice
Kiełpińskiego stawu gdzie wędrując pieszo wzdłuż stawu znaleźliśmy miejsce na chwilę spoczynku.
Kiełpiński Staw
Kiełpiński Staw © strus

Po krótkiej wspinaczce ponownie jesteśmy na drodze i wjeżdżamy nad S3 do Kijewa i DDR-ką dojeżdżamy do Struga ,w McDonald's dużo ludzi i brak miejsca na zewnątrz ,to samo w Pizza Hut więc został nam Burger King.

Gdy wjechaliśmy na Słoneczne w końcu wyszło za chmur słońce i od razu ciepło było bardziej odczuwalne i mój "zmarzluch " pozbył się bluzy. Brzuchy pełne ale brakowało desery ,wybraliśmy się sprawdzić jak smakują polecane lody przez Jarro w lokalu Dawne Dąbie.
Dawne Dąbie
Dawne Dąbie © strus

Rowery zostawiliśmy przy schodach ,drzwi były otwarte dlatego zdecydowaliśmy się wstąpić .[fot.lokalu nie moje]
Lody extra ,kawa również ale czas w drogę bo teściowa upiekła dobre ciasto i trzeba pojeść :).
Przy DDR-ce w parku [pl.Słowiański] impreza osiedlowa chyba sponsorowana przez Radę Osiedla z dużą ilością uczestników.W Dąbiu zajeżdżamy na dworzec PKP chcieliśmy kupić bilet miesięczny dla starszego syna a tu niespodzianka,czynna jedna kasa a kolejka prawie na zewnątrz,nigdy takiej ilości w Dąbiu nie widziałem więc zakup robimy dopiero w Stargardzie.Jadąc Tczewską  zawsze zastanawiam się co mieściło się w budynku na zdjęciu poniżej.
Dom na Tczewskiej w Dąbiu
Dom na Tczewskiej w Dąbiu © strus
W zacienionej Tczewskiej żonce było za chłodno i ponownie założyła bluzę w której wytrzymała do zjechania po nowym wiadukcie nad S3.
Tczewska kierunek Wielgowo
Tczewska kierunek Wielgowo © strus
W kierunku Dąbia mijamy dużą ilość rowerzystów jadących w grupkach po kilku ,pewnie każdy jedzie obejrzeć nową przeprawę.
W Reptowie po oglądaliśmy jak trzy młode bociany latają na sucho w gnieździe ,każdy kolejno pomachał sobie skrzydełkami.
Młody trenuje skrzydełka
Młody trenuje skrzydełka © strus
Jadąc do Szczecina na DDR-ce do Motańca ruch znikomy ale wracając chyba przez to ocieplenie dość spory od Kobylanki do Stargardu i trzeba było paru osobą przypomnieć że są na drodze a nie na łące.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Płonia,Kijewo,Słoneczne,Dabie,Wielgowo,Zdunowo,
Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.



Kategoria RODZINNA


Niedźwiedź przez Sowno.

Sobota, 14 czerwca 2014 · dodano: 14.06.2014 | Komentarze 2

Rano miałem solo pojechać bo małżonka dziś miała pracującą sobotę ,gdy wpatrywałem się w mapę gdzie pojechać syn powiedział " tata nie masz bo patrzeć bo leje deszcz" i tak kilkakrotnie do 13-tej popadało że postanowiłem pojechać z żonką jak wróci z pracy bo po sprawdzeniu pogody godzinowej miało już dziś nie padać.I tak zrobiliśmy małe kółeczko po obiadku.Wracając zajechaliśmy na promenadę w Morzyczynie.
Amfiteatr w Morzyczynie
Amfiteatr w Morzyczynie © strus
1.Polski Monster truck
1.Polski Monster truck © strus na Ceglanej.
Po powrocie trochę było mi Iwonki żal bo w ubiegło niedzielę przejechała 115 km a od poniedziałku pracowała sześc dni a jutro trzeba gdzieś pojechać.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.

Kategoria RODZINNA