Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Maj14 - 33
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
REKREACJA
| Dystans całkowity: | 89062.25 km (w terenie 7579.15 km; 8.51%) |
| Czas w ruchu: | 3624:56 |
| Średnia prędkość: | 24.53 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 3529.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 307865 m |
| Suma kalorii: | 3603481 kcal |
| Liczba aktywności: | 1479 |
| Średnio na aktywność: | 60.22 km i 2h 27m |
| Więcej statystyk | |
- DST 52.43km
- Teren 17.00km
- Czas 02:17
- VAVG 22.96km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 2048kcal
- Podjazdy 195m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobotnia rundka.
Sobota, 25 marca 2017 · dodano: 25.03.2017 | Komentarze 4
Na pierwszym etapie rundki to co mnie zdziwiło dość dokuczliwy wiatr aż mi trochę się zimno zrobiło w stopy bo nie założyłem ochraniaczy ,lżej się zrobiło od razu gdy wjechałem na dojazd pożarowy 48 czyli najlepszą drogę prowadzącą do Jezierzyc.
Staw Cysterski w Jezierzycach © strus
Po 4 kilometrach terenu kieruję się do DW 119 żeby na chwilę zawitać na DK 10 i odbić na bardziej odsłoniętą od drzew ulicę Profesora Tomasz Żuka prowadzącą do Wielgowa.


Ul.Profesora Tomasz Żuka łącząca Płonie z Wielgowem © strus
Dziś dopiero doprowadziłem rower do czystości i nie miałem ochoty go ponownie ubłocić na odcinku do Niedźwiedzia ze Zdunowa więc ruszyłem przez Wielgowo do ulicy prowadzącej na główny szlak do Sowna czyli dojazd pożarowy 40.

Dojazd pożarowy 40 początek w Wielgowie © strus
Tym razem do Sowna nie pojechałem a po drodze odbiłem na drogę prowadzącą do Cisewa przez Wielichówko i trochę inaczej dojechałem do Grzędzic z Cisewa.

Kierunek Wielichówko © strus

Końcowy etap rundki to przejazd do Żarowa a następnie DDR-ką do domu i popołudnie poświęcone rodzinie a jutro znowu na rower.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Wielichówko,Cisewo,
Grzędzice,Żarowo,Stargard.
MAPA SOBOTNIEJ RUNDKI:
- DST 50.58km
- Teren 8.40km
- Czas 02:11
- VAVG 23.17km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 1915kcal
- Podjazdy 171m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Deszczowy pierwszy dzień wiosny.
Poniedziałek, 20 marca 2017 · dodano: 20.03.2017 | Komentarze 3
W czwarty kolejny dzień wolny od pracy, rano postanowiłem zrobić rundkę przed deszczem a resztę dnia poświęcić małżonce i ledwo wyjechałem a przed Lipnikiem na DDR-ce zaczął siąpić deszczyk.Jako że dziś pierwszy dzień wiosny za moich szkolnych lat uciekało się całą klasą nad J.Miedwie dziś tam nikogo nie było,chyba tradycja upadła.
J.Miedwie w Morzyczynie © strus
Kolejny i na dodatek mocniejszy opad spowodował że w Jęczydole postanowiłem wracać do domu ,jednak gdy dojechałem do ścieżki rowerowej ustąpił a ja dojechałem nią do końca czyli do stacji paliw w Motańcu i jak ostatnim razem dojazdem pożarowym 48 a następnie 50 przejechałem na drugą stronę DK 10 i kolejnymi gruntowymi drogami dojechałem do osady Gajęcki Ług a po drodze miałem zawalidrogę którego nie mogłem wyprzedzić aż do 45-tki.

Zawalidroga na 45-tce © strus

Wiosenny mech © strus

Dojazd pożarowy 45 © strus
Odcinek od leśnej chatki do Niedźwiedzia to nie cały kilometr ale po ostatnich opadach dziś mimo wolnej jazdy i braku ochraniaczy buty zostały obłocone jak również rower a taki był czysty.Jadąc do Reptowa zalegająca woda na szosie pryskała mi na twarz i do ust więc zasłoniłem sobie kominiarką.

Obłocone SIDI-ki © strus

Reptowo - raport pogodowy © strus
Z Reptowa już nie miałem ochoty na leśne trakty jadę do Kobylanki na DDR-kę żeby w Lipniku odbić na kolejną ścieżkę przez Grzędzice
na której po około kilometrze kolejny opad z nieba który towarzyszył mi do domu a później to już lało.

Nosorożec w Zieleniewie © strus

DDR-ka Żarowo - Stargard © strus
Trasa:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Kobylanka,Motaniec,Morawsko,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
MAPA:
- DST 72.47km
- Teren 24.00km
- Czas 03:01
- VAVG 24.02km/h
- Temperatura 5.0°C
- Kalorie 2604kcal
- Podjazdy 420m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Grzybobranie.
Niedziela, 19 marca 2017 · dodano: 19.03.2017 | Komentarze 6
Wyruszyłem żeby sprawdzić jak się ma rowerostrada do Bącznika na początku jechałem jakiś zamulony najpierw nie wiem dlaczego pojechałem do centrum a później znowu się zagapiłem i przejechałem krzyżówkę prowadzącą do DDR-ki na Żarowo.Później już szybko do "Chociwelki" w okolicy Poczernina i zameldowałem się na dojeździe pożarowym nr 18 zwany "rowerostradą".
Dojazd pożarowy 18 © strus

Pierwsze prawie 4km rowerostrady pokryte dużą ilością dużych kamyków i trochę tarki więc trzeba było bardzo uważnie jechać , druga część robiona w zeszłym roku nadal w idealnym stanie ale to chyba dlatego że użyto szutru o mniejszej średnicy kamyków.Miałem ochotę do grzybków jechać przez las ale znak rowerostrady na prowadził mnie na drogę która była już od początku w kiepskim stanie ponieważ widać na niej było dużo wody i błota dlatego pojechałem do Pucka szosą jak ser szwajcarski ale suchą docierając do leśniczówki w której urosły nowe grzybki.Na pierwszych dwóch zdjęciach stare grzybki na pozostałych nowości .

Pucko - łąka z grzybkami © strus


Pucko - łąka z nowymi grzybkami © strus


Pucko - łąka z kolejnymi nowymi grzybkami © strus

Po grzybobraniu kieruje się przez Kliniska i Pucice do Załomia żeby przez las nad S 3 skierować się na można powiedzieć nową drogę
do Wielgowa chodź ma już ponad rok i jest w idealnym stanie.

Załom - raport pogodowy © strus

Nowa szutrówka do Wielgowa © strus
Na Borowej w Wielgowie spotkałem zaginionych piłkarzy którzy szukali stadionu w Wielgowie więc ich poprowadziłem bo kiepsko im wychodziło z zapamiętaniem drogi [rejestracja aut ZPL]. W dalszą drogę ruszyłem standardowo do Niedźwiedzia przez Zdunowo a następnie przez Reptowo do ścieżki rowerowej w Kobylance.

Krokusy w Niedźwiedziu © strus
W drodze powrotnej DDR-ką do Stargardu zajechałem jeszcze do kolegi w LIpniku odblokować mu kompa i zameldowałem się na obiadku punktualnie jak zapowiadałem swój powrót.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Bącznik,Łęsko,Pucko,Kliniska Małe,Kliniska Wielkie,Pucice,Załom,Wielgowo,Zdunowo,
Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
MAPKA DO GRZYBKÓW:
- DST 54.22km
- Teren 12.20km
- Czas 02:23
- VAVG 22.75km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 2201kcal
- Podjazdy 186m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Na nowym napędzie.
Piątek, 17 marca 2017 · dodano: 17.03.2017 | Komentarze 3
Mam czterodniowy weekend więc jeszcze wczoraj pomyślałem że dzisiejszy dzień poświęcę na wymianę wczoraj odebranych części z paczkomatu ale gdy dziś z samego rana zobaczyłem prognozy na kolejny dzień postanowiłem że muszę dziś zrobić chodź 50 kilometrów.Najpierw obowiązki rodzinne a następnie zabrałem się za Vipera.
Nowy napęd do Vipera i Speedera © strus
Kaseta wymieniona a z łańcuchem problem bo nie mogłem znaleźć przyrządu do skuwania i wymyśliłem że pojadę na starym łańcuchu.
Ledwie po kilku metrach okazało się to zły pomysł ,podjechałem do kolegi a on miał tylko szczepce do spinek więc skorzystałem z z pomocy pana Marka na Wielkopolskiej.Po zmianie łańcucha ledwo przejechałem 500 m zaczął padać deszcz to chciałem tylko wypróbować jak działa nowa kaseta z łańcuchem .Deszcz ustał jak wjechałem na DDR-kę koło Tesco to myślę sobie wrócę do domy przez Grzędzice .Gdy miałem w LIpniku odbijać niebo nie zapowiadało dalszych opadów tak przynajmniej mi się wydawało no i pojechałem ścieżką do jej końca i zanurzyłem się w las za stacja paliw w okolicy DK 10.

Dojazd pożarowy 48 w Motańcu © strus
Już po pierwszym kilometrze rzeź wielu drzew w okolicy krzyżówki do DK 10 i Niedźwiedzia ale już chyba drewno wywiezione bo za dużo go nie było dopiero przed Jezierzycami spory składzik - paskudne zdjęcie.

"Składzik" przed Jezierzycami © strus

Lapidarium w Jezierzycach © strus
Po krótkiej wizycie na "10-tce" odbijam w Płoni w kierunku Zdunowa i tym razem uważam za słuszną wycinkę po obu stronach jezdni
wycięto najbliższe drzewa i krzewy od razu widoczność na drodze się zwiększyła i na pewno bezpieczeństwo do samego Zdunowa.
Na DDR-kę wracam dopiero w Zieleniewie po zaliczeniu leśnej drogi do Niedźwiedzia a następnie szosą do Cisewa gdzie ponownie widziałem żurawie a odcinek leśny Cisewo Miedwiecko momentami ciężki przez duże ilości luźnego piachu co mnie zdziwiło o tej porze roku.

Droga do Miedwiecka po wyjechaniu z lasu © strus
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Płonia,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,
Lipnik,Stargard.
M A P A :
- DST 50.15km
- Teren 10.50km
- Czas 02:09
- VAVG 23.33km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 1830kcal
- Podjazdy 181m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
50-tka po pracy.
Czwartek, 16 marca 2017 · dodano: 16.03.2017 | Komentarze 1
Gdy wracałem z pracy niebo było niebieskie ze słoneczkiem ale 40 minut później pełne zachmurzenie i gdy jechałem pod wiatr do Poczernina tym razem przez Klępino momentami żałowałem że pojechałem w bluzie ale gdy odbiłem w Poczerninie na drogę zalesioną do Sowna i odczucie zimna się zmieniło.
Bobrowy tartak przed Sownem © strus

Sowno (niem.Hinzendorf) Kościół filialny p.w. św. Marii Magdaleny z 1888 r © strus
Z Sowna w kierunku krzyżówki Reptowo - Wielgowo jak zwykle jechałem dojazdem pożarowym 32 żeby odbić na Cisewo przez Wielichówko gdzie droga się polepszyła i na całej drodze za lasem nasadzono po dwóch stronach drogi nowe drzewka a wyciętych nie widziałem.W końcu widziałem kilka par żurawi w tych okolicach ale zdjęć takich jak Janusz nie zrobię bo nie wożę aparatu a do zdjęć używam smartfona.

Leśna krzyżówka © strus

Żurawie w oddali w Cisewie © strus
Jadąc do DDR-ki w Kobylance dostałem SMS-a z Inpostu że przesyłki są do odebrania [części do dwóch rowerów] i zanim wróciłem do domu odebrałem je więc jutro chyba zrobię przynajmniej jeden rower.
TRASA:
Stargard,Klępino,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Podlesie,Wielichówko,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,
Stargard.
MAPKA Z TRASY:
- DST 70.31km
- Teren 12.90km
- Czas 03:10
- VAVG 22.20km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 2736kcal
- Podjazdy 284m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Na resztkach kasety.
Wtorek, 14 marca 2017 · dodano: 14.03.2017 | Komentarze 5
Tak jak wspomniałem w sobotę że kaseta jest już chyba do wymiany i tak jest gdy ją dokładnie obejrzałem dziś rano ale mając wolne lepiej trochę się pomęczyć niż siedzieć w domu.Jutro może przyjdzie przerzutka do Speedera a w następny dzień kaseta z łańcuchem do Vipera i w końcu dwa konie będą chyba już gotowe do jazdy na 100% Dziś myślałem że pojadę do "Bukowej" ale ze względu na stannapędu musiałem pojeździć po terenach płaskich a tylnej przerzutki nie używałem jedynie przedniej co nie ułatwiało jazdy . Dla odmiany pojechałem na tereny wschodnie i północne od Stargardu zaczynając od jazdy w okolicach DK 20 i gdy dotarłem do Ulikowa postanowiłem po raz drugi zaliczyć gruntową drogę do Gogolewa.

Ulikowo (niem.Wulkow) wiadukt linii 403 © strus
Tym razem żadnych kłopotów z drogą a raczej jej brakiem nie było bo po prostu nie zarosła jeszcze a gdy robiłem kolejną fotkę uli to za atakowały mnie pszczoły że musiałem uciekać a parę kilometrów dalej w Dalewie skończyła mi się droga i wróciłem na główny szlak a mianowicie na DK 20 którą jechałem pod Dzwonowo.

Pasieka uli w polu © strus

Ślepa uliczka w Dalewie © strus
Zjeżdżając z głównej drogi po raz pierwszy poczułem co to brak przełożeń wspinając się pod dłuższy podjazd którym dojechałem do okolic "Chociwelki" zahaczając o miejscowość Krzywiec pierwszy i ostatni raz tam byłem a z niej zawitałem na DW 142 na dobre 5 km.

DW 142 w okolicy miejscowości Krzywiec © strus
Początkowo jadąc na zalesionym odcinku "Berlinki" na poboczu leżał ptak drapieżny ale nie wiem jak się nazywa więc proszę o pomoc a około 100 metrów dalej leżał jenot ale on nie nadawał się na wstawkę.

Ptak drapieżny ????? © strus
Na drodze bardzo duży ruch co mi się nie podobało a na dodatek gdy opuściłem zalesiony odcinek to jechałem pod wiatr i musiałem się wspinać więc szukałem w głowie jak zmienić trasę żeby warunki jazdy były lepsze.Odbiłem na Łęczycę przez Łęczyne co wcale nie było dobrym pomysłem bo żużlówka do Załęcza była q kiepskim stanie tz.tarka

Nad DW 142 - Stara Dąbrowa © strus
Z Łęczycy prze "Chociwelkę" kieruję się do Storkówka a następnie wjeżdżam do Małkocina żeby po raz drugi przejechać gruntową drogą do Rogowa i to chyba ostatni raz.

Storkówko (niem.Storkow) Kościół filialny p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika © strus

Leśna krzyżówka © strus

Koniec dobrej drogi do Rogowa © strus
Za tym drzewem z lewej strony do samej wioski droga masakra prawie cały czas sam żółty piach jak wjechałem na szosę to poczułem jakby rower sam jechał i zrobiło się jakby chłodniej to pewnie przez to że słońce schowało się za chmurami a ja postanowiłem szukać
kilometrów żeby zaliczyć 70 km jadąc do Lipnika przez Grzedzice i trochę po mieście.
PS.Właśnie otrzymałem info że kaseta z łańcuchem wyruszyła do mnie.
TRASA:
Stargard,Osetno,Strachocin,Święte,Tychowo,Sułkowo,Ulikowo Kolonia,Ulikowo,Gogolewo,Dalewo,Dzwonowo,Krzywiec,Stara Dąbrowa,
Łęczyna,Załęcze,Łeczyca,Storkówko,Małkocin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Stargard.
M A P A 70,31 KM :
- DST 64.02km
- Teren 20.00km
- Czas 02:50
- VAVG 22.60km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 2410kcal
- Podjazdy 429m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Szczecin ......Zdunowo.
Sobota, 11 marca 2017 · dodano: 11.03.2017 | Komentarze 3
Poniedziałkowa wizyta w klinice okulistycznej w Szczecinie zaowocowała tym że czas na rower mam do 10 kwietnia bo następnego dnia mam mieć kolejną operację prawego oka a po nim minimum 30 dni zwolnienia więc dużo dni do jazdy mi nie zostało.Rano założyłem koło po naprawie i ruszyłem DDR-ką do Żarowa a następnie trzema wioskami dotarłem do DW 142 za Poczerninem gdzie zginęło kawał lasu.
Brak lasu za Poczerninem w okolicy DW 142 © strus

Po krótkim pobycie na "Chociwelce" skierowałem się do Sowna żeby dojazdami pożarowymi nr 32 i 40 dojechać do Wielgowa taki plan miałem już od 27 lutego gdy jechałem z Cisewa do Sowna i widziałem że droga jest już po zimie w dobrym stanie i wcześniejszym przejeździe Michała.Droga w lepszym stanie niż jesienią chodź trzeba uważnie jechać bo głębokie dziury są nadal tylko tych małych niema i żadnej tarki a nawet kilometrowy odcinek z bruki był dziś łagodniejszy.

Kilometrowy odcinek brukowo-kamienny © strus
Będąc w Wielgowie myślałem że uda mi się zobaczyć sławne czarne łabędzie ale tak się nie stało za to w lesie jadąc dojazdem pożarowym 44 spotkałem konia.

Koń w lesie koło Wielgowa © strus
Zdjęcia nie za dobre ale szybko zrobiłem bez ustawień bo myślałem że mi ucieknie i też nie sprawdziłem jak wyszło.Wracając do Wielgowa trafiłem na szlak konny nr 4 i to pewnie tłumaczy skąd zwierze w tej okolicy.Po rundzie skierowałem się do Zdunowa a następnie wzdłuż szpitala przez las do Niedźwiedzia gdzie w tym roku ten odcinek pokonywałem po raz pierwszy.

Lądowisko dla śmigłowca na szpitalu w Zdunowie © strus

Leśny odcinek do Niedźwiedzia tylko przed samym wyjazdem z lasu w kiepskim stanie chodź wody i błota prawie nie było a do Kobylanki
jadę troszkę wydłużona drogą jak i później zrezygnowałem z DDR-ki do Morzyczyna a pojechałem przez las do Jęczydołu w którym przywitało mnie słońce na które liczyłem ale od pierwszych kilometrów.Zanim ruszyłem do domu zajechałem jeszcze na promenadę nad Jeziorem Miedwie i zrobiłem małą rundę po mieście.Przejazd bez kłopotów ale zbliża się chyba wymiana kasety bo na dwóch przełożeniach jazda była nie możliwa .

J.Miedwie w Zieleniewie © strus

TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Kępinka,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Reptowo,Kobylanka,
Jęczydół.Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
M A P A:
- DST 48.21km
- Teren 2.00km
- Czas 01:50
- VAVG 26.30km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 2032kcal
- Podjazdy 157m
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Awaria przerzutki w Reptowie.
Niedziela, 5 marca 2017 · dodano: 05.03.2017 | Komentarze 5
Pech nadal mnie się trzyma ale o nim na koniec chodź tytuł wszystko wyjaśnia, gdy w piątek rower stał na laczku napompowałem i przejechałem 50 km bez problemu a gdy dziś wychodziłem obok kasku zobaczyłem dętkę i od razu pomyślałem co ja założyłem? Okazało się że na tył założyłem dętkę z mikro dziurką i ten błąd dziś poprawiłem i ruszyłem do strefy przemysłowej w Kluczewie.Ze względu za zachmurzenie i zapowiadane przelotne deszcze chciałem pojeździć w okolicach Stargardu i zrobić około 70 kilometrów.

Cargotec w Kluczewie © strus
Ze strefy przemysłowej wróciłem przez Golczewo i Giżynek do Stargardu żeby skierować się do DDR-ki na Kobylankę,po drodze na ścieżce rowerowej wzdłuż jednostki wojskowej pani z trójką dzieci jedzie prosto na mnie to krzyknąłem że się jeździ prawą stroną w odpowiedzi usłyszałem " że przecież jadę" a córka odzywa się "mamo to jest lewa strona" ....... dlatego wolę jeździć jak jest zimno bo takich rowerzystów się nie spotyka.Na DDR-ce spory ruch do Morzyczyna później już spokojnie do końca ścieżki.

DDR-ka przed Kobylanką © strus

Gdy jechałem nad S 10 niebo nad Szczecinem było bardzo ciemne co nic dobrego nie wróżyło a ja przez Niedźwiedź i Reptowo skierowałem się do Cisewa gdzie w trawie rosło bardzo dużo przebiśniegów.

Przebiśniegi w Cisewie © strus

Przy lapidarium zawróciłem i udałem się w drogę powrotną do Kobylanki , jadąc obliczałem kilometry brakujące i obmyślałem dalszą trasę i nagle około 50 metrów przed przejazdem kolejowym po redukcji biegu poczułem luz pod stopami .Początkowo jak spojrzałem na napę myślałem że łańcuch spadł zatrzymałem się i dostrzegłem że brakuje jednego kółeczka w przerzutce a najdziwniejsze że przeszedłem pieszo spory odcinek i go nie znalazłem.

Awaria tylnej przerzutki © strus
Dość mam już ostatnio pechowych wyjazdów to już trzeci z rzędu a na dodatek dziś nie miałem przy sobie kasy więc dzwonie do syna czy może po mnie przyjechać i tu mam szczęście bo był w okolicy Lipnika więc umówiliśmy się przy Straży Pożarnej w Reptowie.Zanim się spotkaliśmy czekał mnie jeszcze marsz z rowerem bo po co mam w miejscu stać i być owiewany chłodnym wiatrem.
Koła do bagażnika a rama na tylna kanapę bo w BMW-u nie zmieściła się w bagażniku i tak mam dwa rowery uziemione a jutrzejszy dzień wolny a w sumie popołudnie bo jutro rano mam wizytę u lekarza w Szczecinie na Pomorzanach będzie bez roweru i jeszcze kolejne cztery bo mam drugą zmianę.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Golczewo,Giżynek,Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,
Cisewo,Reptowo.
MAPA PRZEJAZDU:
MARSZ Z ROWEREM:
- DST 50.28km
- Czas 01:57
- VAVG 25.78km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 2298kcal
- Podjazdy 170m
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Pechowa i ciężka runda.
Środa, 1 marca 2017 · dodano: 01.03.2017 | Komentarze 3
Wczoraj rano postanowiłem kupić w końcu nowe opony dla Speedera a żeby było szybciej wybrałem na Allegro zachodniopomorskie i trafiłem w Stargardzie Schwalbe Marathon 700x23 jak się później okazało to u kolegi Wojtka działającego w stowarzyszeniu "Stargard na rowery"Dziś miałem ochotę wyjechać żeby zrobić minimum 70 k m rano obrobiłem się w domu i o 10-tej poszedłem zmienić opony .Zawsze zmieniałem bez użycia narzędzi tylko dłońmi ale z tymi miałem duże kłopoty aż mnie do tej pory bolą dłonie,później zaczęły się pechowe chwile jak to po zdjęciu kół potrzebna była regulacja hamulców i jeszcze regulacja przerzutek i ogólne czyszczenie i smarowanie.Dużo mi to czasu zajęło i dopiero w południe wyjechałem zaczynając od dojazdu na Stare Miasto do kolegi i w czasie dojazdu zauważyłem że rower mi podskakuje.Gdy już byłem na miejscu okazało się że opona źle się ułożyła .Kolega poszedł po pompkę nożną a ja spuściłem powietrze poprawiłem oponę i pechowa awaria zaworu w dętce ,nie wiadomo czemu nie trzymał ,powietrze od razu uchodziło.Zapomniałem zabrać zapasu i do domu wracam pieszo a następnie marsz do sklepu po opony i ponowna zamiana dętki i tak na prawdę wyjechałem o 13.34 więc postanowiłem do kręcić tylko do 50 km.Jak tak krótki dystans to najlepiej jechać do Kobylanki i jej okolicach.Runda zaczęta od jazdy DDR-ką do Żarowa i męczący odcinek pod wiatr do DDR-ki w Lipniku przez Grzędzice.Z Lipnika szybko do Kobylanki i tam przystanek na fotki i za płotem dostrzegłem pierwsze w tym roku krokusy.
Nowe gumy dla Speedera © strus

Pierwsze krokusy 2017 roku w Kobylance © strus
Rundka po gminie Kobylanka i powrót do DDR-ki w Kobylance a nią prawie prosto do domu z małą rundą po mieście żeby zaliczyć w sumie 50 km.Pechowy dzień bo od 10 tej do 13.30 to walka z awariami a później wkurzony z upadłym morale pojechałem tylko dlatego bo szkoda mi słonecznego dnia chodź ciężko było przez wiatr.

Kolejne objawy wiosny © strus

DDR-ka z Kobylanki do © strus
TRASA:
Po mieście,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga,Motaniec,Reptowo,
Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Część druga - runda po G.Kobylanka.
Cz.1 - Rowerem i pieszo.
- DST 52.06km
- Teren 11.80km
- Czas 02:22
- VAVG 22.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 2045kcal
- Podjazdy 136m
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Wczesna rundka jak na mnie.
Sobota, 25 lutego 2017 · dodano: 26.02.2017 | Komentarze 2
Po tygodniu pracy na drugą zmianę w końcu mogłem dosiąść swojego Vipera ale musiałem być o 13-tej gotowy na dalszą cześć dnia poświęconą małżonce dlatego tak wcześnie wyjechałem [jak na mnie] .Przez Witkowo Drugie skierowałem się na poradzieckie lotnisko na którym po raz pierwszy w tym roku widziałem żurawia ale przeleciał tak szybko że nie udało mi się jego uwiecznić jak również kolejnych zwierzą a mianowicie stada zwierzyny płowej która przebiegła 10 m przed mną jak i bardzo dużego lisa.
Na po radzieckim lotnisku © strus
Z lotniska nie udało mi się dojechać jak planowałem do Warnic bo ostatni odcinek to droga gruntowa , jakj szeroka tak cała w czarnej mazi i wodzie więc skierowałem się krótszą drogą do Koszewa.

Droga z Dębicy do Koszewa © strus
Zaczynając od Koszewa a kończąc na Żarowie czyli w każdej wiosce przez którą dziś jechałem trwała wycinka drzew na maksa a największa w Koszewku aż musiałem uciekać gdy chciałem zrobić zdjęcie ładujących na przyczepy drewno z wycinki na cztery przyczepy a z kolejnych dwóch wyładowywano na prywatne posesję przy wyjeździe z wioski ,a tam kolejna miejsce zbioru z pobliskiego lasu.

Wycinka w Koszewku © strus
Tym razem jadąc wzdłuż jeziora Miedwie postanowiłem odnaleźć nie dawno postawione molo w Wierzchlądzie a nie jechać prosto przez wioskę do jeziora a po drodze w lesie dostrzegłem duże ilości przebiśniegów.

Przebiśniegi w okolicy Wierzchlądu © strus

Molo nad J.Miedwie w Wierzchlądzie © strus

Krótki odpoczynek nad woda i pora w dalszą drogę ,nadal korzystam z pomiaru kilometrów za pomocą dwóch aplikacji w telefonie a mianowicie sports-tracker i wbudowanej w nowym telefonie Samsunga S Health bo nie mogę kupić baterii do mojego licznika chyba będę musiał spróbować u zegarmistrza.Gdy dotarłem do Zieleniewa sprawdziłem przejechany dystans i godzinę a następnie przed powrotem do domu zrobiłem małą rundkę po promenadzie i dopiero skierowałem się przez Grzędzice i Żarowo do domu.
TRASA:
Stargard,Witkowo Drugie,Kluczewo,Burzykowo,Koszewo,Koszewko,Wierzchląd,Skalin,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,
Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
MAPA PRZEJAZDU:
DOPISEK Z NIEDZIELI:
Niestety deszczowa niedziela nie pozwoliła mi zaliczyć kilkudziesięciu kilometrów ale jutro mam być lepiej i po pracy mam nadzieję na rundkę.






