Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi strus z miasteczka Stargard . Mam przejechane 126795.54 kilometrów w tym 11872.10 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.17 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Widget Pogodowy
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy strus.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

MIX [SOLO RODZINA]

Dystans całkowity:6713.89 km (w terenie 555.30 km; 8.27%)
Czas w ruchu:303:40
Średnia prędkość:22.11 km/h
Suma podjazdów:18430 m
Suma kalorii:223927 kcal
Liczba aktywności:86
Średnio na aktywność:78.07 km i 3h 31m
Więcej statystyk
  • DST 66.29km
  • Teren 6.60km
  • Czas 03:17
  • VAVG 20.19km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 2818kcal
  • Podjazdy 177m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

50 -tka po pracy z bonusem.

Czwartek, 12 października 2017 · dodano: 12.10.2017 | Komentarze 3

Gdy wróciłem z pracy szybko wymieniłem w Viper-ze opony na Continental Race King i ruszyłem na pięćdziesiątkę po pracy tym razem
zaniechałem z jazdy po gminie Kobylanka i na początku ruszyłem do Klępina przez "betonkę" ale niestety ponownie rzeka Ina wylała i przejazd był nie możliwy więc zawróciłem do miasta i pojechałem na około .Na dziewiątym kilometrze wyjechałem na otwarty teren i się zaczęła walka z wiatrem.
Nieprzejezdna droga do Klępina
Nieprzejezdna droga do Klępina © strus
Z Klępina przez Małkocin docieram do Siwkowa gdzie wjeżdżam kolejny raz na remontowaną "Chociwelkę" i zaczynam walkę z bardzo mocnym czołowym wiatrem aż do momenty gdy 2 kilometry przez krzyżówką z DW 141 wzdłuż drogi pojawiły się drzewa i było lżej.
Za krzyżówką nadal się toczę po remontowanej drodze aż do wiaduktu przy Strumianach gdzie jadę do grzybowej wioski a tam zawracam i udaje się w drogę powrotna do domu zaczynając od Sowna
Remontowana DW 142 w okolicy Poczernina
Remontowana DW 142 w okolicy Poczernina © strus
Remontowany wiaduk w okolicy Strumian
Remontowany wiadukt w okolicy Strumian © strus
Z Sowna wydłużoną drogą przez Poczernin,Rogowo docieram do mostu nad In a w Lubowie i zatrzymuję się tylko dlatego że usłyszałem dzwonek przypisany małżonce która wspominał że może będzie chciała na mini rundkę wyskoczyć.W Lubowie Ina również wystąpiła z koryta ale na razie przejazd jest możliwy a ja zaliczam 50 km i melduję się po Iwonkę.
Ina w Lubowie
Ina w Lubowie © strus
Okazało się że małżonka chciała pojechać tylko na cmentarz do Grzędzic ,poprowadziłem żeby wiatr był mnie dokuczliwy zaczynając od DDR-ki na Lipnik gdzie odbiliśmy na Grzędzice i docieramy na cmentarz.
Alpaki w Grzędzicach
Alpaki w Grzędzicach © strus
Po porządkach na cmentarzu wracamy przez Żarowo do domu a na miejscu zanim wziąłem prysznic musiałem zjeść obiad bo od śniadania nic nie jadłem i rozpocząłem długi weekend bo kolejny dzień pracy to poniedziałek.
Małżonka na DDR-ce
Małżonka na DDR-ce © strus
TRASA:
Stargard,Mokrzyca,Stargard,Klępino,Małkocin,Siwkowo,Strumiany,Sowno,Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,Stargard,Lipnik,Grzędzice,
Żarowo,Stargard.
50 -tka po pracy.
Bonus z Iwonką


  • DST 111.50km
  • Teren 27.00km
  • Czas 05:09
  • VAVG 21.65km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 4510kcal
  • Podjazdy 350m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwa etepy.

Niedziela, 10 września 2017 · dodano: 10.09.2017 | Komentarze 3

Wczorajszy upadek dokuczał mi dzisiejszej nocy ,oprócz zdartego kolana to najbardziej doskwierało mnie prawe biodro na którym nie mogłem się położyć mimo ża na nim nie mam żadnego śladu ale na szczęście na rowerze nie odczuwałem żadnego bólu podczas jazdy.Wczorajszy świeży asfalt zachęcił mnie do niedzielnego wypadu na remontowaną "Chociwelkę" na którą wjechałem zniszczonym asfaltowym dojazdem od Poczernina do którego dojechałem standardowo pokonując Żarowo,Lubowo i Rogowo.
Remontowana DW 142
Remontowana DW 142 © strus

Tu niespodzianka bo myślałem że zobaczę asfalt ale niestety nie wyrobili się wczoraj. Skierowałem się w kierunku Chociwla ,po drodze jechałem różnymi nawierzchniami ,trzy razy musiałem jechać po piachu a najgorzej było w okolicy Storkówka ponieważ na krótkim odcinku były wysypane kamyki ale jeszcze nie po nich nie jeździł walec gdy wjechałem to mnie woziło na wszystkie strony.Do Żałecza nie było potrzeby schodzenia z roweru bo jakoś się jechało dopiero w Żałeczu budowany wiadukt musiałem pokonać pieszo a 600 m dalej wjechałem na stary asfalt.Gdy robiłem fotkę słonecznika usłyszałem klangor żurawi i jednej parce udało mi się zrobić zdjęcie chodź było dość daleko od mnie.
Słonecznik na
Słonecznik na "Chociwelce" © strus
Lecąca para żurawi
Lecąca para żurawi © strus
Koniec remontowanej
Koniec remontowanej "Chociwelki" © strus
DW 142 jadę aż do zjazdu na Kępy ,tam wjeżdżam na płyty jumbo które były w super stanie tego typu nawierzchnia to najlepsza jaką jechałem chodź tylko pierwsze 3 kilometry później już było gorzej.Na stawach duże ilości łabędzi i innego ptactwa [spłoszyłem duże stado żurawi] po krótkiej chwili zawitałem na drodze do Marianowa i to był zły wybór ponieważ zapomniałem że trwają targi w Barzkowicach a droga wyglądała jak by była autostradą.
Kępy - stawy
Kępy - stawy © strus

Jadąc przez Marianowo małżonka zadzwoniła z prośbą żeby po nią przyjechać bo ma ochotę na rower więc umówiliśmy się na dwunastą a ja odbiłem na Czarnkowo gdzie na drodze był już luz i tak do samego Pęzina.W Pęzinie duże ilości aut jechały z Ulikowa do Barzkowic więc ja kieruję się na Trzebiatów a dalej do Stargardu przez Sułkowo i Strachocin.
Pęzino (niem.Pansin) Zamek z k. XIV w
Pęzino (niem.Pansin) Zamek z k. XIV w © strus
Gdy już byłem na mecie pierwszego etapu przygotowałem szybko Iwonki rower a następnie zmieniłem koszulkę i bluzę które były bardzo przepocone i wystartowaliśmy na kolejne kilometry.Iwonka nie znała trasy którą wcześniej pokonałem a drugi etap ona prowadziła.
Po raz drugi dzisiejszego dnia jechałem tą samą drogą do Poczernina ale tam małżonka skierowała się do głównej szosy prowadzącej do Sowna z pauzą na szukanie grzybków ja wole te inne jak dziś znalazłem jakieś fioletowe które widziałem po raz pierwszy w życiu nawet nie wiem jak się nazywają może pomoże dornfeld.
Fioletowe grzybki
Fioletowe grzybki © strus
W Sownie wbijamy się w las i dojazdem pożarowym 36 kierujemy się do Cisewa a tam już asfaltem zmierzamy do DDR-ki w Kobylance przez Reptowo.W Kobylance wjeżdżamy na ścieżkę rowerową którą docieramy do Stargardu nad którym krążył śmigłowiec pilnujacy kibiców Lecha Poznań .
DK 10 w okolicy Kobylanka
DK 10 w okolicy Kobylanka © strus
Śmigłowiec
Śmigłowiec © strus
TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Łęczyca,Załęcze,Kępy,Trąbki,Marianowo,Czarnkowo,Pęzino,Trzebiatów,Tychowo Kolonia,Sułkowo,Ulikowo Kolonia,Strachocin,Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,
Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
ETAP I - SOLO

ETAP II - Z IWONKĄ



  • DST 62.57km
  • Teren 28.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 22.08km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 2484kcal
  • Podjazdy 294m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Z Januszem i Kubą w realu.

Niedziela, 20 sierpnia 2017 · dodano: 20.08.2017 | Komentarze 4

Wiedziałem że Janusz z Kubą wybierają się w okolice Stargardu gdy wyruszała napisałem SMS do Janusza z zapytaniem gdzie są i okazało się że są na trasie Niedźwiedź - Motaniec ,zapomniałem że to dwa ranne ptaszki jak się później okazało to wyjechali o 7.30 gdy ja jeszcze spałem.Pojechałem najkrótszą trasą na przeciw kolegom ze Szczecina i na 13 kilometrze w Kobylance spotkaliśmy się drugi raz w realu a po raz pierwszy razem pokręciliśmy trochę kilometrów i porozmawialiśmy sobie.Obraliśmy kierunek na  Puszczę Bukową dojeżdżając do niej przez Jezierzyce.Zaczynając w Sosnówku wspinaczkę drogą Bieszczadzką jedziemy razem za Kołowo i zatrzymujemy się przy Sercu Puszczy.

Janusz z Kubą na Bieszczadzkiej
Janusz z Kubą na Bieszczadzkiej © strus
Nie wiem jak długo ale w miłej atmosferze porozmawialiśmy sobie aż Janusz stwierdził że Kuba jest już głodny i trzeba zbierać się do drogi do domu.Miałem zjechać początkowo drogą Górską ale zrezygnowałem na obawy dalszej drogi do Płoni po błotnistych drogach i postanowiłem wracać tą samą drogą a żeby coś wstawić na bloga zatrzymałem się w Kołowie kolo stawu.
Ja z Kubą w okolicy Serca Puszczy
Ja z Kubą w okolicy Serca Puszczy © strus
Kołowo
Kołowo © strus
Droga powrotna to szybki powrót z zatrzymywaniem się jedynie spowodowanym ruchem na drodze bo przypomniało mi się że miałem wrócić około 14.30 - 15.00 i zdążyłem byłem 4 minuty przed czasem.
DZIĘKI JANUSZ I KUBO ZA KILOMETRY RAZEM PRZEJECHANE myślę że w miłej atmosferze i do nasteępnego spotkania.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Sosnówko,Kołówko,Kołowo i z powrotem ta samą drogą do Stargardu.
M A P K A :

  • DST 75.06km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 23.33km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 3313kcal
  • Podjazdy 332m
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na dwóch rowerach.

Sobota, 5 sierpnia 2017 · dodano: 05.08.2017 | Komentarze 3

Dzisiejsza jazda podzielona na dwa etapy,pierwszy pokonałem sam używając roweru  Merida Speeder , wyjechałem za późno i nie zdołałem zaliczyć pięćdziesiątki . Ruszyłem do DDR-ki w Kluczewie przez Witkowo Drugie a dalej ścieżką pojechałem przez Oś.Tańskiego do strefy przemysłowej która znajduje się na terenach poradzieckiego lotniska. Zaliczyłem teren na którym stoi logo firmy
Carcotec Poland
Logo Carcotec Poland
Logo Carcotec Poland © strus
Zanim wróciłem do domu po małżonkę zrobiłem rundkę od ronda w Golczewie zaliczając Skalin,Wierzchląd,Kunowo żeby znaleźć się na DDR-ce prowadzącej przez Giżynek do Stargardu w którym zrobiłem rundkę po mieście.Gdy dotarłem do domu doprowadziłem dwa rowery do porządku i zadzwoniłem po Iwonkę .Ja zmieniłem rower na Vipera i wyprowadziłem Iwonki Meride a następnie rozpoczęliśmy przejażdżkę od dojazdu na cmentarz w Grzędzicach przez Żarowo,tam porządki i nagle niebo nad nami zrobiło się brzydkie.
Sprawdziłem godzinową prognozę pogody która zapowiadała opady deszczu które nadchodziły z Niemiec i niestety  pierwszy deszcz złapał nas po niecałych 20 km za Morzyczynem.Postanowiliśmy zawrócić.

Wróciliśmy DDR-ką do Stargardu i zrobiliśmy jeszcze rundkę po mieście ,jedynym plusem było że dzięki opadom małżonka jechała dość
szybko jak za dawnych czasów :) ale nie udało nam się przejechać zaplanowanej trasy.
TRASA 1:
Stargard,Witkowo Drugie,Kluczewo,Golczewo,Skalin,Wierzchląd,Kunowo,Skalin,Golczewo.Giżynek,Stargard.
TRASA 2:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Część pierwsza - Speeder:
Część druga- Viper:




  • DST 30.71km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:36
  • VAVG 19.19km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 1521kcal
  • Podjazdy 49m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po deszczowa mini rundka z Iwonką

Piątek, 23 czerwca 2017 · dodano: 23.06.2017 | Komentarze 5

Nie udało mi się po pracy zaliczyć pięćdziesiątki bo padał deszcz a ja unikam takiej aury a około siedemnastej małżonka zaproponowała
wyskok na rowerach na cmentarz do Grzędzic więc szybko się zebraliśmy i pojechaliśmy DDR-ką do Lipnika a następnie na cmentarz.
Przejazd kolejowy w Grzędzicach
Przejazd kolejowy w Grzędzicach © strus
Po porządkach na cmentarzu niebo jakby lekko przejaśniało więc postanowiliśmy jeszcze pojeździć i wróciliśmy do DDR-ki w Lipniku i nią pojechaliśmy żeby zajechać nad Jezioro Miedwie.
Ślimak winniczek na DDR-ce do Zieleniewa
Ślimak winniczek na DDR-ce do Zieleniewa © strus

Przejechaliśmy się wzdłuż promenady i gdy wracaliśmy do DDR-ki z myślą że zaliczymy jeszcze Kobylankę nagle telefon od teściowej
że ma problem z wczoraj kupionym telefonem i rosi o pomoc i tak trzeba było wracać do domu .W drodze powrotnej zostawiłem małżonkę na odcinku od zjazdu z kładki nad S10 do tablicy granicy miasta zajeżdżając jeszcze w głąb Lipnika .
Zjazd z nad S10
Zjazd z nad S10 © strus
TRASA:
Stargard,Lipnik,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
M A P K A :

  • DST 66.17km
  • Teren 14.00km
  • Czas 03:22
  • VAVG 19.65km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 2953kcal
  • Podjazdy 106m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wierzbno rodzinnie.

Niedziela, 18 czerwca 2017 · dodano: 18.06.2017 | Komentarze 4

Zanim wyruszyłem z małżonką, synem i jego koleżanką w kierunku Wierzbna gdy oni się jeszcze szykowali ja zrobiłem 20 km solo zaczynając od dojazdu do DDR-ki przy Szczecińskiej którą dojechałem tylko do Lipnika a tam odbiłem na Żarowo przez Grzędzice.
Nie dawali oznak gotowości to z Żarowa pojechałem do Lubowa i przy kościele usłyszałem telefon i odebrałem okazało się że mogę wracać bo zaraz będą gotowi do jazdy.
Lubowo (niem.Lübow)  Kościół filialny p.w. Świętej Rodziny z 1912 r
Lubowo (niem.Lübow) Kościół filialny p.w. Świętej Rodziny z 1912 r © strus
Sweet focia ala Wojtek [Trendix]
Sweet focia ala Wojtek [Trendix] © strus
Gdy wróciłem jeszcze mały przegląd rowerów młodzieży  i ruszyliśmy ku DDR-ce prowadzącej do strefy przemysłowej w Kluczewie przez Giżynek i Golczewo.Po drodze spotykam kolegę który ma problem z rowerem [pękające szprychy] a my docieramy do pasa
startowego poradzieckiego lotniska a tam niespodzianka - samolocik.
Samolot na lotnisku w Kluczewie
Samolot na lotnisku w Kluczewie © strus
Po wizycie na lotnisku jedziemy do celu z pominięciem Dębicy moją ulubioną żużlówką która dziś była w extra stanie.Zajeżdżam nad jezioro na chwilę później do sklepu w celu uzupełnienia płynów i kierujemy się na stacje paliw w Obrycie w celach uzupełnienia kalorii i małego odpoczynku od słońca pod daszkiem.W Wierzbnie wróble zrobiły sobie w ciekawym miejscu gniazdo ,ciekawe czy po zmierzchu mają oświetlenie gratis???
Wierzbno
Wierzbno © strus

Gniazdko dla wróbelków
Gniazdko dla wróbelków © strus
Na stacji paliw rozczarowanie ,brak kawy i ciepłych Hot Dog-ów oraz zniknęły ławki pod daszkami ,młodzi zjedli bułki z czekoladą i ruszyliśmy w drogę powrotną odbijając w Obrycie na Warnice przez Reńsko żeby następnie skierować się ku terenom po radzieckiego lotniska.
Wierzchowce na stacji paliw
Wierzchowce na stacji paliw © strus
W Burzykowie wjeżdżamy na ta samą trasę którą już dziś jechaliśmy a samolocik tym razem krążył nad lotniskiem po drodze spojrzeliśmy na teren budowy nowego zakładu pracy Iwonki i gdy dotarliśmy nad S10 ja pojechałem starą drogą a rodzinka DDR-ka i spotkaliśmy się w Giżynku.
Tu ma powstać nowe miejsce pracy żony,
Tu ma powstać nowe miejsce pracy żony, © strus
Młodzi na DDR-ce w okolicy golczewa
Młodzi na DDR-ce w okolicy Golczewa © strus
Z Giżynka jedziemy do domy na rodzinny obiadek a potem jeszcze wizyta u babci i niestety minęły mi cztery dni wolne a od jutra zaczynam pięciodniową pierwszą  wczesną zmianę i może jak pogoda dopisze uda mi się zaliczyć klika pięćdziesiątek po pracy ,chciałbym ze trzy razy pojechać.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Lubowo,Żarowo,Stargard,Giżynek,Golczewo,Kluczewo,okolice Dębicy,Wierzbno,Obryta,Reńsko,
Warnice,Kluczewo,Golczewo,Giżynek,Stargard.
MAPKA:

  • DST 66.19km
  • Czas 02:43
  • VAVG 24.36km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2969kcal
  • Podjazdy 802m
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

Orlen Dąbie + bonus

Piątek, 9 czerwca 2017 · dodano: 09.06.2017 | Komentarze 4

Żeby nie krążyć po gminie Kobylanka tym razem wybrałem się kawałek dalej.Zaczynając od wizyty u mechanika rowerowego bo sam nie chciałem bawić się z hamulcem hydraulicznym który nagle zrobił się miętki i po prostu nie hamował.Dalej ruszyłem ku DDR-ce na Szczecińskiej którą  dotarłem do Motańca a tam wjechałem na DK 10 którą dojechałem do Płoni i odbiłem na Zdunowo i jeszcze przejazd przez Wielgowo i docieram do węzła Szczecin Dąbie.
Węzeł Szczecin Dąbie nad A6/S3
Węzeł Szczecin Dąbie nad A6/S3 © strus

Dzisiejszego dnia jakoś ciężko mi się jechało odcinek Tczewskiej pod drzewami z powodu dużego zacienienia i przebijającego słońca przez co nie widziałem dziur i po zaliczeniu dwóch zdecydowałem się nie jechać blisko krawędzi jezdni mimo dużego ruchu aut.Przed przejazdem kolejowym musiałem odczekać swoje i w końcu jestem u celu stacja paliw w Dąbiu tam pochłaniam bardzo zimnego loda dokupuje kolejną butelkę napoju i kieruje się w drogę powrotną.
Przejazd kolejowy na Tczewskiej
Przejazd kolejowy na Tczewskiej © strus
Orlen w Dąbiu
Orlen w Dąbiu © strus
Wracając do DK 10 zrobiłem małą rundkę po Wielgowie a w Motańcu wróciłem na DDR-kę prowadzącą do Stargardu z przystankiem w Kobylance na tym razem mały zimny sok pomarańczowy i jeszcze odprowadzenie Vipera do mechanika i zasłużony obiad a po nim pojechałem autobusem z małżonką na cmentarz w Grzędzicach   i w bonusie  spacerek do domu.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Szczecin Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Płonia,
Motanec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
bouns - spacerek
MAPKA - Orlen Dąbie





  • DST 53.08km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:48
  • VAVG 18.96km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 2475kcal
  • Podjazdy 99m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

50 % na 50%

Niedziela, 28 maja 2017 · dodano: 28.05.2017 | Komentarze 5

Wczorajszy wypad źle zadziałał na cztery litery małżonki i gdy dziś wyruszyliśmy to po kilku kilometrach wiedziałem że długo jechać nie da rady.Pojechaliśmy na początku na mecz syna do Kluczewa a następnie DDR-ką do strefy przemysłowej na poradzieckim lotnisku do miejsca gdzie ma powstać nowe miejsce pracy żonki z czego nie jest zadowolona bo to 10 km od domu.
DDR-ka przy Bridgestone
DDR-ka przy Bridgestone © strus
Tu ma powstać nowe miejsce pracy żony,
Tu ma powstać nowe miejsce pracy żony, © strus
Jazda pod wiatr i bolący tyłek sprawił że postanowiłem odwieź małżonkę do domu i drugą część dystansu zrobić sam,więc zawróciliśmy
i skierowaliśmy się na DDR-kę do  Giżynka przez Golczewo a następnie uliczkami do domu .Schowałem rower i ruszyłem na drugą część.
DDR-ka do Giżynka
DDR-ka do Giżynka © strus
Wydłużoną drogą dotarłem do tym razem do DDR-ki na Żarowo i tak jak wczoraj dojechałem do Poczernina a tam postanowiłem wracać bo muszę się na razie oszczędzać.
Droga Poczernin - Rogowo
Droga Poczernin - Rogowo © strus
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Golczewo,Kluczewo,Golczewo,Giżynek,Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,
Stargard.
MAPKA Z WYJAZDU:

  • DST 67.04km
  • Teren 9.10km
  • Czas 03:17
  • VAVG 20.42km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 2744kcal
  • Podjazdy 795m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwa etapy.

Wtorek, 22 listopada 2016 · dodano: 22.11.2016 | Komentarze 4

Kolejne rozczarowanie pogodą ponieważ od trzech dni na dzisiejszy dzień było zapowiadane słońce a prawie go nie widziałem,po raz pierwszy zobaczyłem je gdy dojechałem do DW 142  za Siwkowem.
Dojazd do Dw 142 za Siwkowem
Dojazd do Dw 142 za Siwkowem © strus
Po 6 km jazdy "Chociwelką" zjeżdżam w stronę Przemocza żeby odbić w las i skierować się tym razem nad DW 142 do Sowna.
Po drodze do Sowna rozmyślałem którędy jechać dalej bo po ostatnich dniach z opadami drogi terenowe pewnie są w złym stanie.
Przejazd nad DW 142
Przejazd nad DW 142 © strus
Na początek zamiast szosą przejechałem równoległą do niej drogą gruntową wzdłuż lasu i była wolna od wody i błota więc w okolice Cisewa udałem się lasem po wjechaniu do niego za szkołą podstawową w Sownie a następnie z leśnych ścieżek wyjechałem w Miedwiecku żeby udać się do DDR-ki w Zieleniewie a to przez małżonkę która zadzwoniła i oznajmiła mi że kończy godzinę szybciej i chce spróbować pojeździć na rowerze po pół rocznej przerwie spowodowanej operacją dłoni.Gdy już dotarłem do ścieżki to prawie prosto pojechałem po małżonkę.
Suche drogi w lesie - te główne
Suche drogi w lesie - te główne © strus
Gdy już byłem pod domem zadzwoniłem po Iwonkę i po 12 minutach jadę drugi etap,  tym razem małe kółeczko z małżonką rozpoczynamy od dojazdu do DDR-ki na Żarowo.
Na DDR-ce do Żarowa
Na DDR-ce do Żarowa © strus
Jak to jazda z małżonką gdy rozpoczynamy jazdę od tej ścieżki to dalej do Grzędzic i przy okazji na cmentarz zrobić małe porządki.Pierwszy raz po długiej przerwie miało być krótkie kółeczko ,poniżej 20 km żeby zobaczyć jak będzie się sprawować operowana dłoń.Gdy udaliśmy się w drogę powrotną przez Lipnik Iwonka postanowiła wydłużyć rundkę zahaczając o Morzyczyn więc gdy już znaleźliśmy się na DDR-ce w Lipniku skierowaliśmy się nad J.Miedwie.
J.Miedwie w Zieleniewie
J.Miedwie w Zieleniewie © strus
Krótka przejażdżka po promenadzie i wracamy na ścieżkę rowerową kierują się przez Lipnik do Stargardu.Oczywiście jak to moja małżonką bywa w chłodne dnie był problem jak się ubrać i oczywiście było źle czyli za grubo :). Ja jej nigdy nie doradzam bo ja jestem jej przeciwieństwem czyli zimnolubny.
TRASA:
Stargard,Mokrzyca,Klępino,Małkocin,Siwkowo,Sowno,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Stargard,Żarowo,Grzędzice,
Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
MAPKA ETAP 1 - SOLO
MAPKA ETAP 2 - Z IWONKĄ

Trzy w jednym.

Sobota, 2 kwietnia 2016 · dodano: 02.04.2016 | Komentarze 4

Nie mam pojęcia co jest grany dwa razy się napisałem zrobiłem jak zawsze a opisu nie mam to teraz będzie bardzo krótko.Trzy w jednym czyli  pierwsza część to10 km dojazd do pracy a druga to  z trzema kolegami z pracy pojechaliśmy do Puszczy Bukowej bo jeden z nas nigdy tam nie był czyli Andrzej. Jak to z debiutantem to przez Sosnówko Drogą Bieszczadzką i oczywiście przerwa przy ławeczce.
Czwórka na Bieszczadzkiej
Czwórka na Bieszczadzkiej © strus
Zjazd do Klęskowa Drogą Górską remontowaną przez naszego wspólnego kolegę Waldka.Wracamy do Płoni a następnie przez Zdunowo do Niedźwiedzia gdzie uzupełniamy płyny i skrótem Michała do Kobylanki. Na rondzie przy Tesco roztajemy się a ja jadę po małżonkę do domu żeby w końcu i ona zadebiutowała w tym roku.Dwadzieścia minut od przyjazdu zajął mi przegląd roweru Iwonki i znowu na szlaku .Jedziemy do Kobylanki gdzie  robię małe zakupu bo od śniadania o 08.30 nic nie jadłem.Posilam się przy fontannie a małżonką pochłania promienie słoneczne.
Koziołek przy DDR-ce
Koziołek przy DDR-ce © strus
Fontanna w Kobylance
Fontanna w Kobylance © strus
Po posiłku wracając  zajeżdżamy na ulubiony pomost na Miedwiem i niestety trzeba było uciekać z promenady na DDR-kę bo na promenadzie bardzo ciasno.

"Konie" na ulubionym pomoście © strus
Wydłużamy powrotną drogę do domu jadąc z Lipnika do Żarowa przez Grzędzice.Na DDR-ce jedziemy do Stargardu pod bardzo silny wiatr co małżonka odczuła gdy byliśmy już w domu.
MAPA 1 - BUKOWA

MAPA 2 - DEBIUT IWONKI