Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
SOLO
| Dystans całkowity: | 111178.81 km (w terenie 10075.45 km; 9.06%) |
| Czas w ruchu: | 4443:51 |
| Średnia prędkość: | 24.99 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 3529.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 302903 m |
| Suma kalorii: | 3336932 kcal |
| Liczba aktywności: | 1784 |
| Średnio na aktywność: | 62.32 km i 2h 29m |
| Więcej statystyk | |
- DST 100.00km
- Teren 28.00km
- Czas 04:24
- VAVG 22.73km/h
- Temperatura 31.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Żydowce przez Binowo.
Poniedziałek, 7 lipca 2014 · dodano: 07.07.2014 | Komentarze 1
Tak jak w czwartek na początek musiałem jechać po ogórki na działkę i z jeszcze cięższym plecakiem niż ostatnio wrócić do domu, a że w domu nikogo nie było to z rowerem wszedłem na górę aby wypakować plecak.Po drodze w Kobylance dokupuje jeszcze jeden isotonik żeby nie było niespodzianki jak ostatnim razem w Kołowie że nie ma sklepu .Do Kołowa jadę przez Sosnówką ale drogą polecaną przez Michała [michuss] nie tą piaszczysta na prost tylko za budynkiem w prawo w Sosnówku.
Sosnówko © strus
Michał ma racje to chyba najłagodniejszy podjazd do Kołowa a na pewno od skrętu w prawo najlepsza nawierzchnia nawet dla szosówek ,jeden dłuższy podjazd przy którym trochę przesadziłem z przełożeniem przy temperaturze powyżej 30 stopni momentalnie zalał moją twarz pot w dużej ilości aż przystanąłem żeby z plecaka wyciągnąć chusteczki żeby się wytrzeć twarz.

Kościół filialny pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kołowie © strus
Do Binowa zjeżdżałem drugi raz wcześniej byłem w styczniu tego roku i droga była o wiele lepsza nie było dużych kamieni i pokruszonej cegły i widoki były lepsze które dziś były zasłonięte przez zieleń.

Pole golfowe w Binowie © strus
Za raz za Binowe jakość drogi się pogarsza i zwiększony ruch aut a ja wspinam się pod górki że przeoczyłem drogę na Binówko co dopiero do mnie dotarło jak byłem na krzyżówce do Kołowa co mi sie nie spodobało że wyjadę znowu w Podjuchach na Smoczej więc gdy dojrzałem pierwszą szerszą szutrówkę wjechałem na nią.

Szutrówka w stronę Klucza © strus
Po szutrówce były piachy,trawa aż w końcu docieram na drogę świeżo ułożonego bruku i przeprawiam się na S3

Przejazd na S3 w Klucz © strus
Teraz przedzieram się przez kilka dzielnic Szczecina do Ronda Reagana gdzie zaczyna delikatnie padać deszczyk który sprzyja w jeździe bo chłodzi i tak trwa do Dąbia.Małżonka w sobotę nie chciała jechać przez Tczewska to sam pojechałem sprawdzić jaki tam panuje ruch a przede wszystkim na odcinku od pizzy przy Goleniowskiej do Nowoprzestrzennej. Nie popatrzałem czy przy wjeździe z Goleniowskiej pojawiły się jakieś ograniczenia ale na pewną są przy z jeździe z węzła.I tak zaliczyłem pierwszy raz od oddania drogi węzeł przy Tczewskiej.Wjeżdżając do Zdunowa postanowiłem że skoro mi tak mało brakuje do setki to żal by nie dokręcić tym bardziej że od Dąbia nie przeszkadza już słońce które skryło się za chmurami.według szybkich moich obliczeń wystarczy odbić w Lipniku na Żarowo i to wystarczy.Za raz za krzyżówką na Grzędzice w polu rozpoczęły się żniwa .

Początek żniw w okolicy Lipnika © strus
Mimo roweru Mtb nie jadę przez główną drogę Grzędzic pełną dziur lecz górą czyli Brzozową i w koło jeziora aby upewnić się czy do krzyżówki na majątek zostanie mi do pokonania 8km czy będzie brakować ,niestety trochę metrów brakowało które przejechałem w okolicy domu.Podczas upału dziś wybiłem 1,5 l isotnika, 1 l pepsi 0,5 l wody i zjadłem dwa batony musli a w domu na początek 07,l wody i po kąpieli kolejne 0,7l wody.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Śmierdnica,Sosnówko,Kołówko,Kołowo,Binowo,Żydowce,Klucz,
Podjuchy,Zdroje,Bukowe,Klęskowo,Kijewo,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,
Żarowo,Stargard
Kategoria SOLO
- DST 83.00km
- Teren 37.00km
- Czas 03:44
- VAVG 22.23km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdunowo przez Dębice.
Czwartek, 3 lipca 2014 · dodano: 03.07.2014 | Komentarze 3
Na początku dwie sprawy do załatwienia jedna na pobliskim Oś.Tysiąclecia a druga to ciężki plecak załadowany po brzegi ogórkami którymusiałem dostarczyć do domu,tu zamiana plecaków i w drogę bez jakiegokolwiek planu ,po prostu robienie kilometrów.Jedynie chciałem zobaczyć jak tam prace na odcinku z Giżynka do Golczewa.

Giżynek - Golczewo © strus
Droga od Golczewa prawie w 100 % pokryta asfaltem , w weekend jak nie będzie robotników można pośmigać, dziś jedno auto chciało przejechać ale zostało zawrócone przez robotników.Minąłem strefę przemysłową i wjechałem na lotnisko po radzieckie ,dziś przejechałem inaczej jak zawsze.

Hangary na lotnisku w Kluczewie © strus

Dalej chciałem nie standardową drogą do Dębicy lecz inną płytówką która niestety była zaraz zakończona małym rondem i nie było możliwości jechać dalej,a w okolicach ronda polscy nowobogacy urządzili sobie wysypisko śmieci.

Docieram do drogi na Koszewo której byłem wielokrotnie a tylko raz widziałem na niej jadący samochód ,tam zapada decyzja o jeździe do Zdunowa
.

Dębice - Koszewo © strus
Jadąc nawet rowerem mtb przejazd przez Kunowo nie należy do przyjemnych,ciekawe kiedy to się zmieni???Mimo wakacji i ciepłego dnia jak wjechałem na DDR-ke w Zieleniewie ruch rowerów znikomy ,żeby na pewno wrócić na rodzinny obiad który rano wstępnie przygotowałem skróciłem sobie dojazd do Zdunowa nie jadąc przez Jezierzyce i Płonię tylko okolice Niedźwiedzia.W Kobylance uzupełniłem napoje i zrobiłem sobie krótką przerwę na Granda. Droga z Wielgowa w stronę Sowna mimo remontu podobała mi się bardziej przed nim mimo dziur ,teraz po deszczach mamy dużo sporych kamieni [szuter]
zawsze boję się że złapie laczka a moja tylna opona od września została już zajechana pora by wskoczyła na przód.

Wielgowo - Sowno © strus
Jadąc w kierunku mojej leśnej krzyżówki przeliczałem kilometry czy uda mi się wykręcić osiemdziesiątkę ,na początek wybrałem Wielichówko a to dlatego że droga przez las została naprawiona że nawet szosówka dała by radę, później już nie.
Najgorszy odcinek dzisiejszego terenu to z Cisewa do Miedwiecka ,duże ilości głębokiego i suchego piachu na której prędkość dochodziła ledwie do 15km/h.Dojeżdżam do DDR-ki i wiem że będzie mi trochę brakowało dlatego w Lipniku odbijam na Grzędzice.

Zwierzyniec przed Grzędzicami © strus

Jeden z emu był bardzo zainteresowany moim isotonikiem i torebką pod siodełkiem ,na szczęście w "barze" przed ogrodzeniem był suchy chleb którym je poczęstowałem i zostawiły mój rower w spokoju.W Grzędzicach wróciłem do przejazdu ulicą Brzozową i Lipową ze względu na lepszy stan nawierzchni i krzew rosnący na tej pierwszej który mi się podoba ale nie znam jego nazwy.

Krzew na Brzozowej w Grzędzicach © strus
Prawie najkrótszą drogą wracam do domu i kończę obiad - zdążyłem ,wszystkim smakował.
TRASA:
Stargard,Giżynek,Golczewo,Kluczewo,Dębica,Koszewo,Koszewko,Kunowo,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Zdunowo,
Wielgowo ,Wielichówko,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 56.00km
- Teren 17.00km
- Czas 02:28
- VAVG 22.70km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Pęzino przez Rogowo.
Środa, 2 lipca 2014 · dodano: 02.07.2014 | Komentarze 4
Po pracy wyruszyłem do Grzędzic na cmentarz z narzędziami zrobić małe porządki wokół grobu bo kolega miał dziś podrzucić kilka worków piachu,ledwie dojechałem do myjni na Ceglanej a złapała mnie ulewa ,schowałem się pod dachem na myjni.Po dobrych 10 minutach ruszyłem w dalszą drogę ,daleko nie dojechałem bo na Nasiennej znowu zaczęło padać i dopiero przy Tesco się schowałem pod drzewami.W końcu przemoczony dojeżdżam do celu i biorę się za robotę ,na szczęście słońce wyszło za chmur i w miarę szybko ciuchy na mnie wyschły.Jadąc w stronę majątku ujrzałem deszczowe chmury na Miedwiem i postanowiłem daleko od domu nie odjeżdżać ale chciałem chociaż ze 40 km przejechać.Zrezygnowałem z jazdy do Kobylanki przez Cisewo i ruszyłem do Rogowa przez Żarowo.Droga z Żarowa nie przejezdna przez bardzo duże ilości głębokiego piachu ,trzeba było jechać po trawie,droga do mostku nad Iną w większości zarośnięta.
Rogowo nad Iną © strus
Komuś jak widać na zdjęciu przeszkadza drewniany mostek, droga była wymyślana na bieżąco patrząc w stronę nieba ,na początku pomyślałem że pojadę przez Małkocin do Grabowa i wrócę do Klępina drogą Michała.

Zboże w okolicach Klępina © strus
W Grabowie ładna pogoda i postanawiam jechać do Kiczarowa i dalej obserwuję niebo ,w razie czego miałem wracać przez Ulikowo do domu ale jak tam zobaczyłem małą ilość do Pęzina to pojechałem tam. Do Pęzina wjeżdżam a tam świeżo po ulewie ,bardzo duże kałuże na drodze przez co trzeba jechać slalomem,koło Holstaru szosa już sucha .Z Trzebiatowa postanawiam dostać się do Tychowa farmą wiatrową z pominięciem Sułkowa.

Farma wiatrowa w okolicach Trzebiatowa © strus
Po szutrowej drodze między wiatrakami hasają zające i gdy tylko się zbliżę uciekają w kukurydzę ,dojeżdżam do wiatraka najbliższego DK 10 i kończy mi się droga ,pozostało mi się przeprawiać na początku przez pole kukurydzy.

Kukurydziana droga © strus
Zimą wyjeżdżając z Tychowa na DK 10 widziałem drogę do wiatraków dlatego dziś chciałem tak pojechać ale od zimy droga zarosłą trawą po pas ,na szczęście nie była bardzo gęsta i jedynie gdy już byłem przy szosie musiałem rower oczyścić z trawy.
Wiedziałem że z Tychowa nie ma wyjazdu w stronę Strachocina i trzeba jechać dziesiątką ,myślałem że robią drogę i pojadę polem a tam rurociąg.

Rurociąg w Tychowie © strus
Ja nad rura a rower pod i byliśmy na drugiej stronie ,nad Witkowem było widać że w tamtejszej okolicy pada więc widzę że będe miał ponad 50 km przejechane więc postanowiłem wracać do domu wjeżdżając do Strachocina a póżniej wzdłuż działek Na Grobli w stronę domu.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Rogowo,Lubowo,Klępino,Małkocin,Grabowo,Kiczarowo,Ulikowo,Pęzino,Trzebiatów,
Tychowo,Strachocin,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 55.00km
- Czas 02:01
- VAVG 27.27km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Cisewo.
Wtorek, 1 lipca 2014 · dodano: 01.07.2014 | Komentarze 3
Po sobotnim omdleniu małżonka zabroniła mi roweru ,dziś obiecałem że pojadę spokojnie i nie dużo - POZWOLIŁA .Wybrałem lżejszą wersje czyli Spidera żeby było lżej i żeby teren nie kusił.spokojnie wyruszyłem w kierunku Lipnika przez Żarowo.Zrobiłem kiedyś standardowe kółeczko po gminie Kobylanka zahaczając o Cisewo.Wracając od Reptowa bardziej przycisnąłem
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Reptowo,
Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 54.00km
- Teren 18.00km
- Czas 02:20
- VAVG 23.14km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
50 - tka po pracy z usterkami.
Piątek, 27 czerwca 2014 · dodano: 27.06.2014 | Komentarze 2
Około piętnastej zebrałem się i i poszedłem po rower ,wybrałem kellysa bo dużo wolnego czasu nie miałem a Speder po ostatniej wyprawie potrzebuje opieki na którą nie mam czasu.W tylnym kole było mało powietrza więc dopompowałem i wyruszyłem z myślą że pojadę do Dąbia przez Jezierzyce , jak dotarłem do stacji paliw i sięgałem po bidon zauważyłem dopiero że nie zabrałem pompki, po krótkim odcinku spękałem i odbiłem na Niedźwiedź żeby w razie czego było blisko do domu.
Nowa elewacja kościółka w Niedźwiedziu © strus

Konie w Reptowie © strus
Mimo że dziś piątek ładna pogoda na całym terenowym odcinku nie spotkałem żadnego rowerzysty nawet na DDR-ce był bardzo mały ruch ,jedynie trochę małolatów wracało z Miedwia a ja z Zieleniewa odbiłem na Kunowo i terenem do Lipnika.W Lipniku stałem dobre 5 minut żeby przejechać na drugą stronę Szczecińskiej żeby pojechać do Grzędzic.

Pizzeria Mario w Grzędzicach © strus
Po wyjechaniu z Grzędzic zaczęły się problemy z przerzutkami ,będzie trzeba podjechać do serwisu. A na dodatek gdy przejeżdżałem na DDR-ce z Żarowa przez tory to mi zarzuciło tył.Okazało się że powietrze częściowo opuściło moje tylne koło a pompka została przy Spiderze.Jak już byłem w domu to powietrza miałem 1 Bar.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Niedźwiedź,Reptowo,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Kunowo,
Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 130.00km
- Czas 04:42
- VAVG 27.66km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Myślibórz
Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · dodano: 23.06.2014 | Komentarze 3
Wczoraj postanowiłem że pojadę do Myśliborza chodź dziś jadąc w Pyrzycach miałem ochotę odbić na Stare Czarnowo a to przez zimny wiatr a ja w krótkich majtkach i bez bluzy. I jak ostatnim razem szybko do Pyrzyc a dalej żeby nie jechać przez Lipiany odbiłem jak planowałem na Nowielin.
Kościół filialny p.w. Niepokalanego Serca NMP w Nowieliniu © strus
Niestety trzeba było wracać na drogę na Lipiany bo dalsza droga na Krzemielin według tubylców była nie na mój rower ponieważ większa część to dziurawe płyty.W Mielęcinie ponownie zjeżdżam z głównej trasy bo od tego miejsca ma być droga przejezdna w stronę Myśliborza.Kierunek na Sitno ,na krzyżówce wybieram drogę nie bezpośrednio do Sitna a minimalnie dłuższą aby zaliczyć dwie wioski więcej czyli Derczewko i Derczewo.

Kościół filialny p.w. Narodzenia NMP w Derczewie © strus
Przejeżdżając nad S3 dojrzałem McDonald's-a który był wcześniej w moich planach ale o nim zapomniałem jak wybierałem drogę do Sitna.

Kościół filialnyp.w. Św. Andrzeja Boboli w Sitnie © strus

Wieża przeciwpożarowa za Sitnem © strus
Po trzykrotnym przejechaniu nad S3 zbliżam się do Czółnowa gdzie przeoczyłem ruiny kościoła z pocz. XVIII w. z zachowaną wieżą drewnianą ale przed wioską po lewej stronie stoi pomnik w formie piramidy, zbudowany z kamieni narzutowych który jest poświęcony Maxowi Berndt von Saldern - Mantel .

Maxowi Berndt von Saldern - Mantel (1886 – 1968) © strus
W końcu po 63 km dotarłem do tablicy z nazwą miejscowości w której byłem raz w życiu i to około 40 lat temu jak dobrze pamiętam dotarłem tam pociągiem.

Teraz pora na małą rundkę po Myśliborzu żeby dotrzeć do kilka atrakcyjnych starych budowli ,pierwsza przywitała mnie Brama Pyrzycka.

Brama Pyrzycka w Myśliborzu © strus

Ratusz w Myśliborzu © strus

Kolegiata św. Jana Chrzciciela w Myśliborzu © strus

Baszta Prochowa w Myśliborzu © strus

Brama Nowogródzka w Myśliborzu © strus

Kaplica św. Gertrudy w Myśliborzu © strus

Pomnik litewskich lotników w Myśliborzu © strus
I tak znalazłem się na drodze DK 26 którą wybrałem jaką szybki powrót do domu.Wcześniejsze drogi od Mielęcina w większości lepiej pokonywać MTB ale tych okolic nie polecam bo nic ciekawego tam nie widziałem.Za to na 26-ce bardzo duży ruch ciężarówek do węzła Myślibórz S3.W Lipianach uzupełniam zapasy i zaczynam walkę z zimnym wiatrem i podjazdami.Zrobiło mi się zimno i przypomniałem sobie że przecież w plecaku mam długie spodnie które założyłem po 90 km w Mielęcinie i od razu zrobiło się lepiej.W Pyrzycach za kościołem wjechałem na DDR-kę żeby się zatrzymać na chwilę żeby wspomóc się tabletką magnezu z potasem którą miałem w portfelu.Chwile później ruszam i czuję że w tylnym kole nie mam powietrza ,myślałem że dziura ,napompowałem i nie schodziło więc jadę dalej do sklepu kupić zapas bo miałem tylko jeden a do domu jeszcze dobra trzydziestka.Niestety do szosówek nie mają więc jadę dalej i docieram do krzyżówki Grędziec Czernice i pompuje znowu ale niestety tym razem starczyło zaledwie na przejechanie wąwozu przed Obrytą i zmieniłem na nową nie śmigana i dalej jadę tylko z łatkami.Docieram do Stargardu i jeszcze mała rundka po mieście żeby dokręcić do 130 km i na 500 m przed domem znowu złapał mnie skurcz jak na szlaku z Baniu znowu na tym samym kilometrze.Potrzebny był postu dobre 5 minut jak mi odpuścił.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Nowielin,Mielęcin,Derczewko,Derczewo ,Sitno,Otanów,Czółnów,Dąbrowa,Myślibórz,Renice,Będzin,Lipiany,Dębiec,Mielęcinek,Mielęcin,Pyrzyce,Okunica,Obryta,Barnim,
Warnice,Kluczewo,Stargard
Kategoria SOLO
- DST 50.00km
- Teren 17.00km
- Czas 02:08
- VAVG 23.44km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
W mrzawce
Czwartek, 19 czerwca 2014 · dodano: 19.06.2014 | Komentarze 1
Wczorajsza wspinaczka dała mi w kość i dzisiaj postanowiłem zrobić 50 km blisko domu ponieważ prognozy pogody nie były dobre, na każdym programie zapowiadali u nas deszcz,małżonka od na starcie zrezygnowała z wyjazdu.Jeszcze nie dojechałem do Żarowa i pojawiły się pierwsze krople na okularach ,na początku miałem ochotę przejechać stare kółeczko po gminie Kobylanka ale w Grzędzicach ze względu na narastający deszcz postanowiłem wjechać w las którym pojechałem do Reptowa.
Z Grzędzic do Cisewa © strus
Wyjeżdżając z Niedźwiedzia opady ustały i w Kałędze odbiłem na odcinek trasy nigdy nie pokonywany do DK 10 i pod nią przejechałem na drugą stronę gdzie stało kilka aut a w lesie rodzinne zbieranie jagód ,po kilku set metrach sam się zatrzymałem żeby posmakować.

Jagody w okolicy Niedźwiedzia © strus
Mimo wolnego dnia nikogo nie spotkałem żadnego rowerzysty na szlaku ,dopiero po wjechaniu na DDR pojawiły się pierwsze rowery.
Jak już byłem na DDR-ce wiedziałem że od tego miejsca ma 16 km do domu niestety brakowało sporo do 50-tki a że nadal nie padało pojechałem w stronę Kunowa a dalej miał być Lipnik.Coś mnie skusiło i bez patrzenia na mapę skręciłem za kamieniarzem w pierwszą drogę i wylądowałem w Golczewie przed wiaduktem nad S10,jak już byłem po drugiej stronie to się rozczarowałem bo widziałem asfalt w Giżynku i myślałem że tu już jest a tu dziura.

Droga Golczewo - Giżynek © strus
Będąc już w Stargardzie krążyłem po mieście że by przejechać zaplanowany dystans.
TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Grzędzice Majątek,Cisewo,Reptowo,Niedźwiedź,Kałęga ,Motaniec,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Kunowo,Golczewo,Giżynek,Stargard.
Kategoria SOLO
- DST 141.00km
- Czas 05:04
- VAVG 27.83km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 5855kcal
- Podjazdy 620m
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Zamek Joannitów - Swobnica.
Środa, 18 czerwca 2014 · dodano: 18.06.2014 | Komentarze 6
Dziś gdy zszedłem do piwnicy po rower okazało się że jakieś bydle próbowało się włamać do mojej piwnicy tylko dziwne że wiedział w której są rowery a mam dwie obok i wybrał tą z rowerami ale nie dał sobie rady na szczęście ze sztabą a jeszcze był zamek i dwa zapięcia na rowerach.W końcu wybrałem się do Bani ,w Kluczewie sprawdziłem czy Sport tracker działa i ruszyłem w dalszą drogę.
Lokomotywa Ls40-5437 © strus
Szybko przez nie lubiany przez mnie odcinek do Pyrzyc a dalej już dziewiczym szlakiem w kierunku Bani.

Czołg IS-2 w Pyrzycach © strus
Na DW 122 ruch nie wielki i docieram do pierwszej mieścinki jakim są Rokity.

Rokity kościół © strus

Rokity - pomnik poświęcony mieszkańcom wsi poległym w I wojnie światowej © strus
Gdy przeglądałem wczoraj gdzie mam jechać i padło na Banie ,wyświetliło mi się zdjęcie z wieżą zamku dlatego postanowiłem pojechać dalej i zapomniałem zobaczyć co można zobaczyć w Baniach.

Kościół parafialny pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Baniach © strus

Kaplica św. Jerzego z 1417 r.w Baniach © strus
Z tego wszystkiego że już jestem blisko zamku zapomniałem zajrzeć na stary cmentarz żydowski w Baniach.Zanim podjechałem do zamku musiałem zrobić fotkę kościoła który uważam za najładniejszy na dzisiejszym szlaku który znajduje się na początku wioski Swobnica.

Kościół parafialny p.w. św. Kazimierza w Swobnicy © strus
Po drodze nie widziałem żadnego znaku informującego o zamku co mnie dziwiło ,w końcu widzę tubylca który mnie kieruje,po około 200m bruku docieram do bramy a zamku nie widzę tylko kilka psów głośno szczekających ,wracam a za zaroślami coś dostrzegam.na bramie był jakiś numer telefonu i dzwonie.Powiedziałem panu że jechałem rowerem ponad 60 km i czy mógłbym zrobić zdjęcie ten bez problemów że zaraz podjedzie.Czekałem może 5 minut i pan otworzył mi bramę zawołał psa i powiedział że on poczeka a ja niech idę sobie popatrzeć.

Zamek Swobnica © strus
Porzuciłem rower i rozpocząłem wspinaczkę na wieżę ,tylko nie wiem dlaczego robiłem to w bardzo szybkim tempie bo mocno stromych schodach co odpokutowałem później.

Widok z wieży zamku w Swobnicy © strus
To z prawej to porzucony rower ,parę zdjęć zrobiłem i jedno sobie na szczycie i z chodzenie po wąskich stromych schodach było ciężkie i postanowiłem schodzić jak po drabinie co okazało się dobrym pomysłem.

Po zejściu trochę pan mi po opowiadał o historii ja mu podziękowałem i ruszyłem w kierunku Gryfina ,na początku musiałem wrócić do Bani. Za Baniewicami wjechałem na DDR-ke i jechałem ją tylko do Lubanowa bo tak mi poleciła pani w sklepie.Bo nagle się kończy ale ona nie wie w którym momencie.DDR ciężka do szybkiej jazdy mimo że była prawie pusta ,mijałem się tylko z dwoma osobami.

Kościół parafialny p.w. Chrystusa Króla w Lubanowie © strus
Ciężka przez wstawiane słupki przy droga na pole i trzeba było się zatrzymywać aby między nimi przeprowadzić rower i dalej jechałem DW 121 aby zawitać w Rożnowie.

Kościół filialny p.w. MB Częstochowskiej w Rożnowie © strus

Grobowiec właścicieli majątku von Steinäcker, w tym weterana I wojny światowej w Rożnowie © strus

Neogotycka kaplica grobowa w Rożnowie © strus
Po drodze na jaki sklepie zobaczyłem że wyświetliło się że dziś środa o czym ja zapomniałem a jak środa to hala ,więc przez długi pobyt na zamku zostało mi mało czasu przez co postanowiłem skrócić trasę o mijając Gryfino i jadąc w kierunku Wełtynia.W Gajkach odbiłem w prawo i dojechałem do Bartkowa.

Kościół filialny p.w. Wniebowzięcia NMP w Bartkowie © strus
W Wirówką zaciekawiła mnie brama wjazdowa ale nie było na niej żadnego napisu ,w domy się okazało że jest to wjazd do dworu który służy jako gospodarstwo agroturystyczne "Wirówek"

Brama wjazdowa "Wirówek" © strus

Dwór z XVI wieku w Wirówku © strus
Jak Wirówek to w pobliżu jest i Wirów od którego zrobiła się paskudna droga aż do Wełtynia.

Kościół filialny p.w. św. Anny - Wirów © strus
A jak już byłem w Wełtyniu uzupełniłem napoje i ruszyłem w końcu z wiatrem w kierunku domu z jedną 5 minutową przerwą w Morzyczynie u swojego mechanika który mnie dojrzał i zawołał.Po objedzie krotka przerwa i ostatnia hala w tym sezonie następna od września.
TRASA:
Stargard,Kluczewo,Warnice,Barnim,Obryta,Okunica,Pyrzyce,Rokity,Parnica,Banie,Baniewice,Swobnica,Baniewice,Banie,Tywica,
Lubanowo,Rożnowo,Gajki,Bartkowo,Wirówek,Wirów,Wełtyń,Gardno,Żelisławiec,Kartno,Glinna,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard
MAPKA Z PRZEJAZDU
Kategoria SOLO
- DST 86.00km
- Teren 30.00km
- Czas 03:58
- VAVG 21.68km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Cłowy przez Kołowo i Szmaragdowe.
Poniedziałek, 9 czerwca 2014 · dodano: 09.06.2014 | Komentarze 4
Ponieważ dziś miałem wolne chciałem na początku pojechać na niemiecką stronę ,po sprawdzeniu mapki wyszło mi ok 140 km a że zapowiadali ponownie upał bałem się że ze słońcem przegram i postanowiłem zrobić kółeczko które miałem wykonac w ostatni czwartek ale pokrzyżowała mi je aura.DDR -ką w w słońcu docieram za Morzyczyn ,później pod drzewami do Motańca było już lżej a całkiem extra jak wjechałem w las za stacja paliw.Kiedyś Michał napisał mi że do Kołowa to chyba najlepiej jechać przez Sosnówko tego wariantu jeszcze nie sprawdzałem ,ledwie skończył się bruk rozpocząłem walkę z piachami .
Droga do Dobropola z Sosnówki © strus
Mimo że jechały jakieś auta rowerem było ciężko ,odczuwałem wczorajszy prawie 11-sto godzinny pobyt w upalnym słońcu.Później ponownie bruk ,deszcz wypłukał piach na brzegach przez do nadal się ciężko jechało ale w końcu docieram do Dobropola i to na pewno jest najkrótsza droga do tej miejscowości.

Bociania rodzina w Dobropolu Gryińskim © strus
Dalszą trasę do Kołowa już kilkakrotnie pokonywałem i dzięki bukom które osłaniały mnie przed palącym słońcem jechało się już na luzie nawet podjazdy nie przeszkadzały.

Żurawie w Kołowie © strus
W Kołowie chciałem kupić coś do picia ,nie mogłem namierzyć sklepu w końcu widzę tubylca pytam i okazuje się że w Kołowie nie ma żadnego sklepu - jak ci ludzie funkcjonują.Teraz prawie cały czas zjazd tylko kilka małych podjazdów,duże odcinki zjeżdżam bez kręcenia
i po przejechaniu pod S3 docieram do ulicy Smoczej.

Dojazd do Smoczej pod S3 © strus
W końcu sklep ,zakupiłem trzy butelki ,jedną do plecaka drugą na uchwyt a trzecią na całą na miejscu.
Ulica Falskiego i Olkuska to coś dla Daniela ,bardzo strome dwa podjazdy dobre do treningu i docieram do Radosnej gdzie pod drzewami małe lapidarium.

Falskiego i Olkuska © strus

Lapidarium na Radosnej © strus
Droga którą na początku wybrałem aby dojechać do Szmaragdowego nie przejezdna cała zarośnięta więc wracam i jadę w pobliże Hotelu Panorama i odbijam w las i jadę w stronę Szmaragdowego.


Ścieżka zdrowia w okolicy J.Szmaragdowego © strus
Od tego miejsca trzeba było jechać ostrożnie bo na szlaku co jakiś czas pokazywały się różnej wielkości pozostałości po ściętych drzewach różnej średnicy ,kilka zjazdów i jestem na miejscu.

J.Szmaragdowe i moja druga bryka © strus
Na odpoczynek nie ma czasu ruszam w dalszą drogę w stronę Mostu Cłowego. Po drodze zrobiłem babola na Leszczynowej stało kilka dużych aut i zasłonili mi objazd do starej Eskadrowej i pojechałem za Enea -ą ulicą Łozową i dotarłem do miejsca na focie.

Ul,Łozowa © strus

Wracam do Eskadrowej i przed wiaduktem wystawiła mi się czapla i nawet nie uciekła.

Czapla siwa przy Eskadrowej © strus
I tak docieram do celu i pora wracać do domu na rodzinny obiad trasą jaką wczoraj pokonywałem z małżonką ,czyli DDR-ką na Przestrzenej później wzdłuż Płoni do Goleniowskiej.

DDR w Dąbiu © strus
Na przeprawie na Tczewskiej pan który pilnuje wiaduktu zapytał dlaczego jadę tedy jak znaki informują że nie ma przejazdu odpowiedziałem że nie dotyczą rowerów i pojechałem dalej ,droga po rannej burzy do Niedźwiedzia o niebo lepsza niż wczoraj ,można powiedzieć że nie było wcale luźnego piachu.jak dojechałem do Niedźwiedzia sprawdzałem w telefonie która godzina i chyba wyłączyłem przez przypadek Sport Trackera.W Stargardzie zajechałem na rynek po czereśnie i do domu.
TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniwo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Jezierzyce,Sosnówko,Dobropole Gryfińskie,Kołówko,Kołowo,Podjuchy,Zdroje Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard
Kategoria SOLO
- DST 68.00km
- Czas 02:24
- VAVG 28.33km/h
- Temperatura 28.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Runda z Bogdanem.
Sobota, 7 czerwca 2014 · dodano: 07.06.2014 | Komentarze 2
W czwartek jak zajechałem w drodze powrotnej do swojego mechanika wstępnie umówiliśmy się na parę kilometrów.Dziś po pracy wykonałem telefon do Bogdana i sprawdziłem czy wyprawa dojdzie do skutku, umówiliśmy się na 16.15 na parkingu przy biedronce chodź skład był nie pełny bo jeden nasz wspólny kolega ze średniej szkoły wystraszył się zaproponowanej trasy.Najgorsze były pierwsze kilometry po DDR-ce do Kobylanki ze względu na weekendowych rowerzystów.Kółeczka w okolicy Starego Czarnowa i Motańca bez tłoku.Cały dystans mieliśmy przejechać bez zatrzymywania się ale tym razem ja mogłem pomóc komuś i to osobie ze Słonecznego tak jak mi inny rowerzysta z tego osiedla udzielił pomocy 25 kwietnia.Po chwili przerwy razem dojechaliśmy do Giżynka i się rozjechaliśmy w stronę swoich domów.TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Dębina,Stare Czarnowo,Kołbacz,Nieznań,Bielkowo,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,
Stargard,Giżynek,Stargard
Kategoria SOLO






