Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec4 - 3
- 2026, Czerwiec18 - 41
- 2026, Maj14 - 36
- 2026, Kwiecień15 - 31
- 2026, Marzec12 - 26
- 2026, Luty8 - 16
- 2026, Styczeń7 - 6
- 2025, Grudzień10 - 15
- 2025, Listopad12 - 26
- 2025, Październik11 - 13
- 2025, Wrzesień10 - 16
- 2025, Sierpień16 - 18
- 2025, Lipiec9 - 10
- 2025, Czerwiec22 - 15
- 2025, Maj12 - 18
- 2025, Kwiecień9 - 15
- 2025, Marzec20 - 17
- 2025, Luty21 - 4
- 2025, Styczeń19 - 8
- 2024, Grudzień12 - 12
- 2024, Listopad8 - 10
- 2024, Październik13 - 22
- 2024, Wrzesień14 - 27
- 2024, Sierpień17 - 26
- 2024, Lipiec14 - 33
- 2024, Czerwiec20 - 49
- 2024, Maj13 - 24
- 2024, Kwiecień11 - 24
- 2024, Marzec12 - 27
- 2024, Luty7 - 13
- 2024, Styczeń5 - 15
- 2023, Grudzień8 - 18
- 2023, Listopad8 - 15
- 2023, Październik10 - 15
- 2023, Wrzesień14 - 35
- 2023, Sierpień12 - 21
- 2023, Lipiec13 - 35
- 2023, Czerwiec23 - 48
- 2023, Maj17 - 38
- 2023, Kwiecień12 - 33
- 2023, Marzec8 - 17
- 2023, Luty11 - 21
- 2023, Styczeń11 - 20
- 2022, Grudzień9 - 20
- 2022, Listopad10 - 24
- 2022, Październik13 - 27
- 2022, Wrzesień14 - 28
- 2022, Sierpień11 - 20
- 2022, Lipiec12 - 18
- 2022, Czerwiec18 - 31
- 2022, Maj13 - 32
- 2022, Kwiecień16 - 27
- 2022, Marzec11 - 24
- 2022, Luty11 - 17
- 2022, Styczeń9 - 12
- 2021, Grudzień3 - 4
- 2021, Listopad8 - 15
- 2021, Październik10 - 24
- 2021, Wrzesień15 - 29
- 2021, Sierpień13 - 24
- 2021, Lipiec16 - 35
- 2021, Czerwiec24 - 46
- 2021, Maj14 - 29
- 2021, Kwiecień11 - 40
- 2021, Marzec12 - 31
- 2021, Luty8 - 20
- 2021, Styczeń8 - 18
- 2020, Grudzień17 - 50
- 2020, Listopad16 - 71
- 2020, Październik15 - 54
- 2020, Wrzesień17 - 55
- 2020, Sierpień16 - 46
- 2020, Lipiec12 - 40
- 2020, Czerwiec18 - 56
- 2020, Maj17 - 70
- 2020, Kwiecień16 - 86
- 2020, Marzec15 - 70
- 2020, Luty13 - 32
- 2020, Styczeń15 - 41
- 2019, Grudzień15 - 41
- 2019, Listopad14 - 28
- 2019, Październik16 - 43
- 2019, Wrzesień14 - 31
- 2019, Sierpień19 - 47
- 2019, Lipiec11 - 27
- 2019, Czerwiec20 - 50
- 2019, Maj14 - 63
- 2019, Kwiecień14 - 56
- 2019, Marzec14 - 47
- 2019, Luty13 - 34
- 2019, Styczeń11 - 34
- 2018, Grudzień12 - 42
- 2018, Listopad15 - 84
- 2018, Październik12 - 64
- 2018, Wrzesień14 - 60
- 2018, Sierpień16 - 50
- 2018, Lipiec14 - 50
- 2018, Czerwiec15 - 64
- 2018, Maj18 - 70
- 2018, Kwiecień17 - 77
- 2018, Marzec13 - 60
- 2018, Luty10 - 40
- 2018, Styczeń13 - 64
- 2017, Grudzień14 - 53
- 2017, Listopad14 - 52
- 2017, Październik13 - 43
- 2017, Wrzesień12 - 39
- 2017, Sierpień14 - 45
- 2017, Lipiec11 - 47
- 2017, Czerwiec16 - 63
- 2017, Maj4 - 20
- 2017, Kwiecień5 - 19
- 2017, Marzec14 - 47
- 2017, Luty6 - 22
- 2017, Styczeń10 - 26
- 2016, Grudzień10 - 34
- 2016, Listopad11 - 30
- 2016, Październik10 - 30
- 2016, Wrzesień12 - 47
- 2016, Sierpień7 - 31
- 2016, Lipiec8 - 24
- 2016, Czerwiec12 - 48
- 2016, Maj17 - 76
- 2016, Kwiecień11 - 74
- 2016, Marzec12 - 57
- 2016, Luty11 - 40
- 2016, Styczeń12 - 25
- 2015, Grudzień11 - 40
- 2015, Listopad13 - 41
- 2015, Październik15 - 60
- 2015, Wrzesień15 - 74
- 2015, Sierpień16 - 58
- 2015, Lipiec15 - 49
- 2015, Czerwiec12 - 51
- 2015, Maj13 - 55
- 2015, Kwiecień15 - 63
- 2015, Marzec12 - 57
- 2015, Luty13 - 39
- 2015, Styczeń8 - 29
- 2014, Grudzień12 - 30
- 2014, Listopad12 - 32
- 2014, Październik11 - 23
- 2014, Wrzesień10 - 34
- 2014, Sierpień15 - 28
- 2014, Lipiec12 - 29
- 2014, Czerwiec12 - 33
- 2014, Maj12 - 33
- 2014, Kwiecień14 - 41
- 2014, Marzec16 - 51
- 2014, Luty10 - 31
- 2014, Styczeń10 - 38
- 2013, Grudzień10 - 34
- 2013, Listopad11 - 34
- 2013, Październik11 - 36
- 2013, Wrzesień12 - 26
- 2013, Sierpień15 - 24
- 2013, Lipiec7 - 10
- 2013, Czerwiec11 - 17
- 2013, Maj13 - 16
- 2013, Kwiecień11 - 6
- 2013, Marzec6 - 3
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń3 - 1
- 2012, Grudzień4 - 3
- 2012, Listopad8 - 2
- 2012, Październik12 - 4
- 2012, Wrzesień12 - 17
- 2012, Sierpień13 - 8
- 2012, Lipiec10 - 6
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj15 - 1
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec12 - 0
- 2012, Luty1 - 0
- 2011, Grudzień3 - 1
- 2011, Listopad11 - 7
- 2011, Październik11 - 0
- 2011, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
RODZINNA
| Dystans całkowity: | 8620.40 km (w terenie 1126.10 km; 13.06%) |
| Czas w ruchu: | 471:04 |
| Średnia prędkość: | 18.17 km/h |
| Suma podjazdów: | 14969 m |
| Suma kalorii: | 139443 kcal |
| Liczba aktywności: | 161 |
| Średnio na aktywność: | 53.54 km i 2h 56m |
| Więcej statystyk | |
- DST 56.00km
- Czas 03:03
- VAVG 18.36km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
- Aktywność Jazda na rowerze
Przemocze przez Storkówko.
Sobota, 21 września 2013 · dodano: 21.09.2013 | Komentarze 4
Pierwsza wycieczka z małżonką na nowym rowerze to trzeba było pojechać nową trasą,na początek Klępino.Jak dojechaliśmy to ja musiałem się przebrać ,bluzę zastąpiłem koszulką bo było mi za gorąco.Gdy dojeżdżaliśmy do Małkocina przez szosę przebiegło stado jelonków [6szt],szkoda że miałem aparat w plecaku.W Małkocinie podjechaliśmy do szkoły bo chciałem zrobić zdjęcie boisk jakimi dysponuje szkoła podstawowa w Małkocinie a w Stargardzie żadna tego nie ma.
Szkoła Podstawowa w Małkocinie© strus
Zawróciliśmy i udaliśmy się do Storkówka ,na tych terenach małżonka była pierwszy raz w życiu.Wjeżdżając do Storkówka zauważyłem czaple siwą przy stawie ale za czym wyjąłem aparat ona odleciała ale za to kościółek nie.

Kościół pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Storkówku© strus
Następnie udaliśmy się w kierunku DK 142 na której się nasłuchałem że ja po to jeżdżę rowerem aby się zrelaksować a ja ją biorę na trasy z dużym ruchem i tylko się stresuje.Na stres dobra czekolada jaką zakupiłem w Przemoczu gdzie mieliśmy pierwsza przerwę.Czekolada tylko częściowo rozładowała stresową atmosferę i udaliśmy się w dalszą trasę.Gdy dotarliśmy do Sowna skręciliśmy w kierunku Wielichówka,jadąc do Cisewa dopiero usłyszałem że teraz wypoczywa moja żonka i tylko jej słońca brakuje, to pocieszyłem że może jutro będzie.Kolejna 5 minutowa przerwa była w Kobylance i pozostał tylko powrót do domu.

Kellys Viper 60 Dark lime© strus
Trasa:
Stargard,Klępino,Małkocin,Storkówko,Przemocze,Sowno,Wielichówko,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard
Kategoria RODZINNA
- DST 96.00km
- Czas 04:50
- VAVG 19.86km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Szczecin - Bulwar Piastowski
Niedziela, 8 września 2013 · dodano: 08.09.2013 | Komentarze 0
Prawdopodobnie to ostatnia tak ciepła niedziela którą mamy wolną w całościw tym miesiącu,następna zajęta do 13-tej a na kolejny weekend jedziemy nad morze.Bulwar widzieliśmy tylko z mostu Długiego więc postanowiliśmy zjechać na dół.Pojechaliśmy DK 10 do Płoni nastepnie w prawo na Wielgowo do Dąbia.Pierwsza przerwa w lesie przed Dąbiem i kilka fotek.
Leśny odpoczynek© strus

Grzybia rodzinka© strus

Ładny żuczek© strus
Dalej jadąc ścieżką przez park dotarliśmy do Przestrzennej i było już blisko celu.Jadąc mostem za uwarzyłem z prawej strony długi statek którym okazała się jednostka pod banderą Szwajcarską SAXONIA.

SAXONIA - Długość x Szerokość: 82 m X 9 m© strus
Pojeździliśmy wzdłuż Odry Bulwarem Piastowskim gdzie mieliśmy drugą przerwę a następnie przejechaliśmy na drugą stronę na Nadbrzeże Celne.

Nabrzeże Celne© strus
Na Most Długi wróciliśmy schodami wnosząc rowery na górę,oczywiście targałem dwa jednocześnie.Przed wysiłkiem jeszcze ostatnia fotka z graffiti.

Pod Mostem Długim© strus
Wnosząc rowery okazało się jakie mam słabe ręce ,jeszcze kilka schodów i nie dał bym rady.Wyruszyliśmy w drogę powrotną skręcając w Tczewską na rogu znajduje się pizzeria tak ładnie zapachniało że zawróciliśmy aby zarzucić coś na ruszt.Pizzeria to Marco Polo niestety nie polecam tego lokalu z kilku powodów,ale przede wszystkim to była chyba najgorsza pizza jaką jadłem w życiu.
Taki niesmak mieliśmy w ustach że na Bałtyckiej zajechaliśmy do sklepu na coś czekoladowego gdzie była ostatnia przerwa.Żeby oszczędzić jazdę pod wiatr i pod górkę na DK 10 pojechaliśmy przez las do Niedźwiedzia gdzie bardzo dobrze mi szło zaledwie raz się podparłem .Po spojrzeniu na licznik namawiałem żonkę żeby jechać przez Grzędzice aby mieć przejechana setkę ale nie chciała się zgodzić twierdząc że to przez przejedzenie i tak dojechaliśmy do domu.
TRASA:Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Stare Miasto,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 37.00km
- Czas 01:57
- VAVG 18.97km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Poczernin,Strachocin.
Piątek, 6 września 2013 · dodano: 06.09.2013 | Komentarze 2
Krótki wypad bo szkoda pięknej pogody ,wyruszyliśmy około 17- tej i udaliśmy się do Poczernina, o dziwo mały ruch na ścieżce do Żarowo co mnie zdziwiło bo o tej godzinie przeważnie jakiś ruch panował.Na drodze zawalidroga któremu zrobiłem fotkę i wysłałem na trawnik.
Zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix)© strus
Na odcinku od Lubowa do Poczernina i z powrotem nikogo nie mijaliśmy ,za to w sadach różnokolorowe jabłka.Wróciliśmy do Stargardu a że mieliśmy do załatwienia sprawę na Sikorskiego to ulicą Na Grobli udaliśmy się jeszcze do Strachocina.
Trasa:Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo po Stargardzie ,Strachocin ,po Stargardzie.
Kategoria RODZINNA
- DST 93.00km
- Czas 04:32
- VAVG 20.51km/h
- Temperatura 24.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Szmaragdowe.
Niedziela, 25 sierpnia 2013 · dodano: 25.08.2013 | Komentarze 3
Po późnym śniadaniu ruszyliśmy na Szczecin.Wiatr w plecy dzięki któremu małżonka szalała aż mnie wyniki licznika zaskakiwały.W Kobylance sam zjechałem do sklepu po napoje małżonka kontynuowała jazdę ,gdy ją dogoniłem na końcu ścieżki przed wiaduktem nad 10 -tka zaproponowała sama że dziś niedziela to może pojedziemy DK 10 bo jest mniejszy ruch i tak zrobiliśmy.Gdy dotarliśmy do Płoni skręciliśmy na Zdunowo i dojechaliśmy do przejazdu gdzie pierwsza przymusowa przerwa na szlabanie tam spojrzałem na licznik i szok ,średnia ponad 26 km/h. W Wielgowie zatrzymaliśmy się przy sklepie na banana i zimy napój.Dalej kierunek Dąbie na ulicy Tczewskiej przed DK6 nowy asfalt chodź jeszcze nie na całej długości.W Dąbiu odbiliśmy w kierunku Struga przez Pomorską ,przez Struga do Jasnej jechaliśmy cały czas nową ścieżką rowerową na której są światła bardzo gęsto od Mc Donalda.Co chwile trzeba się zatrzymywać i wciskać guzik na żądanie co jest bardzo upierdliwe.Na Jasnej pan zaparkował na ścieżce auto i poszedł pytać się o drogę ,a wystarczyło pojechać dalej 3 metry.Do jeziorka udaliśmy się trudna trasą którą nie dało się jechać na rowerze od ulicy Wzgórze.Była to ścieżka bardzo wąska aż źle się prowadziło rower ,dopiero gdy dotarliśmy do platana było lepiej.
Platan i ja© strus
Jeszcze jedno podejście pod stromą górę i dotarliśmy do szlaku w okół jeziorka.

Szlak wokół J.Szmaragdowego© strus
Pieszo prowadząc rowery obeszliśmy jezioro w około ,po drodze zrobiłem kilka fotek i chyba wrócimy tu bez rowerów aby sobie pospacerować bez bagażu.

Drzewo© strus
Na szlaku znaleźliśmy miejsce gdzie udało się postawić aparat i zrobić wspólne zdjęcie.

Okolice J.Szmaragdowego© strus
Na zdjęciu poniżej widać schody do jeziorka ale to szlak nie dla nas ,chciałem oszczędzić żonie znoszenie roweru po schodach.

Okolice J.Szmaragdowego - schody© strus
Podczas wędrówki dotarliśmy do dębu co nazywa się Dąb Książęcy który został posadzony w dniu 1 maja 1821 roku przez Fryderyka Wilhelma IV oraz Wilhelma I (późniejszy cesarz).

Dąb Książęcy© strus
Po kilkunastu metrach dotarliśmy do pięknego widoku jeziorka z góry.

Jezioro Szmaragdowe - widok z góry© strus
Na kolejnym zdjęciu moja merida która musiała się przeciskać wąskim szlakiem.

Szlak wokół J.Szmaragdowego.- Merida© strus
W końcu dotarliśmy do samego jeziora które nas oczarowało.

Jezioro Szmaragdowe© strus

Jezioro Szmaragdowe.- widok z dołu© strus
Po spacerze w okół jeziorka już na rowerach wyjechaliśmy ulicą Kopalnianą do Batalionów Chłopskich i udaliśmy się do Dąbia dłuższa drogą bo na rondzie odbiliśmy na lewo w kierunku Eskadrowej a następnie już Przestrzenną w kierunku Dąbia.W Dąbiu krótka przerwa na odpoczynek dla dłoni małżonki i dalej kierunek na Tczewską

Na Tczewskiej fotka na potwierdzenie nowego asfaltu.

Ul.Tczewska za DK6 przed Wielgowem© strus
Żeby oszczędzić małżonkę przed jazdą pod ostry wiatr nie wracaliśmy DK 10 tylko lasem do Niedźwiedzia.Jeszcze jeden skręt na Grzędzice aby dokręcić parę kilometrów.
Trasa:Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Kobylanka,Motaniec,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Majowe,Słoneczne ,Zdroje,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 44.00km
- Czas 02:09
- VAVG 20.47km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Relaks z małżonką .
Czwartek, 22 sierpnia 2013 · dodano: 22.08.2013 | Komentarze 0
Ostatni raz taką trasę przejechaliśmy końcem maja ,dziś mieliśmy po pracy trochę czasu więc szkoda było słońca które trzeba było wykorzystać.Kolejny rodzinny wypad w niedzielę choć może uda się też coś wykręcić w sobotę.Trasa:Stargard ,Lipnik ,Zieleniewo ,Morzyczyn ,Jęczydół,Kobylanka ,Motaniec ,Niedźwiedź ,Reptowo ,Kobylanka ,Jęczydół ,Morzyczyn ,Zieleniewo ,Lipnik ,Grzędzice ,Żarowo,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 82.00km
- Czas 04:21
- VAVG 18.85km/h
- Temperatura 25.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Kliniska Wielkie.
Niedziela, 18 sierpnia 2013 · dodano: 18.08.2013 | Komentarze 3
Kolejna rodzinna wyprawa do Szczecina na obiad ale inną trasą niż zawsze.Wyruszyliśmy trochę za późno bo było już po 12-tej, na początek Sowno gdzie miała być pierwsza przerwa na zakupy napojów ale okazało się że wszystkie trzy sklepy w niedziele są czynne od 15-tej.Więc pierwsza przerwa była na parkingu za Strumianami przy nowych stołach.Dalej ruszyliśmy na Kliniska gdzie na ul.Piastowskiej w piekarni zakupiliśmy napoje i ciastka które skonsumowaliśmy na miejscu,po ciasteczkach ruszyliśmy na Struga do McDonalda bo byliśmy z synem który od dzieciństwa nie wyobraża sobie zaliczyć Szczecina bez tego lokalu.Na początek Pucice następnie Załom i dotarliśmy do Dąbia.Do celu zostały nam do pokonania dwie ulice Pomorska i Struga i syn był szczęśliwy.Niepotrzebnie założyłem mu licznik bo marudził że jechaliśmy dłuższą drogą i boli go pupa.
Ale jak się najadł to przestał marudzić i sam ponownie zaproponował żeby wydłużyć trasę chociaż o Grzędzice, co się nie udało bo gdy dojechaliśmy do Jęczydółu pojawiły się pierwsze krople deszczu i postanowiliśmy jechać jak najkrótszą trasą do domu.Gdy dojechaliśmy do Przemysłowej deszcz już padał porządnie.Dzisiejszego dnia bardzo mi się podobało tempo w drodze powrotnej chodź znowu nie udało mi się przejechać lasu do Niedźwiedzia bez podpórek.
Trasa:Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Strumiany,Kliniska Małe,Kliniska Wielkie,Pucice,Załom,Dąbie,Majowe,Dąbie,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo,Kobylanka,Jęczydół,Morzyczyn,
Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 65.00km
- Czas 03:38
- VAVG 17.89km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Terenowo Wielgowo.
Czwartek, 15 sierpnia 2013 · dodano: 15.08.2013 | Komentarze 2
Przed wyjazdem popatrzałem na mapę i wybrałem Dobropole Gryfińskie przez Jezierzyce i w tym kierunku się udaliśmy.Jadąc od Motańca do Jezierzyc sporo było kamieni ,wcześniej gdy ta drogą jechałem nie było aż tyle.W Jezierzycach w lewo ulicą Mostową w kierunku na Sosnówko ,ale daleko nie dojechaliśmy bo po kilkudziesięciu metrach skończył się asfalt więc postanowiłem zawrócić i ruszyliśmy w kierunku Płoni ulicą Buczynową.I kolejny raz nie dojechaliśmy do wcześniej wyznaczonego celu.Dalej kierunek Zdunowo a następnie kierunek stadion Vielgovi.Przed boiskiem wstąpiliśmy do sklepu po batony i banany które zastąpiły nam obiad.Po posiłku ruszyliśmy ulicą Wesołą w kierunku powrotnym na Niedźwiedź.Tym razem nie udało mi się przejechać lasu bez podpórek ale roweru nie prowadziłem.Gdy wjechaliśmy na wiadukt nad 10 -tką przed Kobylanką na wiadukcie zjechaliśmy w prawo w ślepą uliczkę gdzie zrobiliśmy sobie 15-to minutową przerwę na ładowanie akumulatorów słonecznych.
Przed 10 -ką w Kobylance© strus
Po przerwie kierunek dom przez Kunowo i Grzędzice.
Trasa:Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Motaniec,Jezierzyce,Płonia,Zdunowo,Wielgowo,Zdunowo,Niedźwiedź,
Kałęga,Motaniec,Reptowo,Kobylanak,Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Kunowo,Zieleniewo,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.
Kategoria RODZINNA
- DST 65.00km
- Czas 03:35
- VAVG 18.14km/h
- Temperatura 23.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Gliniec.
Niedziela, 11 sierpnia 2013 · dodano: 11.08.2013 | Komentarze 2
Po wczorajszej setce udaliśmy się do Glinnej rowerem gdzie mieliśmy dotrzeć prawie tydzień wcześniej a dalej pieszo do Neumark i Gliniec.Małżonka ostro jechała dopiero w Bielkowie chciała krótkiej przerwy na nawodnienie i odpoczynek dla chorych dłoni.Mijając Nieznań na polach w pełni żniwa.
Nieznań - żniwa© strus
Po dotarciu do Glinnej dalsza droga na pieszo a to przez mój rower który nie daje rady po kiepskim bruku ,dotarliśmy do Niemieckiego Cmentarz Wojennego.

Neumark /Stare Czarnowo - Niemiecki Cmentarz Wojenny© strus

Neumark /Stare Czarnowo - Niemiecki Cmentarz Wojenny- wewnątrz© strus
Krótki pobyt i dalej pieszo do osady Gliniec gdzie znajduje się Ogród dendrologiczny gdzie mieliśmy 15 - to minutową pauzę na odpoczynek.

Gliniec osada na obszarze Puszczy Bukowej© strus
Powrót pieszo do Glinnej na szosę i start do drogi powrotnej z przerwą na zakupy w Kołbaczu i konsumpcję za Nieznaniem i polne foto.

Nieznań - ja na żniwach© strus
Gdy dojechaliśmy do ul.Przemysłowj małżonka zapytała się ile będziemy dziś mieli przejechanych kilometrów ,jak usłyszała to nie wierzyła że tak mało ,bo czuje się zmęczona przez moje górki.
Trasa:Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Bielkowo,Nieznań,Kołbacz,Stare Czarnowo,Glinna,Neumark,Gliniec i powrót tą samą trasą.
Kategoria RODZINNA
- DST 100.00km
- Czas 05:35
- VAVG 17.91km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Piknik lotniczy i Różanka.
Sobota, 10 sierpnia 2013 · dodano: 10.08.2013 | Komentarze 2
Znowu nie wyruszyliśmy do Mescherin a to dlatego że widziałem w necie zaproszenie na Piknik Lotniczy w Szczecin Dąbiu co mnie zainteresowało .Wyruszyliśmy trochę późno bo była prawie 12-ta.Jadąc przypomniałem sobie że dziś jest maraton MTB ,myślałem że będziemy się musieli przebijać a tu niespodzianka - bardzo mały ruch przy jeziorze ,chyba wszyscy byli na szlaku.Do Motańca namawiałem żonę żeby jechać 10 -tką ale jak to z kobietami uparła się że przez Niedźwiedź i tak pojechaliśmy.Pierwszy raz udało mi się przejechać leśny odcinek Niedźwiedź - Zdunowo w dwie strony bez prowadzenia roweru,zaliczyłem zaledwie dwa małe drifty.W Dąbiu pod koniec parku pierwsza przerwa na krótki odpoczynek.

Szczecin Dąbie - Park© strus
Po przejechaniu prawie trzech kilometrów dojechaliśmy na lotnisko w Dąbiu.

Aeroklub Szczeciński© strus
Przez płytę lotniska musiałem prowadzić rower bo ciężko się jechało wśród tłumu i w trawie.Na miejscu dużo atrakcji,opis na plakacie poniżej.

Piknik Lotniczy -program© strus
Przespacerowaliśmy lotnisko tam i z powrotem robiąc kilkanaście fotek i udaliśmy się w dalszą drogę na Jasne Błonia.Na pikniku spotkałem kolegów z pracy którzy pasjonują się lotnictwem nie mogli ominąć takiej imprezy gdzie pewnie zrobili setki fotek.

Piknik Lotniczy - dwupłatowiec i ja© strus

Piknik Lotniczy - VW Garbus© strus

Piknik Lotniczy - Motocykl grupy rekonstrukcyjnej© strus
Gdy dojechaliśmy na Trasę Zamkową przy nabrzeżu cumował jeszcze STS Fryderyk Chopin.

STS Fryderyk Chopin© strus
Mała runda wzdłuż Wałów Chrobrego gdzie była duża ilość ludzi udaliśmy się w okolice Zamku Książąt Pomorskich.

Zamek Książąt Pomorskich© strus
Dalej udaliśmy się na Jasne Błonia ,gdy dojechaliśmy do Urzędu Miejskiego zobaczyłem jak odrestaurowano w/w urząd co mi się bardzo podobało.

Odrestaurowany Urząd Miejski© strus
Przed drugą przerwa runda po Jasnych Błoniach następnie cel podróży - Różanka.
Mały spacerek i odpoczynek na ławce ,jest chwila na pogawędkę i oddech świeżym powietrzem.

"Różanka" (do 1945 niem. Staudengarten, Rosengarten)© strus
Jadąc z powrotem zobaczyłem dopiero że marynarz doczekał się nowych szat.

Pomnik Marynarza w Szczecinie - w barwach© strus
Dalej wyruszyliśmy w drogę powrotna przez "ULUBIONY" podjazd mojej małżonki.

"ULUBIONY" podjazd mojej małżonki© strus
W drodze powrotnej tylko jedna przerwa za drogą nr 6 w miejscu gdzie jest masa korzeni usuniętych drzew. Na leśnej drodze do Niedźwiedzia postanowiliśmy jechać przez Grzędzice aby pękła setka.W Motańcu zaczął wiać bardzo mocny wiatr na szczęście bardzo pomagał w jeździe w kierunku domu.Małżonka na ścieżce jechała do Morzyczyna z prędkością 30 - 35 km/h co mnie bardzo zaskoczyła,dopiero od amfiteatru zwolniła.Zrobiło się ciemno i zanosiło się na ulewę w Lipniku zamiast na Grzędzice szybko w kierunku domu ,tam ulicami kręciliśmy brakujące metry do 100km.Na 150 m od domu zaczął padać deszcz ale udało się zrobiliśmy 100 km i 180 m.
Trasa:Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Jęczydół,Kobylanka,Motaniec,Niedżwiedź,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Stare Miasto,Błonia i z powrotem tą sama trasą.
Kategoria RODZINNA
- DST 30.00km
- Czas 01:33
- VAVG 19.35km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
- Aktywność Jazda na rowerze
Kunowo i Żarowo.
Sobota, 3 sierpnia 2013 · dodano: 03.08.2013 | Komentarze 1
Aby zmienić nastrój po pogrzebie BABCI postanowiliśmy przejechać kilka kilometrów ,wyjechaliśmy po 18.30. Gdy dojechaliśmy do ul.Przemysłowej pojawiły się pierwsze krople,od razu sobie przypomniałem że zapowiadali burze.Nad Miedwiem jeszcze słońce świeciło a od strony północnej nadchodziły ciemne chmury.Pojechaliśmy ostrożnie blisko domu ,na początek zaliczyliśmy Kunowo później wróciliśmy do Stargardu aby Składową udać się na ścieżkę w kierunku Żarowa.Wiatr się coraz bardzie wzmagał i daliśmy sobie spokój z Rogowem.Ledwie zdążyliśmy wrócić do domu a tu pojawiły się pierwsze błyski i grzmoty.Największym pozytywem była pogoda i mały ruch na ścieżce do Zieleniewa.Trasa:Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Kunowo,Zieleniewo,Lipnik,Stargard,Żarowo,Stargard.
Kategoria RODZINNA






