Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi strus z miasteczka Stargard . Mam przejechane 133569.11 kilometrów w tym 12484.60 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.20 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Widget Pogodowy
YoWindow.com yr.no

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy strus.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

RODZINNA

Dystans całkowity:8620.40 km (w terenie 1126.10 km; 13.06%)
Czas w ruchu:471:04
Średnia prędkość:18.17 km/h
Suma podjazdów:14969 m
Suma kalorii:139443 kcal
Liczba aktywności:161
Średnio na aktywność:53.54 km i 2h 56m
Więcej statystyk
  • DST 53.06km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 18.73km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 2414kcal
  • Podjazdy 101m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

50-tka po pracy z Iwonką.

Sobota, 14 września 2019 · dodano: 14.09.2019 | Komentarze 1

Wczoraj wypad na rower po pracy zniweczył ulewny deszcz a później nie miałem już siły więc dziś wraz z Iwonką zaraz po pracy i po delikatnym posiłku wyruszyliśmy zaczynając od DDR-ki na Żarowo a następnie przez Grzędzice docieramy do ścieżki rowerowej którą jedziemy Motańca a następnie przez Kałęgę docieramy do Niedźwiedzia i postanawiam że pojedziemy budowaną drogą do Zdunowa bo wcześniej widziałem bikera jadącego tą trasą.

Iwonka w drodze do Niedźwiedzia
Iwonka w drodze do Niedźwiedzia © strus
Budowa nowej drogi do Zdunowa
Budowa nowej drogi do Zdunowa © strus

I tak po ubitym piachu bez problemów zaliczyliśmy budowaną drogę do Zdunowa ,odcinek lekko powyżej 3 km kończy się przy ulicy profesora Żuka gdzie zawracamy i kierujemy się z powrotem do Kobylanki przez Niedźwiedź i Reptowo.W Kobylance przerwa na banana i batona i fotki nadchodzącej jesieni.
Nadchodzi jesień
Nadchodzi jesień © strus

Po krótkiej pauzie wjeżdżamy na ścieżkę rowerową i kierujemy się do Stargardu.Dziś miałem problem z aplikacją sports-tracker która nie chciała działać mimo że próbowałem pięć razy ,za każdym razem po kilku sekundach zatrzymywała się dlatego zamieszczam nie pełną mapkę z S-Health-a

TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Zdunowo,Niedźwiedź,Reptowo
Kobylanka,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.


  • DST 78.19km
  • Teren 22.60km
  • Czas 04:35
  • VAVG 17.06km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 4072kcal
  • Podjazdy 138m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jezioro Dąbie z Iwonką

Niedziela, 9 czerwca 2019 · dodano: 09.06.2019 | Komentarze 3

Dziś nie udało mi się zaliczyć żadnych kilometrów solo bo od razu wyruszyłem na szlak z małżonką zaczynając od ruchliwej dziś DDR-ki na Motaniec ale to przez to że dziś słoneczna niedziela a następnie przejeżdżamy nad DK 10 i kierujemy się przez Kałęgę do Niedźwiedzia aby już nie tak nową drogą szutrową skierować się do Zdunowa.
Drogi do Zdunowa
Drogi do Zdunowa © strus

W Zdunowie postanowiliśmy że pojedziemy na plażę miejską w Dąbiu a następnie zahaczymy o kawałek powstającej DDR-ki na wale przeciwpowodziowym wzdłuż jeziora Dąbie.Gdy wjechaliśmy nad wiadukt nad A6 zobaczyłem wielki korek w stronę Świnoujścia i gdy robiłem zdjęcie stała się tragedia ,straciło życie sześć osób [OPIS WYPADKU] Dopiero po 20 minutach zjawił sie śmigłowiec LPR a chwile wcześniej było słychac pierwsze syreny staraży pożarnej
Chwila wypadku na A6 - 13:14
Chwila wypadku na A6 - 13:14 © strus
Tragedia na drodze
Tragedia na drodze © strus
LPR w locie nad A6
LPR w locie nad A6 © strus
Staliśmy i obserwowaliśmy całe zdarzenie i pomoc ponad półgodziny i nie mogliśmy się na dziwić że zaraz po zdarzeniu auta wyprzedzały miejsce wypadku nie udzielając pomocy ,dopiero gdy się pojawił ogień auta się zatrzymały a my jadąc do Dąbia ulicą Tczewską byliśmy przerażeni w jaki sposób przemieszczają się auta obok nas jadący objazdem że małżonka nie chciała wracać ta samą drogą.Zajechaliśmy na miejską plaże gdzie wręczano puchary za mecze piłki plażowej a następnie zwiedziliśmy nową marinę nad jeziorem Dąbie.
Nowa marina w Dąbiu
Nowa marina w Dąbiu © strus

Po zwiedzaniu wjeżdżamy na tłoczną DDR-kę przed plażą miejską i kierujemy się do ulicy Jeziornej którą można dostać się do powstającej ścieżki rowerowej na wale przeciwpowodziowym i po kilkuset metrach dostrzega że droga jeszcze nie oddana a już wandale niszczą .
Wjazd na ściezkę rowerową
Wjazd na ścieżkę rowerową © strus
Komuś przeszkadzało kamienne palenisko
Komuś przeszkadzało kamienne palenisko © strus
Jak wcześniej pisałem że małżonka nie chciała wracać ta samą drogą anie jechać do Załomia  szosą bo zrobił się bardzo duży ruch aut i dlatego pojechaliśmy powstająca ścieżką .Gdy ostatnio jechałem ten odcinek było ciężko ale nie tak jak dziś a myślałem że będzie lepiej a tu były fragmenty że Iwonka prowadziła rower.Ciężko było około czterech kilometrów gdy dotarliśmy do szutru i nim dojechaliśmy do zjazdu na Złom bo postanowiliśmy zaliczyć pizzerię.
Droga na DDR-ce do Lubczyny
Droga na DDR-ce do Lubczyny © strus


Przylądek Czterech Szkieletów
Przylądek Czterech Szkieletów © strus
Przerwa na posiłek -Zaścianek
Przerwa na posiłek -Zaścianek © strus
Ruch na drodze taki wielki że nie jedziemy w stronę Klinisk tylko wracamy do ulicy Kablowej i kierujemy się przez las do Wielgowa jadąc ponownie nad autostradą i wydłużona drogą zaliczając dojazd pożarowy 43 na którym ruch biegaczy i spacerowiczów.

Ponownie nad A6
Ponownie nad A6 © strus
Dojazd Pożarowy 43
Dojazd Pożarowy 43 © strus
Trochę jazdy po bardzo kiepskim asfalcie do Wielgowa i kierujemy się do dojazdu pożarowego 40 aby nim dojechać do dojazdu pożarowego 32 który doprowadzi nas do drogi  do Cisewa przez Wielichówko z krótka przerwą przy nowych ławeczkach nie daleko przed miejscem nie dawnego pożaru lasu.
Dojazd pożarowy 40
Dojazd pożarowy 40 © strus
Ostatnia przerwa
Ostatnia przerwa © strus
Z Cisewa wybraliśmy najkrótszą drogę do Zieleniewa czyli dojazd dojazdem pożarowym 36 który oczywiścię był bardzo ciężki do pokonania przez Iwonkę ze względu na duże ilości luźnego piachu że dwa odcinki prowadziła rower.W Zieleniewie wjeżdżamy na ścieżkę rowerową którą wracamy do Stargardu.

TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Motaniec,Kałęga,Niedźwiedź,Zdunowo,Wielgowo,Dąbie,Załom,
Wielgowo,DP40,DP32,Wielichówko,Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.

MAPKA ZE ZDJĘCIAMI:Jezioro Dąbie z Iwonką
Kategoria REKREACJA, RODZINNA


  • DST 50.03km
  • Teren 5.30km
  • Czas 02:42
  • VAVG 18.53km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 2901kcal
  • Podjazdy 164m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

50-tka po pracy z Iwonką.

Sobota, 6 października 2018 · dodano: 06.10.2018 | Komentarze 6

Już w czwartek wiedziałem że w sobotę po pracy sam nie pojadę tylko z małżonką,na początku pojechaliśmy na cmentarz w Grzędzicach przez Żarowo gdzie zostawiłem małżonkę i zrobiłem po bliskich okolicach rundkę 15 kilometrów solo.
                                
Wróciłem po małżonkę i ruszyliśmy do DDR-ki w Lipniku a nią zajechaliśmy do Zieleniewa a tam odbiliśmy na ulicę Długą która w końcu doczekała się nawierzchni asfaltowej a nawet i ronda z którego zjechaliśmy na gruntową drogą prowadzącą do Parku Pamięci.
Wyjazd z Grzędzic w kierunku Lipnika
Wyjazd z Grzędzic w kierunku Lipnika © strus
Nowa nawierzchnia na ul.Długiej w Zieleniewie
Nowa nawierzchnia na ul.Długiej w Zieleniewie © strus
Park Pamięci w Morzyczynie
Park Pamięci w Morzyczynie © strus

Z parku ruszyliśmy na d promenadę nad jeziorem Miedwie gdzie przy plus 21 stopni w październiku było bardzo dużo ludzi wypoczywających i spacerujących ale jakoś udało nam się między nimi przejechać przez całą promenadę i wrócić na DDR-kę w Zieleniewie.
Jezioro Miedwie prawie jak nad morzem
Jezioro Miedwie prawie jak nad morzem © strus
DDR-ka wracamy do Stargardu a następnie kierujemy się na Stare Miasto wydłużoną drogą przez parki nad rzeką Iną żeby odebrać w RTV zamówiony gadżet a później to już jazda żeby zaliczyć standardowy dystans jeżdżony po pracy.
Nad rzeką Iną
Nad rzeką Iną © strus

TRASA:
Stargard,Żarowo,Grzędzice,Stargard,Lipnik,Grzędzice,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
M A P K A : 50-tka po pracy z Iwonką.

  • DST 65.39km
  • Teren 25.00km
  • Czas 04:01
  • VAVG 16.28km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 3491kcal
  • Podjazdy 114m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rodzinne pożegnanie lata

Sobota, 22 września 2018 · dodano: 22.09.2018 | Komentarze 3

Ostatni dzień lata a temperatura spadła o połowę w porównaniu do dnia wczorajszego ale za to wyruszyliśmy tym razem w na rodzinną wyprawę w cztery osoby a mianowicie ja z małżonką i syn z koleżanką czego dawno nie robiliśmy.Chcieliśmy im pokazać grzybki w Pucku do którego jazdę rozpoczęliśmy od przejazdu DDR-ką do Żarowa a następnie przez Lubowo i Rogowo jedziemy do Poczernina.
Pogromca pól w Lubowie
Pogromca pól w Lubowie © strus
W Poczerninie wybieramy dawno nie pokonywaną drogę obok "kapliczki" żeby dojechać w okolice krzyżówki DW142 z DW 141 co był bardzo złym pomysłem.Myślałem że po wczorajszych opadach na leśnych drogach już nie będzie dużo piachu a niestety trzeba było rowery prowadzić.
Brukowa droga za Poczerninem
Brukowa droga za Poczerninem © strus
Kapliczka przy Misji Matki Bożej Światłości w Poczerninie.
Kapliczka przy Misji Matki Bożej Światłości w Poczerninie. © strus
Cofamy się do Sowna i kierujemy po przejechaniu nad "Chociwelką" przez Strumiany po dziurawej drodze do Pucka gdzie na leśnej polance pojawiły się trzy nowe grzybki z których najbardziej podobała nam się kania.
Na drodze za Strumianami
Na drodze za Strumianami © strus
Kania i Viper
Kania i Viper © strus
Nieudane zdjęcie
Nieudane zdjęcie © strus
Po odpoczynku wśród grzybków ruszyliśmy w kierunku Załomia do pizzerii przez Kliniska Wielkie i Pucice ale najpierw musieliśmy przedostać się na drogą stronę S3 przez przejście dla pieszych co wcale łatwe nie jest.Gdy się posililiśmy ruszyliśmy w drogę powrotną zaczynając od dojazdu do leśnej ścieżki prowadzącej do Wielgowa która też była ciężka do przejechania dlatego odbiliśmy szutrówką do asfaltówki która prowadzi do "Chociwelki" wcześniej przejeżdżając tym razem nad S3
Przejazd nad S3
Przejazd nad S3 © strus
Początek szutrówki
Początek szutrówki © strus
W Wielgowie ulicą Borsucza skierowaliśmy się do dojazdu pożarowego 40 czyli głównego szlaku na Sowno i po krótkim odpoczynku na jedynych ławeczkach ruszyliśmy do Cisewa prze Wielichówko żeby tam męczyć się z piachami i zameldować w Miedwiecko z którego już blisko do DDR-ki w Zieleniewie.Ten dojazd pożarowy 36 z Cisewa do Miedwiecka chyba najbardziej przejezdny jest zimą bo tam ciągle są masy luźnego piachu z którym trzeba walczyć.
Leśne miejsce na odpoczynek
Leśne miejsce na odpoczynek © strus
Robi się ciemno
Robi się ciemno © strus
Młodzi gdy zobaczyli znaną im ścieżkę rowerową odetchnęli z ulga że już blisko do domu ale robiło się ciemno i nie mieli oświetlenia.Na szczęście ciemności dopadły nas już po zaliczeniu DDR-ki do Stargardu a ostanie niecałe dwa kilometry dla bezpieczeństwa młodzi pojechali sami niestety po chodniku.

TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Strumiany,Pucko,Kliniska Wielkie,Pucice,Załom,Wielgowo,Wielichówko,
Cisewo,Miedwiecko,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
MAPKA: Rodzinne pożegnanie lata
Kategoria REKREACJA, RODZINNA


  • DST 72.29km
  • Teren 2.70km
  • Czas 03:11
  • VAVG 22.71km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 3263kcal
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt ZUŻYTY - Merida Speeder T1
  • Aktywność Jazda na rowerze

50-tka po pracy z bonusem.

Wtorek, 11 września 2018 · dodano: 11.09.2018 | Komentarze 5

Gdy wróciłem do domu z pracy było już po porannych przelotnych opadach deszczu i a reszta dnia miała być już pogodna , jak się okazało wiaterek był zdecydowanie mocniejszy niż wczoraj.Tym razem jazdę rozpocząłem od DDR-ki na Motaniec z tak wczoraj chwalonym kilometrowym odcinkiem po remoncie i z dziwnym zakrętem a później prosto do Kobylanki.
Wyremontowana DDR-ka w okolicy Lipnika z dziwnym zakrętem
Wyremontowana DDR-ka w okolicy Lipnika z dziwnym zakrętem © strus
Miejsce na odpoczynek przy DDR-ce
Miejsce na odpoczynek przy DDR-ce © strus
W Kobylance odbijam na Reptowo i kieruje się do Cisewa do końca szosy która zamienia się na drogę leśną prowadzącą do Grzędzic albo do Miedwiecka,ja na Speeder-ze nie dam rady nią dalej jechać więc zawracam i jadę drugą ulicą w Cisewie która zamieniała się w drogę szutrową ale dziś niespodzianka nawierzchnia została pokryta jakąś "czarną masą" i zrobiła się przejezdna ponownie dla wąskich opon więc skorzystałem z niej i dojechałem do Wielichówka.
                                  
Nowa nawierzchnia do Wielichówka
Nowa nawierzchnia do Wielichówka © strus

W centrum Wielichówka zawracam i kieruję się do ścieżki rowerowej w Kobylance i jadę nią do Zieleniewa gdzie odbijam na Kunowo w którym odezwał mi się dzwonek w telefonie dzięki któremu wiem że to dzwoni małżonka i okazało się że małżonka chce na rower więc zawróciłem i pojechałem prosto do domu,tam zmiana roweru i ruszamy na małe kółeczko na cmentarz wiejski w Grzędzicach jadąc tam DDR-ką do Lipnika i przez nowe rondo kierujemy się do Grzędzic.Po małych porządkach małe kółeczko po wiosce i jedziemy do DDR-ki w Żarowie a dalej już do domu.Solo przejechałem 51 km i 21 km z małżonką.



TRASA:
Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,Reptowo,Cisewo,Wielichówko,Cisewo,Reptowo,Kobylanka,
Morzyczyn,Zieleniewo,Kunowo,Zieleniewo,Lipnik,Stargard,Lipnik,Grzędzice,Żarowo,Stargard.

MAPKA : Bonus z Iwonką
M A P K A : 50-tka po pracy - część pierwsza


Kategoria PO PRACY, RODZINNA, SOLO


  • DST 76.54km
  • Teren 9.20km
  • Czas 04:14
  • VAVG 18.08km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 3724kcal
  • Podjazdy 140m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Goleniów z Iwonką

Niedziela, 9 września 2018 · dodano: 09.09.2018 | Komentarze 5

W końcu na rowerze po tygodniu drugich zmian i sobotnim treningu spacerowym po Szczecinie bo takiego dawno nie było dziś ruszyliśmy do Goleniowa bo tak w ubiegłą niedzielę postanowiliśmy chodź po mojej namowie że od Tarnówka jest już blisko do DDR-ki w Podańsku co małżonkę przekonało bo dalej pojedzie aż do Lubczyny wyłącznie ścieżką rowerową....i tak zrobiliśmy z małą przygodą wjeżdżając do Goleniowa, pan w busie patrzył na nas z około 10 metrów i zajechał nam drogę bo za nami jechała jego żona z którą chciał po gadać bynajmniej tak się tłumaczył tyle że ja zatrzymałem się pół metra przed jego autem i pojechałem po nim.
Spokojny przejazd przez miasto i jedziemy DDR-ką w tym roku oddaną w strefie przemysłowej do Lubczyny.
DDR-ka do Lubczyny
DDR-ka do Lubczyny © strus

Po ponad sześciu kilometrach na ścieżce rowerowej od strefy przemysłowej do Smolna sprawdzam czas i kilometry do przejechania żeby wrócić do 16.30 bo na siedemnastą byliśmy umówieni.Wybrałem krótszą drogę do Klinisk przez Rurzycę bo właśnie w Kliniskach chcieliśmy sobie zrobić przerwę na coś słodkiego w Asprod.Sklep był czynny ale obsługiwała tylko jedna pani a kolejka była na zewnątrz
więc pojechaliśmy w dalszą drogę udając się do przejścia przez S3.Wyjątkowo dzięki innej bikerce udało nam się przedostać na drugą stronę z marszu bez żadnego postoju i oczekiwania aż się ktoś zlituje.
Już na drugiej stronie S3
Już na drugiej stronie S3 © strus
Po czterech kilometrach po dziurach docieramy do pierwszego parkingu z ławkami gdzie wymusiłem na Iwonce przerwę dla jej chorych dłoni bo  jechaliśmy w dobrym tempie bez żadnych krótkich przerw poza Kliniskami przez piekarnią .W lesie Iwonka odpoczywała na ławce a ja ruszyłem w las i nic poza suszą.
Przerwa na parkingu
Przerwa na parkingu © strus
Po kwadransie ruszamy w drogę do domu przez Strumiany aby dotrzeć do Sowna i niestety małżonka nie dała się na mówić na wydłużoną drogę do Żarowa tylko jedziemy tym samym odcinkiem co jechaliśmy rano a na koniec DDR-ka z Żarowa do Stargardu.
                       

TRASA:
Stargard,Żarowo,Smogolice,Sowno,Przemocze,Tarnowiec,Tarnówko,Podańsko,Goleniów,Łozienica,Smolno-Lubczyna,Rurzyca,
Kliniska Wielkie,Kliniska Małe,Strumiany,Sowno,Smogolice,Żarowo,Stargard.
M A P K A : Goleniów z Iwonką
Kategoria REKREACJA, RODZINNA


  • DST 62.13km
  • Teren 22.00km
  • Czas 03:41
  • VAVG 16.87km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 3323kcal
  • Podjazdy 79m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pucko z małżonką.

Niedziela, 2 września 2018 · dodano: 02.09.2018 | Komentarze 4

Dziś ja nie prowadziłem za wybór trasy jest odpowiedzialna małżonka to ona chciała jechać na grzybobranie do Pucka zaczynając od DDR-ki na Żarowo a później dojazd wydłużoną drogą do Sowna przez Lubowo i Poczernin.Pogoda nie taka jaką zapowiadano jeszcze w piątek a na dodatek dziś przy śniadaniu straszyli jeszcze przelotnymi opadami deszczu które miały być po piętnastej a teraz jest już po siedemnastej oraz piękna słoneczna pogoda.
Bydło w Poczerninie
Bydło w Poczerninie © strus
Z Sowna kierujemy się do Strumiany przejeżdżając nad "Chociwelką" po wyremontowanym wiadukcie ale bruk został stary i bardzo nierówny czyli brak komfortu jazdy ,zresztą cała droga do Klinisk woła o remont i to bardzo pilny dlatego ja ją traktuje jako terenową drogę
Widok z wiaduktu na DW 142
Widok z wiaduktu na DW 142 © strus
Na parkingu leśnym wszystkie ławki zajęte a Iwonka chciała na chwile się zatrzymać żeby dać odpocząć nadgarstkom dlatego wjeżdżamy na pierwszą napotkaną leśną drogę a na niej pojawiają się kolory jesieni.
Oznaki jesieni
Oznaki jesieni © strus

Po krótkim odpoczynku jedziemy już prosto na grzybobranie do Pucka a przed odbiciem w lewo mijamy dużą grupę bikerów jadących z Klinisk w różnym wieku.
Prawdziwki i nie tylko  w Pucku
Prawdziwki i nie tylko w Pucku © strus

Z grzybobrania tym razem ja wymyśliłem że pojedziemy przez las do "Chociwelki" bo droga była zachęcająca a na dodatek jeszcze spotkaliśmy konnych którzy polecili nam drogę która miała być bez piachu ale nią daleko nie pojechaliśmy i wróciliśmy do szosy którą przyjechaliśmy do Pucka.
Zachęcająca droga do
Zachęcająca droga do "Chociwelka" © strus
Gdy wróciliśmy na dziurawy asfalt pojechaliśmy dokładnie tą samą drogą którą przyjechaliśmy aż do Żarowa gdzie przywitało nas słoneczką i namówiłem Iwonkę na jeszcze klika kilometrów jadąc do DDR-ki w Lipniku przez Grzędzice i dopiero powrót do domu.

TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Sowno,Strumiany,Pucko,Strumiany,Sowno,Poczernin,Lubowo,Żarowo,
Grzędzice,Lipnik,Stargard.
M A P K A : Pucko z małżonką
Kategoria REKREACJA, RODZINNA


  • DST 53.68km
  • Teren 3.30km
  • Czas 03:14
  • VAVG 16.60km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 2901kcal
  • Podjazdy 96m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tarnówko z Iwonką.

Niedziela, 26 sierpnia 2018 · dodano: 26.08.2018 | Komentarze 5

W planie był wyjazd około dziesiątej ale jakoś nie wyszło i mi się nie spieszyło bo o tej godzinie było ledwie piętnaście stopni  a to za mało dla mnie żeby jechać ubrany na krótko więc odczekaliśmy trochę i dopiero po dwunastej ruszyliśmy w stronę węzła Warchlino.Na początku skrótem do Klępina przez Mokrzyce po betonowych płytach a dalej przez Małkocin i jesteśmy przy nad "Chociwelką"

"Betonówka" do Klępina © strus
Węzeł Warchlino - DW 142
Węzeł Warchlino - DW 142 © strus
Po przejechaniu nad "Chociwelką" odbijamy na Warchlino żeby w nim wjechać na gruntową drogę do Dąbrowicy która za każdym razem co nią jadę jest w innym stanie.Dziś była zachęcającą więc się ucieszyłem że nie będziemy musieli wracać a innej drogi asfaltowej nie ma .jak się ukazało początek który jest zawsze w gorszym stanie dziś się po nim do lasu dobrze jechało.
Początek drogi gruntowej don Dąbrowicy
Początek drogi gruntowej don Dąbrowicy © strus
Gdy wyjechaliśmy z leśnej doliny i wjechaliśmy na żużlówkę byłem zachwycony nawierzchnią ale okazało się że ledwie po przejechaniu około 150 m zaczął się koszmar dla małżonki i jej nowych opon schwalbe marathon które z głębokich suchym piachem nie dawały sobie rady i Iwonka zaczęła prowadzić rower,głupio było samemu jechać więc zsiadłem i poprowadziłem rowery prawie dobre 300 metrów prawie do samej wioski i obiecałem że już dziś nie będzie żadnych leśnych dróg.
Ostatki dobrej drogi
Ostatki dobrej drogi © strus
A to już koszmarna droga....
A to już koszmarna droga.... © strus
Kolejny etap wycieczki to dojazd do Tarnówka najpierw przez Rożnwo a potem po kiepskiej drodze przez Żagórce do Tarnowa i odbijamy do docelowej wioski trochę po lepszej drodze i prawie cały czas z górki i w końcu meldujemy się przy ruina wieży kościelnej.
Tarnowo (niem.Grossenhagen) Kościół filialny p.w. Świętej Rodziny zbudowany w XV w
Tarnowo (niem.Grossenhagen) Kościół filialny p.w. Świętej Rodziny zbudowany w XV w © strus
                      
Przy wieży sprawdziłem godzinę i obliczyłem że do 16.30 możemy nie wrócić drogą przez Stawno i Strumiany dlatego skróciliśmy drogę do Sowna kierując się do DW 141 przez Tarnowiec i Przemocze .Zanim na krótko wjechaliśmy na DW 142 zatrzymaliśmy się przy szlabanie gdzie zaczyna się rowerostrada do Bącznika [ok.7km] na której jakoś w tym roku chyba nie miałem przyjemności jechać co będzie trzeba nadrobić w najbliższym czasie.

"Rowerostrada" dojazd pożarowy 18 © strus
Kilka set metrów na DW 142 i dwóch oszołomów którzy podczas naszego zjeżdżania z głównej drogi na zakręcie nas wyprzedzali gdzie jest bardzo wąską ,szkoda że nie mam kamerki.....
Ostatni etap dzisiejszej rundki do przejazd przez Sowno a następnie wydłużoną drogą do DDR-ki w Żarowie jedziemy przez Poczernin i Lubowo a później prosto do domu .Zdziwiło mnie że dziś niedziela a na ścieżce rowerowej do Stargardu na całym odcinku od Żarowa było pusto,żadnego bikera ani biegaczy.
DDR-ka w Żarowie
DDR-ka w Żarowie © strus

                                        
TRASA:
Stargard,Mokrzyca,Klępino,Małkocin,Siwkowo,Warchlino,Dąbrowica,Rożnowo,Zagórce,Tarnowo,Tarnówko,Tarnowiec,
Przemocze,Sowno,Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,Stargard.
M A P K A :Tarnówko z Iwonką
Kategoria REKREACJA, RODZINNA


  • DST 77.08km
  • Teren 27.00km
  • Czas 04:27
  • VAVG 17.32km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 3904kcal
  • Podjazdy 129m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lubczyna z Iwonką

Niedziela, 19 sierpnia 2018 · dodano: 19.08.2018 | Komentarze 2

Wczoraj nie wyszło a dziś była korekta trasy bo nie mieliśmy tyle czasu co wczoraj więc do Sowna pojechaliśmy krótszą drogą przez Smogolice a następnie skierowaliśmy się przez Strumiany do Klinisk Wielkich i trzeba było pokonać pieszo S 3 na której był bardzo duży ruch aut.Wkurzyło mnie to że przejechały dwa samochody z rowerami na dachu i nas nie przepuścili dopiero udało nam się przekroczyć na drugą stronę dzięki Duńczykom którzy włączyli światła awaryjne i się zatrzymali - WIELKIE dzięki.
Nowy wiadukt nad DW 142 w okolicy Strumian
Nowy wiadukt nad DW 142 w okolicy Strumian © strus
O dziwo na alternatywnej drodze nad morze dziś ruch bardzo mały wręcz żaden bynajmniej na odcinku od Klinisk do Rurzycy za którą odbijamy w lewo w kierunku Lubczyny przez Smolno.W Smolnie wjeżdżamy na DDR-kę którą sporo jedzie bikerów z Goleniowa i śmigamy do plaży z przerwą na zakupy  żeby później przedostać się na budowaną ścieżkę rowerową wzdłuż jeziora Dąbie.
Plaż w Lubczynie
Plaż w Lubczynie © strus
Marina w Lubczynie
Marina w Lubczynie © strus
Po zakupach wylądowaliśmy na ławce przy plaży i po odpoczynku skierowaliśmy się pieszo przez marine do początku szutrowej DDR-ki która niestety nadal jest oficjalnie zamknięta chodź sporo rowerzystów mijaliśmy na niej to trzeba na nią się dostać przez krzaki.DDR-ka mimo że nie oddana był w lepszym stanie niż dziś ,męczące kamyki dla mojej małżonki która ma problemy z nadgarstkami oraz wchodzące rośliny na ścieżkę.
Szutrowa DDR-ka Lubczyna - Szczecin Dąbie
Szutrowa DDR-ka Lubczyna - Szczecin Dąbie © strus

Iwonka narzekała na bolące nadgarstki i postanowiłem skrócić jazdę wzdłuż brzegu jeziora a mieliśmy dojechać minimum do Załomia a zjechaliśmy już w Czarnej Łące.Nie wiedziałem w jakiej formie jest leśna droga z Załomia do Wielgowa a że czas dziś mieliśmy ograniczony dlatego wprowadziłem korektę do trasy i przez Pucice wróciliśmy do Klinisk i tym razem bez problemów przedostaliśmy się na drugą stronę S3.Już dziś przejechanym odcinkiem wracamy do Sowna a następnie wydłużamy drogę do DDR-ki w  Żarowie jedziemy przez Poczernin i Lubowo i na tym się skończyła dzisiejsza wspólna z małżonka jazda po kiepskich drogach.Można powiedzieć że droga z Sowna do Klinisk to 18 km męczarni w dwie strony jak i przejazd od głównej drogi za Poczernin oraz 7 km szutrów dało popalić Iwonce

TRASA:
Stargard,Żarowo,Smogolice,Sowno,Strumiany,Kliniska Wielkie,Rurzyca,Smolno,Lubczyna,Czarna Łąka,Pucice,Kliniska
Wielkie,Strumiany,Sowno,Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,Stargard.
MAPKA: Lubczyna z Iwonką
Kategoria REKREACJA, RODZINNA


  • DST 55.67km
  • Teren 5.40km
  • Czas 03:13
  • VAVG 17.31km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 3248kcal
  • Podjazdy 94m
  • Sprzęt Zużyty -Kellys Viper 60 Dark Lime
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie udana wyprawa .

Sobota, 18 sierpnia 2018 · dodano: 18.08.2018 | Komentarze 3

Wszystko od początku nie szło dobrze ,za raz po starcie nie mogliśmy w żadnym sklepie blisko domu kupić zimnych napojów i zamontowane nowe chwyty z rogami u Iwonki nie trzymały się dość solidnie kierownicy więc wróciliśmy założyć stare później okazało się że wystarczyło przesunąć manetki o 5 mm i było OK.Drugi start to jazda DDR-ką do Żarowa a później kierunek Sowno przez Lubowo i Poczernin.Jadąc za Poczerninem przez las do głównej drogi nagle wystrzał ,myślałem że to tylko dętka a później po wymianie okazało się że w oponie jest dziura około 4-3 mm. Zakleiłem dwoma łatami wewnątrz oponę napompowałem dętkę delikatnie i wróciliśmy do domu w celu wymiany opony.
Awaria opony
Awaria opony © strus
Na szczęście miałem oponę której jeszcze nie oddałem z mojego roweru więc szybka wymiana i w drogę ale już nie tą co sobie wczoraj zaplanowaliśmy czyli do Lubczyny. Małżonka już nie miała ochoty i mówiła żebym sam już sobie jechał ale ja nie odpuściłem i powiedziałem że tylko do Kobylanki na lody , no i się zgodziła.Pojechaliśmy DDR-ką od Tesco prosto do Kobylanki z małą przygodą w Morzyczynie gdzie panowie urządzili sobie pogawędkę na DDR-ce bo nie było gdzie.
Budowa szerszej DDR-ki w Lipniku
Budowa szerszej DDR-ki w Lipniku © strus
Pogawętka na DDR-ce
Pogawędka na DDR-ce © strus
Gdy zwróciłem im uwagę usłyszałem że mogę sobie ulicą wyminąć to i zaproponowałem pogawędki na ulicy a inny ich omijać.W Kobylance na ławce przy fontannie pochłoneliśmy lody i ruszyliśmy budowaną nową drogą z Kobylanki bezpośrednio do Jęczydołu.
Budowa drogi Kobylanka - Jęczydół
Budowa drogi Kobylanka - Jęczydół © strus

Z Jęczydólu wróciliśmy na DDR-kę którą wróciliśmy prosto do domu z jedną jeszcze przygodą z kolejnym autem tym razem panowie z budowy tak się śpieszyli do domu że zajechali nam drogę w Zieleniewie w okolicy starej smażalni ryb ale grzecznie przeprosili gdy zobaczyli że wyciągnąłem telefon z kieszeni.Może jutro będzie lepiej.
Nowa szersza DDR-ka w Lipniku
Nowa szersza DDR-ka w Lipniku © strus

TRASA:
Stargard,Żarowo,Lubowo,Rogowo,Poczernin,Rogowo,Lubowo,Żarowo,Stargard,Lipnik,Zieleniewo,Morzyczyn,Kobylanka,
Jęczydół,Morzyczyn,Zieleniewo,Lipnik,Stargard.
M A P K A : Nie udana wyprawa .
Kategoria REKREACJA, RODZINNA